NAJWIĘKSZE TAJEMNICE NASZEGO ODKUPIENIA. DAWNE SKARBY WIELKIEGO TYGODNIA.

Napisałem poniższy tekst w okolicach 2018 roku, kiedy Stolica Apostolska oficjalnie zezwoliła wybranym kapłanom na celebrację Obrzędów Wielkiego Tygodnia według rubryk obowiązujących w kościele rzymskim od średniowiecza aż po lata 50. dwudziestego wieku. Powstał on głównie dlatego, że choroba i hospitalizacje na dłużej przykuły mnie do domu i łóżka, ponieważ jednak na co dzień nie zajmuję się publikacjami z zakresu teologii i liturgiki: brakuje w tym tekście odpowiedniego warsztatu. Nigdy również nie został przeze mnie dokończony. Chociaż sytuacja tradycyjnego rytu rzymskiego w ostatnich latach radykalnie się zmieniła, nie chcę, aby ten tekst spędził kolejne lata na dysku mojego laptopa i zdecydowałem się opublikować go w formie „takiej, jaka jest” – być może będzie komuś przydatna.

Po wszelkie szczegóły historyczne, chronologię wydarzeń i wyjaśnienie pojęć oraz przejście przez obrzędy krok po korku, odsyłam Szanownych czytelników do analizy ks. Stefano Carusiego (https://vademecumliturgiczne.pl/2019/04/14/reforma-wielkiego-tygodnia-w-latach-1951-1956-od-liturgii-do-teologii-sladem-wiodacych-myslicieli-ks-stefano-carusi-ibp/) Mathias von Liechtenstein

Motto

Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare

(Mt 13, 52)

Zaprawdę, godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne, abyśmy Ciebie, Panie, zawsze sławili, a zwłaszcza w tym czasie uroczyściej głosili Twoją chwałę, gdy Chrystus został ofiarowany jako nasza Pascha.

(prefacja wielkanocna)

Trzymając się wiernie tradycji, Sobór święty oświadcza, że święta Matka Kościół uważa za równe w prawach i godności, wszystkie prawnie uznane obrządki i że chce je na przyszłość zachować i zapewnić im wszelki rozwój, pragnie też, aby tam, gdzie zachodzi potrzeba, zostały one roztropnie i gruntownie rozpatrzone w duchu zdrowej tradycji, oraz aby im nadano nową żywotność, stosownie do współczesnych warunków i potrzeb.

(Sobór Watykański II, Sacrosanctum Concilium, 4)

WPROWADZENIE

Cel artykułu

Chciałbym zwrócić uwagę na kilka aspektów Obrzędów Wielkiego Tygodnia “sprzed reformy”, które przemawiałyby za tym aby Stolica Apostolska po wyznaczonym okresie próby ten właśnie wariant ustanowiła jako obowiązujący dla nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego.

Artykuł niniejszy ma stanowić pewną “wiązkę myśli”, naświetlenie pewnych pojedynczych kwestii, których nie będę w pełni rozwijał, a jedynie zasygnalizuje ich istnienie. Czasem zatrzymam się nad pewnymi zagadnieniami szerzej, jednak praca niniejsza nie aspiruje do rangi pełnego i profesjonalnego opracowania. Ma być jedynie punktowym wskazaniem kwestii, które zachęci do dalszego zgłębienia tematu i jednocześnie przedstawieniem kilku tez i postulatów. Bardzo pomocne będzie czytanie tego tekstu równolegle ze mszalikiem bądź mszałem.

Chciałbym bardzo podziękować ks. Markowi Blazie oraz o. Maciejowi Zacharze za ich publikacje związane z Obrzędami Wielkiego Tygodnia.

Część I

OGÓLNE REFLEKSJE O LITURGII

Nowy-stary ryt rzymski

Oto pierwsza teza, którą chciałbym przedstawić: współczesny ruch liturgiczny nie może i nie powinien opierać się wyłącznie na ‘mszale z roku 19xx’, ani wcześniejszym, ani późniejszym. Skarb tradycyjnej Liturgii, o którym pisał Benedykt XVI w swoim wspaniałym motu proprio “Summorum Pontificum” nie ogranicza się przecież wyłącznie do Mszału Rzymskiego z 1962 r., który jest w pewnym sensie “fotografią” wykonaną liturgii Kościoła we wczesnym okresie przemian liturgicznych. To księga bardzo ważna, istotny fundament na którym odbudowuje się powoli tradycyjna liturgia. Nie jest ona jednak dla nas jedynym źródłem wiedzy o tym jak wyglądała Liturgia przed reformami posoborowymi. Ryt z roku 1962 był już przecież pewnym etapem przemian, w związku z czym czasem możemy w nim dostrzec pewne niespójności, rozstrzygane zwykle w formie konsultacji odpowiednich watykańskich dykasterii z instytutami kapłańskimi lub duszpasterstwami pielęgnującymi tradycyjną liturgię. Dzięki współpracy ze środowiskami tradycyjnymi, Stolica Apostolska dokonuje pewnych rozstrzygnięć, aby nadać nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego odpowiednio godny i spójny kształt.1

Bractwo Kapłańskie Św. Piusa X a liturgia sprzed 1962 r.

Wiele wskazuje na to, że historycznie dokonany wybór akurat tego roku liturgicznego jako “ostatniego trydenckiego” nie wynikał do końca z pogłębionej liturgicznej refleksji, co bardziej z praktyki wewnętrznej i pewnej postawy reprezentowanej przez Bractwo Kapłańskie św. Piusa X w trakcie rozmów prowadzonych przez Bractwo ze Stolicą Apostolską przed nastaniem schizmy z roku 1988. Z czysto prawnego punktu widzenia ostatnim wydaniem tradycyjnego Mszału Rzymskiego były wydania tzw. “mszału przejściowego” z lat 1965-68, będące praktyczną realizacją instrukcji Inter Oecumenici w zakresie Ordo Missae. Z wielu powodów, na opis których brak miejsca w niniejszym opracowaniu, mszały te jednak trudno było uznać za oddające we właściwy sposób ducha Missale Romanum św.Piusa V. Naturalną tego konsekwencją, rozumianą zarówno przez FSSPX jak i Stolicę Apostolską była konieczność wyboru właściwego wydania mszału dla celebracji tradycyjnego rytu.2

List abp Lefebvre’a do wiernych z dystryktu amerykańskiego z 1983 r. wskazuje wyraźnie, że pewną rolę w wyborze akurat tej księgi (Missale Romanum z 1962 r.) i tych rubryk miało zjawisko sedewakantyzmu, dość powszechne w pierwszej fali tradycjonalistycznej rebelii, z którym Bractwo św. Piusa X walczyło także wewnątrz własnych szeregów. Użytkowanie Mszału wydanego i potwierdzonego przez soborowego papieża – św. Jana XXIII, miało zgodnie z udzielonym wyjaśnieniem być dowodem na uznawanie władzy tego właśnie biskupa Rzymu , a także jego następców na Stolicy Piotrowej. W pewnym uproszczeniu, każdy kapłan, który używa mszału z roku 1962, miałby należeć do grona osób uznających za ważnie urzędujących papieży od św. Jana XXIII po Franciszka. Każdy zaś, kto preferowałby używanie mszałów wydanych za pontyfikatu Piusa XII, kwalifikowany byłby jako sedewakantysta, a przynajmniej jako osoba która odmawiałaby św. Janowi XXIII i jego następcom prawa do pełnej władzy w kościele. Grupy jawnie sedewakantystyczne konsekwentnie bowiem nie uznają ksiąg liturgicznych zatwierdzanych przez Jana XXIII i jego następców.34

Takie kryterium należy jednak raczej do wewnętrznej specyfiki środowiska związanego z FSSPX. Sedewakantyzm nie stanowi bowiem problemu w instytutach znajdujących się pod kuratelą Papieskiej Komisji Ecclesia Dei, nie ma z nim także problemów w parafiach i duszpasterstwach tradycji łacińskiej. Podporządkowane są one prawowitej władzy kościelnej, a działający w nich kapłani posiadają jurysdykcję i uprawnienia przyznane przez biskupów lub Stolicę Apostolską, w pełnej łączności z urzędującym papieżem.

Dzisiaj, po wydanym przez Benedykta XVI Motu proprio Summorum Pontificum, w atmosferze wzajemnego zrozumienia, biskupi będący pracownikami watykańskich dykasterii i kardynałowie celebrują na podstawie indultów również według Mszału Rzymskiego z wydań wcześniejszych niż 1962. W wyraźny sposób widać, że poza środowiskami FSSPX sedewakantyzm i celebracje według tych wydań nie mają najmniejszego związku. Pomimo tego, w roku 2018 Komisja Ecclesia Dei, będąca na etapie likwidacji, zdecydowała się odmówić udzielenia dalszych indultów na celebrowanie Obrzędów Wielkiego Tygodnia zgodnie ze Mszałem Piusa V., nie uwzględniając próśb biskupów diecezjalnych. Jednocześnie dozwolono jednak na celebrowanie tradycyjnych Obrzędów Wigilii Pięcdziesiątnicy wg tychże ksiąg. Trudno na dzisiejszym etapie odpowiedzieć, co kierowało decyzjami Komisji.56

Przy okazji trzeba tu zwrócić uwagę na pewną specyfikę środowiska FSSPX i jego kontynuatorów jeśli chodzi o obrzędy liturgiczne: często bowiem prywatny pogląd abp Lefebrvre’a dotyczący jakichś kwestii liturgicznych stawał się dla członków Bractwa obowiązujący, nawet wtedy kiedy niekoniecznie odpowiadał rubrykom, dla przykładu: rezygnacja z używania biretu, który przecież jest przewidziany przez rubryki Mszału czy też praktykowanie np. biskupiej mszy śpiewanej, której nie przewiduje Caeremoniale Episcoporum. Stąd mówi się czasem o specyficznym “rycie z Econe”, będącym opartym na mszale z 1962 konglomeratem rubryk, zwyczajów i przekonań będących gdzieś pomiędzy Mszałem Rzymskim z 1952 a wydaniem z 1967. W ramach środowiska FSSPX a także instytutów powstałych z dawnych księży tegoż bractwa może się też pojawić deklaracja przywiązania do Obrzędów Wielkiego Tygodnia opisanych w Ordo Hebdomadae Sanctae Instauratus oparta na fakcie, że “Arcybiskup Lefebvre tą formę właśnie celebrował”. Należałoby chyba odpowiedzieć, parafrazując Arystotelesa: Amicus Lefebvre, sed magis amica traditio.78

Zwrócę też przy tym jednak uwagę, że “ryt z Econe” doprowadził do realnego przetrwania pewnych fragmentów obrzędów Wielkiego Tygodnia sprzed 1955, a powstałe po ogłoszeniu MP Ecclesia Dei instytuty kontynuowały te tradycje. Można tu zwrócić uwagę na zachowany w Econe i Wigratzbad obrzęd “Gloria, laus” w Niedzielę Palmową, strepitus podczas Ciemnych Jutrzni, czy też śpiewanie dłuższych zakończeń Pasji. Pośrednio praktyki takie mogły mieć też wpływ na “bardziej tradycyjne” kształtowanie się Wielkiego Tygodnia w lokalnych duszpasterstwach tradycyjnych.

Teoria o niemożności zakazania obrzędów

Istnieje teoria teologiczna, wedle której Papież w swojej władzy może co prawda wprowadzać nowe obrzędy i ryty, może czynić je obowiązującymi „domyślnie”, nie może jednak całkowicie zakazać już ustanowionych form liturgicznych, jeżeli zostały prawnie prawnie ustanowione , obowiązywały przez wiele wieków, były powszechnie uznawane itp. W podobnym duchu wypowiedział się Benedykt XVI, stwierdzając: To, co poprzednie pokolenia uważały za święte, świętym pozostaje i wielkim także dla nas, przez co nie może być nagle zabronione czy wręcz uważane za szkodliwe. Skłania nas to do tego, byśmy zachowali i chronili bogactwa będące owocem wiary i modlitwy Kościoła i byśmy dali im odpowiednie dla nich miejsce.

Słowa te, choć przede wszystkim odnoszone do tradycyjnego rytu Mszy Świętej jako całości, z powodzeniem mogłyby być zastowane także do poszczególnych elementów tego rytu. Odnoszenie tej argumentacji także do formy Obrzędów Wielkiego Tygodnia sprzed zmian wprowadzonych w latach 50. XX w. wydaje się być jak najbardziej słuszne – byłoby bowiem naturalną konsekwencją wynikającą z Summorum Pontificum i listu do biskupów Benedykta XVI. Wiele przemawia za poprawnością takiej argumentacji, ale wciąż wymaga ona bardziej gruntowego teologicznego objaśnienia I wykrystalizowania, tak aby można było przeciwstawić ją licznym uprawnionym rubrycystycznym I legalistycznym watpliwościom, a także jasno oddzielić kwestię sedewakantyzmu I lefebryzmu od szczegółowego wyboru formy liturgicznej.

Organiczny rozwój nadzwyczajnej formy. Odsyskanie zgubionych skarbów.

“Władza Kościoła może zdefiniować i ograniczyć używanie rytów w różnych sytuacjach historycznych. Nigdy jednak nie zakazuje ich całkowicie i “po prostu”.-powiedział kard. Ratzinger podczas konferencji wygłoszonej z okazji 10-lecia Motu proprio Ecclesia Dei . Taka sytuacja miała miejsce również podczas opisywanej przeze mnie niżej reformy Wielkiego Tygodnia. Pewne formy liturgiczne zostały wyłączone ze stosowania i zastąpione innymi, dawne formy jednak nie zostały “skasowane”, nawet jeśli czasowo i terytorialnie zaprzestano ich celebracji. Dalej należą one do skarbca liturgii Kościoła i Kościół ma prawo udostępniać je w różnych sytuacjach. Ciekawym przykładem będzie tutaj fakt, że Soborowa Konstytucja o Liturgii Sacrosacntum Concilium w przypisie 13. odnosi się do: “modlitwy po drugim czytaniu Wigilii Paschalnej, w Mszale Rzymskim przed reformą Wielkiego Tygodnia.”.9

Benedykt XVI w jednym we swoich tekstów napisał: To co do roku ‘69 było jedną liturgią Kościoła I dla nas wszystkich rzeczą najświętszą, po roku ‘69 nie może -w następstwie skrajnego pozytywizmu – stać się rzeczą absolutnie nie do przyjęcia. Jeśli chcemy być wiarygodni – że się posłużę tym sloganem nowożytności – jest rzeczą absolutnie konieczną uznanie, ze to co było podstawowe przed rokiem ‘69, takie pozostaje nadal: jest to ta sama świętość, ta sama liturgia. Odnosząc się do słów Ojca Świętego: „jeżeli chcemy być wiarygodni”, naturalną konsekwencją tego rozumowania musi być uznanie, „że to co było liturgią Kościoła przed rokiem 1955” również zasługuje na uwagę, uznanie i akceptację.

Wydaje się, że w poszukiwaniu i pielęgnowaniu tradycyjnej liturgii Kościół powinien wyjść poza schemat “stanu z roku x”, a zwrócić się raczej w kierunku wydobywania, poznawania i udostępniania całości Nadzwyczajnej Formy Rytu Rzymskiego w jej pełnej okazałości.

Mszał Rzymski z roku 1962, jak już wcześniej pisałem jest księgą niewątpliwie wartościową i „bazową” dla współczesnego ruchu liturgicznego i odradzania się klasycznej formy rytu rzymskiego. Ma jednak pewne wady, wynikające z tego że jest księgą historyczną, wydaną w określonych okolicznościach. Te wady to:

-przejściowość – Missale Romanum 1962 stanowił pewien etap przejściowy pomiędzy klasycznym rytem rzymskim z lat 1447-1952 a wydaniami Mszału Rzymskiego wydanymi po Instrukcji Inter Oecumenici, a wreszcie Mszałem św. Pawła VI10

-brak zaktualizowanego proprium o Świętych

Współczesny powrót do tradycyjnej formy rytu rzymskiego powinien wyjść jednak poza te wady, tak aby nie czynić liturgii Kościoła „niewolnikiem historii” – taka rola nie jest ani potrzeba, ani pożyteczna, co więcej – w większości nie zadowala duchowieństwa chcącego posługiwać się tradycyjnym mszałem rzymskim. Jest wiele liturgicznie wartościowych elementów, które zasługują na godne miejsce w powszechnie obowiązującym Mszale Rzymskim dla formy nadzwyczajnej(to tylko przykłady):

-obrzędy Wielkiego Tygodnia sprzed reformy Piusa XII, opisywane w niniejszym tekście,

-wspomnienie św. Józefa w Kanonie Rzymskim, dodane przez św.Jana XXIII, będace wyrazem szczególnego kultu do tego świętego w kościele łacińskim(obecne we Mszale z 1962),

-wspomnienia i święta usunięte z kalendarza reformami Piusa XII i św. Jana XXIII, jak choćby św. Józefa – Patrona Kościoła, Zaślubiny Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa, Modlitwy Chrystusa w Ogrójcu, Wspomnienie Ucieczki Świętej Rodziny do Egiptu – ze względu na ich wieloletnią obecność w Tradycji i pobożności a także wartość duszpasterską,11

-oktawy ważniejszych uroczystości w ciągu roku liturgicznego: jak choćby Epifanii – która kończyła się tradycyjnie 13. stycznia wspomnieniem Chrztu Pańskiego, bądź oktawy Bożego Ciała, która zachowała się w pobożności ludu np. w Polsce nawet w formie zwyczajnej,1213

-używanie w okresach pokutnych planetae plicatae zamiast dalmatyk,14

-wspólnotowy Confiteor przed Komunią św. wiernych, wszędzie tam gdzie byłoby to uznane za właściwe,15

-dodatkowe prefacje, które bądź istniały wcześniej w tradycji liturgicznej, bądź pojawiły się we mszale w późniejszym okresie, jak np. prefacja adwentowa, dopuszczona do użytku w wybranych krajach,16

-bardziej rozbudowane lokalne kalendarze i formularze mszalne dla obchodów świętych i błogosławionych, takie jak np. polski sanktorał z lat 60.17

-szerokie udostępnienie wspomnień i uroczystości świętych (lub Tajemnic Wiary), którzy zostali do Mszału Rzymskiego w formie zwyczajnej i z pewnością zasługują na godne miejsce w liturgii kościelnej: być może warto byłoby w tradycyjnej formie świętować np. św. Maksymiliana Kolbego. Trzeba rozważyć czy do tradycyjnego rytu i pobożności nie pasowałoby także np. ustanowiona przez Benedykta XVI uroczystość Jezusa Chrystusa Najwyższego Kapłana – pięknie współgrałaby z szeregiem świąt ku czci Chrystusa Pana obchodzonych po Pięćdziesiątnicy, czy np. NMP Matki Kościoła – wydaje się że zasługują one na miejsce w tradycyjnym mszale, przynajmniej w formie ad libitum lub komemoracji,18

-niektóre zmienione lub zniesione w latach 50. i 60. praktyki liturgiczne, jak np. celebrowanie procesji w dzień Oczyszczenia NMP w kolorze fioletowym, zgodnie z wielowiekową tradycją, obchodzenie w tym kolorze dnia św. Młodzianków – oba przypadki ze względu na tradycję i wnoszącą dodatkową wartość liturgiczną symbolikę, którą reformatorzy starali się „spłaszczać” i redukować, ale także cały szereg innych zniesionych praktyk obecnych we Mszale Rzymskim do lat 50. i były obecne choćby w dziełach klasycznych liturgistów jak Adrian Fortescue czy abp Nowowiejski.,19

-dopuszczenie, być może ad libitum, kolekt i innych oracji okresowych do formularzy mszalnych znanych ze Mszału Rzymskiego sprzed 1955: jak „pro Ecclesia”, „pro papa”, o Matce Bożej, które przez wiele lat były integralną częścią celebracji liturgicznych w tradycyjnym rycie rzymskim.

-Zastosowanie tradycyjnych lokalnych rytuałów: w Polsce wartościowym jest używanie Collectio Rituum z lat 60. w połączeniu z rytuałem polskim z 1927 – obie te księgi, zwłaszcza Collectio Rituum zawierają rozbudowane i szerokie użycie języka narodowego „w rozsądnych liturgicznych granicach” przy udzielaniu sakramentów i sakramentaliach.20

Pięknie byłoby móc podziwiać tradycyjny ryt rzymski w jego pełnej okazałości, w rozsądny sposób zachowując w nim te starsze i te nieco nowsze – choć chwalebne i pożyteczne elementy, będące oczywiście wolą Kościoła, skutkiem organicznego rozwoju i świadectwem Jego życia.

W tym miejscu warto zacytować Ojca Św. Benedykta XVI:

“Należałoby więc z dużą wrażliwością i wyrozumiałością wobec różnych trosk i obaw oraz w porozumieniu z odpowiedzialnymi- zrozumieć, że ten Mszał jest także Mszałem Kościoła i podlega władzy Kościoła, że nie jest rzeczą należącą do przeszłości i znajdującą się pod ochroną, lecz stanowi żywą rzeczywistość w Kościele, bardzo cenioną w swej tożsamości i w historycznej wielkości, którą uważa się za rzeczywistość żywą, a nie za martwą i relikt przeszłości. Cała liturgia Kościoła jest zawsze rzeczą żywą, rzeczywistością, która jest ponad nami i nie jest uzależniona od naszej woli i naszych arbitralnych zamierzeń.”21

Ostateczne ustalanie co powinno stanowić obowiązujący dla NFRR mszał stanowi nic innego jak pewien organiczny, samodzielny rozwój. Nie chodzi o to, aby NFRR stało się skansenem. A będzie nim, jeśli pozostanie zupełnie skostniałą dyscyplinarnie strukturą. Stąd uprawnione wydają się postulaty ponownego uregulowania pewnych kwestii nie wedle „własnego upodobania” ale dla uzyskania pełniejszej spójności i aktualności w obrębie nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego. Kompetencję do dokonywania wiążących ustaleń ma jednak wyłącznie Stolica Apostolska. Ostateczna władza w dziedzinie Liturgii należy do Papieża i samowolne zmiany liturgiczne „wedle upodobań” mogą być zakwalifikowane jako wykroczenie przeciw posłuszeństwu.22

Działalność zlikwidowanej niedawno Komisji Ecclesia Dei w ostatnich latach zdaje się zmierzać właśnie w kierunku wskazanym wyżej przez Benedykta XVI. Zwróćmy uwagę na udzielane ad experminetum indulty na celebrację Wielkiego Tygodnia w starszej formie, a także stałe indulty na celebrowanie przez cały rok obrzędów według rubryk Mszału z 1952, sprzed reformy kalendarza i rubryk. Z drugiej strony zaś pojawia się zapowiedź utworzenia sanktorału ad libitum z nowymi świętymi.2324

Na czym jednak mogłaby polegać trudność w realizacji takich postulatów przez Stolicę Apostolską? Prawdopodobnie będzie ona związana z bardzo silną „tradycją oporu” w środowiskach tradycjonalistycznych. Przede wszystkim Bractwo Kapłańskie św. Piusa X, które choć w teorii uznaje władzę papieską, w praktyce mogłoby tego rodzaju modyfikację zignorować, podobnie jak ignoruje sporą część władzy papieskiej i kościelną hierarchię. Opór, odmawianie Stolicy Apostolskiej władzy nad liturgią i traktowanie wypowiedzi i stwierdzeń abp Lefebvre’a na równi z autorytatywnymi wypowiedziami papieża w paradoksalny sposób mogłoby obrócić się przeciwko przywróceniu tradycyjnego Wielkiego Tygodnia i innych tradycyjnych obrzędów, a także uporządkowaniu innych istotnych kwestii związanych z tradycyjnym Mszałem Rzymskim. Stanowisko FSSPX będzie zawsze znajdowało swoje odbicie także pośród grup tradycjonalistycznych, będących w pełnej łączności z Kościołem: w niektórych przypadkach może wiązać się z oporem i sprzeciwem poszczególnych środowisk, podchodzących do jakichkolwiek decyzji Stolicy Apostolskiej z dużą dozą nieufności. Niektórzy boją się „naruszenia kompromisu” – według tej teorii jakiekolwiek ingerencje władzy papieskiej we Mszal z 1962 r. w konsekwencji doprowadzą do negatywnych skutków w postaci podejmowania przez Rzym decyzji „w druga stronę”, w kierunku mszałów przejściowych z lat 1965-68, wprowadzenia zmian w ordo missae, koncelebracji, języków narodowych itp.

Soborowa Konstytucja Sacrosanctum Concilium

Nie bez znaczenia w życiu tradycyjnej Liturgii powinny być także normy ogólne Soborowej Konstytucji o Liturgii Sacrosanctum Concilium : intencją tej konstytucji było odnowienie i ożywienie Liturgii, zaś jestem przekonany o tym, że nasze współczesne celebracje w tradycyjnym rycie, bardziej lub mniej świadomie, ale są realizacją wielu postanowień i zaleceń soborowych, często w znacznie większym stopniu niż lokalne celebracje liturgiczne w nowym rycie: o czym pisze m.in. Dr Paweł Beyga czy ks. Grzegorz Śniadoch IBP. Kard. Ratzinger swoim wystąpieniu z okazji 10 rocznicy Motu proprio Ecclesia Dei zwrócił uwagę na to, że normy generalne soborowej konstytucji powinny być brane pod uwagę do oceny i kształtowania się Liturgii we wszystkich celebracjach liturgicznych, niezależnie od rytu.252627

W tym miejscu oczywiście trzeba zwrócić uwagę, że celebrujący w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego są zobowiązani do posłuszeństwa normom generalnym Konstytucji, nie zaś tak konkretnym i szczegółowym zaleceniom jak np. usunięcie prymy z brewiarza, wprowadzenie modlitwy powszechnej itp. Instrukcja Universae Ecclesiae jasno określa, że używający tradycyjnej formy są zwolnieni z ich przestrzegania. Takich samych zwolnień udzielały indulty Stolicy Apostolskiej na stałe używanie ksiąg liturgicznych z 1962 przyznawane tradycyjnym instytutom od 1988.28

Nauczanie Kościoła i rozwój teologii liturgii.

Podchodząc do tematu liturgii, powinniśmy też pamiętać o papieskim nauczaniu i dokumentach. Doniosłe znaczenie dla rytu rzymskiego mają dokumenty i decyzje Piusa X dotyczące Liturgii. Wiele ważnych słów wyczytać możemy z encykliki Piusa XII “Mediator Dei”. Zwróciłbym także uwagę na to, że od 1962 powstał szereg rozmaitych dokumentów, encyklik, adhortacji, rozwinęła się też teologia i refleksja liturgiczna.

Pewne ceremonialne niedostatki Mszału św. Pawła VI, wyrażane przez tradycjonalistycznych teologów wątpliwości dotyczące niedostatecznie jasnego wyrażania prawd wiary przez ten mszał, a także często spotykane nadużycia liturgiczne i praktyki sprzeczne z właściwym duchem i rozumieniem liturgii w zwyczajnej formie, często wywołują w środowiskach przywiązanych do formy tradycyjnej reakcję „szczelnego zamknięcia” prawodawstwa i ortodoksyjnej refleksji liturgicznej na roku 1962.

Kard. Ratzinger napisał kiedyś, że współcześnie “potrzebujemy nowego ruchu liturgicznego, który ożywi prawdziwe dziedzictwo Drugiego Soboru Watykańskiego”. Działanie tego właśnie nowego ruchu dążącego do odbudowy liturgii, nie może się odbywać poprzez ignorowanie licznych dokumentów kościelnych, homilii czy publicystyki: wszystkich tych ważnych, zachowujących, wyjaśniających i rozwijających tradycyjne nauczanie Kościoła, jako przykład podam tu adhortację Benedykta XVI Sacramentum Caritatis.29

Rozwijająca się po soborze watykańskim II teologia liturgii opisująca celebrację Misterium Paschalnego, ogólne rozważanie nad tym „czym jest liturgia?”, nad poszczególnymi jej elementami, podkreślenie wagi niektórych z nich może mieć istotne znaczenie dla liturgii tradycyjnej. Odwołuję się oczywiście do teologii zgodnej z nauczaniem Kościoła, nie zaś do stanowisk teologicznych z nauczaniem Kościoła sprzecznych. Bez wzięcia pod uwagę szerszej teologicznej refleksji istnieje ryzyko, że pozostaniemy tylko w obszarze pięknej i dobrej pobożności z dodatkiem rubrycyzmu, alegorii i zabytkowych szat. Tym co [w poprzednim okresie] pewną teologię podręcznikową interesowało w sakramentach, a także w Eucharystii była w istocie rzeczy ważność, a więc moment konsekracji. Teologię Eucharystii zredukowano do problemów ontologicznego i prawniczego, a we wszystkim pozostałym widziano zbiór ceremonii, pięknych, interesujących, które należało interpretować w sensie alegorycznym lub nie, ale nie jako rzeczywistość, w której Eucharystia się realizuje. Trzeba więc było odkryć, że liturgia nie jest wyłącznie zbiorem ceremonii mających na celu zapewnienie odpowiedniej długości i uroczystego charakteru samemu Przeistoczeniu, lecz że jest to sam w sobie świat sakramentów.30

Bez pogłębionej refleksji teologicznej liturgia tradycyjna będzie skazana na miksturę różnych elementów: rubrycyzmu, estetyki szat, objaśnień alegorycznych, tradycyjnej ludowej pobożności. Pozostanie zawsze modlitwą niewielkich, uznawanych za ekscentryczne i „niedzisiejsze” grup wiernych, czasem może kółko miłośników historii i filologii klasycznej. Razem z wiernymi FSSPX, uczęszczającymi na Msze Święte do kaplic urządzonych w mieszkaniach czy garażach. Będzie polegała na odtwarzaniu tradycyjnego wzorca w nadziei, że tego rodzaju działanie zapewnia wierność Kościołowi. Niezależnie od tego czy odtwarzany wzorzec rzeczywiście odpowiada woli Kościoła, czy też należał po prostu do specyfiki danej epoki. Na starą liturgię należy patrzeć nie tylko przez pryzmat pobożności i ortodoksyjności, ale także z pozycji teologicznych.

Liturgia tradycyjna, jako pewien ważny skarb Kościoła, pomnik jego lex orandi i lex credendi to temat na tyle ważny i potrzebny, że miejscem dla dyskusji o niej powinny być także seminaria duchowne i wydziały teologiczne, a nie tylko zakrystia lokalnego duszpasterstwa i kawiarnia do której chodzą ministranci-pasjonaci po niedzielnej Mszy św.

Kiedyś pewien pobożny i podchodzący do spraw liturgicznych bardzo poważnie diecezjalny kapłan powiedział mi: “Nowa Msza to teologia. W starym rycie macie tylko te wasze szmatki.” Wtedy oczywiście oburzyłem się na te słowa, oczywiście są one dla starej liturgii bardzo krzywdzące. Jednak dziś, po latach, jestem w stanie zidentyfikować wskazany przez niego problem: w kontekście ostatnich stuleci klasycznego rytu rzymskiego powstało wiele pięknych dzieł opisujących historię liturgii, wiele ceremoniałów, komentarzy do rubryk, opisów i eksplikacji mistycznych, alegorycznych, symbolicznych. Rzeczy ważnych i potrzebnych. Pytanie, czy w tym wszystkim nie zabrakło odpowiedniej ilości dzieł teologicznych, wznoszących się odpowiednio wysoko, sięgających do Pisma Świętego i Ojców Kościoła nie tylko w konkretnych kwestiach szczegółowych ale także na pewnym ogólnym poziomie. Nie chcę na to pytanie odpowiadać, nie mam do tego odpowiedniej wiedzy. Wiem jednak na pewno że tradycyjna liturgia rzymska to znacznie więcej niż “tylko te nasze szmatki”. Klasyczna Liturgia to także wielka teologia!

Część II

O OBRZĘDACH WIELKIEGO TYGODNIA

A. Misterium Paschalne w Wielkim Tygodniu

Sobór Watykański II jasno nas poucza, że obchód misterium paschalnego i jego rozwinięcie w ciągu dni, tygodni i całego roku stanowi istotę kultu chrześcijańskiego. -napisał kiedyś Ojciec Święty Paweł VI w dokumencie związanym z wprowadzaniem odnowionej liturgii. Myśl papieża pięknie rozwija Katechizm Kościoła Katolickiego:31

Chrystus oznacza i urzeczywistnia w liturgii Kościoła przede wszystkim swoje Misterium Paschalne. W czasie ziemskiego życia Jezus zapowiadał Misterium Paschalne w swoim nauczaniu i uprzedzał je przez swoje czyny. Gdy nadchodzi Jego Godzina, przeżywa jedyne wydarzenie w historii, które nie przemija: Jezus umiera, zostaje pogrzebany, zmartwychwstaje i zasiada po prawicy Ojca "raz na zawsze" (Rz 6, 10; Hbr 7, 27; 9, 12). Jest to wydarzenie rzeczywiste, które miało miejsce w naszej historii, ale jest ono wyjątkowe, ponieważ wszystkie inne wydarzenia historyczne występują tylko raz i przemijają, znikają w przeszłości. Misterium Paschalne Chrystusa – przeciwnie – nie może pozostawać jedynie w przeszłości, ponieważ przez swoją Śmierć zniweczył On śmierć, a ponadto to, kim Chrystus jest, to, co uczynił i co wycierpiał dla wszystkich ludzi, uczestniczy w wieczności Bożej, przekracza wszelkie czasy i jest w nich stale obecne. Wydarzenie Krzyża i Zmartwychwstania trwa i pociąga wszystko ku Życiu.32

Taka jest Nauka Kościoła odnosząca się do istoty liturgii. Podane przeze mnie fragmenty fragmenty dla wielu tradycjonalistów mogą jednak brzmieć nieortodoksyjnie, nieodpowiednio w kontekście rozważanego tematu. W niektórych, skrajnie tradycjonalistycznych środowiskach istnieje pogląd, że “przesadny paschalizm” stanowi duszę posoborowej reformy liturgicznej i to on doprowadził do odejścia od klasycznej doktryny Kościoła i zniszczenia katolickiej liturgii. Według tego poglądu w rozumieniu liturgii miałyby bowiem według tego poglądu spierać się dwie koncepcje – koncepcja wiązania Liturgii z Ostatnią Wieczerzą i żydowską Paschą oraz koncepcja, która rozumie Liturgię przez związek opiekuńczą Męką Chrystusa, z Jego ofiarą. Z poglądem tym nie zgodził się jednak kard. Ratzinger:

Krzyż Chrystusa był Ofiarą, ponieważ Ostatnia Wieczerza byłaby pustym gestem bez rzeczywistości Krzyża i Zmartwychwstania, które w niej były antycypowane, stając się w swej wewnętrznej treści dostępne dla wszystkich czasów.(…) Zwrot “tajemnica paschalna” odsyła przecież w sposób oczywisty do wydarzeń, które odbywały się od Wielkiego Czwartku do poranka Wielkanocnego: Ostatniej Wieczerzy jako antycypacji Krzyża, wydarzenia Golgoty i Zmartwychwstania Pana. W zwrocie “tajemnica paschalna” wydarzenia te ukazywane są w ich wzajemnym powiązaniu, jako jedno wydarzenie, jako “działanie Chrystusa” – jak powiedział sobór – które zaistniało w historii, a jednocześnie wykracza poza jej granice.(…) Teologia paschalna jest teologią odkupienia, liturgią ofiary ekspiacyjnej. Pasterz stałe się Barankiem. Zakorzeniona w historii Izraela wizja baranka uwikłanego w krzewie i wyzwolonego przez syna stała się rzeczywistością: Pasterz staje się Barankiem – daje się związać i złożyć w ofierze ażeby nas wyzwolić.”33

Optyka ta, obecna w posoborowej teologii liturgii nie jest sprzeczna z Tradycją Kościoła – wręcz przeciwnie – tylko jej właściwe poznanie i zrozumienie może pociągnąć za sobą właściwe spojrzenie na liturgię. Nie potrzebuję chyba udowadniać, że w Wielkim Tygodniu Kościół najpełniej i najdokładniej rozważa i przeżywa tajemnicę paschalną Chrystusa. Świadomy katolik, zbliżając się do tajemnic obchodzonych w tym tygodniu, pochylając się bardziej szczegółowo nad poszczególnymi obrzędami musi je rozpatrywać właśnie w kontekście całości tajemnicy paschalnej – wtedy właśnie będzie mógł zrozumieć je we właściwy sposób, znaleźć klucz do ich odczytania.

Zwrócę uwagę na pewien ważny cytat, który esencjonalnie ujmuje teologię misterium paschalnego w kontekście Wielkiego Tygodnia:

[Wielki Tydzień, a w nim] “Triduum Paschalne stanowi środek czyli centrum całego życia liturgicznego Kościoła. Pascha Chrystusa jest główną przyczyną zbawienia ludzi, dokonanego raz na zawsze i zbawienia poszczególnych osób, które przez udział w liturgii sakramentów paschalnych uczestniczą w owocach odkupienia i również dokonują przejścia (Pascha) ze śmierci grzechu do życia w łasce. W ten sposób paschalne zwycięstwo Chrystusa staje się zwycięstwem każdego chrześcijanina i zwycięstwem całego Kościoła. Należy zaznaczyć, że obecna Liturgia Świętego Triduum Paschalnego opiera się na jedności całego misterium Odkupienia, które tworzą w sposób nierozdzielny Śmierć i Zmartwychwstanie Chrystusa.(…) Jest to celebracja trwająca trzy kolejne dni i pamiątka jednej tajemnicy, w której nie można oddzielić śmierci na krzyżu od zmartwychwstania. Przez krzyż i śmierć droga prowadzi do życia i zmartwychwstania.”34

Przedstawiona wyżej baza teologiczna posłuży nam do analizy obrzędów Wielkiego Tygodnia w tradycyjnym obrządku rzymskim. Dzięki temu będziemy mogli w poszczególnych obrzędach dostrzec paschalny charakter modlitw i obrzędów i analizować go w szerszym kontekście całości Wielkiego Tygodnia.

B.Reforma Wielkiego Tygodnia 1951-56

Układ i praktyka Obrzędów Wielkiego Tygodnia w epoce potrydenckiej w odniesieniu do praktyk wcześniejszych.

Świadek praktyki średniowiecznej35

Żeby mieć jakiś punkt odniesienia dotyczący czasu i układu celebracji, przytoczę najpierw św. Tomasza z Akwinu, który w traktacie o Eucharystii określa czas celebracji Mszy św. Najpierw św. Tomasz mówi o papieskim dekrecie nakazującym celebrowanie Mszy św. w pierwszej części dnia, a następnie podaje szczegóły średniowiecznej praktyki w tym względzie.

My zaś celebrujemy w tej porze dnia, w której dokonała się Męka Pańska, mianowicie: w dni świąteczne o godzinie dziewiątej, kiedy, według relacji Marka, krzyżowało Chrystusa wołanie Żydów, oraz kiedy Duch Święty zstąpił na uczniów Chrystusa; w dni powszednie – o dwunastej w południe, kiedy – według relacji Jana – rękami żołnierzy Chrystus został przybity do krzyża; bądź też w czasie postu celebrujemy o trzeciej po południu, kiedy – jak mówi Mateusz- „zawoławszy donośnym głosem wyzionął ducha". Wolno jednak celebrować później, zwłaszcza przy udzielaniu święceń. Dotyczy to przede wszystkimi Wielkiej Soboty bądź z powodu przedłużającego się nabożeństwa, bądź też dlatego, że jak czytamy w prawie kościelnym, święcenia są związane z dniem Pańskim.36

Dalej możemy przeczytać dwa wyjątki, które określa św. Tomasz:

Wyjątkowo na Boże Narodzenie odprawia się mszę św. w nocy. Jak czytamy w prawie kościelnym, tłumaczy się to tym, że Pan w nocy się narodził. Podobnie też początek nocy jest przewidziany na zaczęcie celebry w Wielką Sobotę, ponieważ zmartwychwstał Pan w nocy, czyli przed ukazaniem się słońca, „kiedy jeszcze było ciemno".

Starożytność, Post, Wigilie

Święty Tomasz wymienia okazje, kiedy celebracja Eucharystii miała odbywać się po południu, wieczorem lub w nocy. Jako dni celebracji popołudniowych wskazuje dni postne. Źródła takiej praktyki wywodzą się jeszcze ze starożytności. Dzisiaj, kiedy w Europie żyje coraz więcej wyznawców islamu, obchodzących Ramadan – mamy okazję na własne oczy zobaczyć jak wyglądała pierwotna chrześcijańska praktyka postna – zwyczajnie przejęta przez Mahometa od Żydów i arabskich chrześcijan. Pierwsze wieki chrześcijaństwa znały praktykę całodziennego postu aż do zachodu słońca. Początkowe rozluźnienie praktyki postnej polegało na zakończeniu postu nie o zachodzie słońca, a po nieszporach – godzinie liturgicznej ściśle związanej z zachodem słońca. Post chrześcijański wiązał się jednak nie tylko z nie spożywaniem pokarmu – było to także oczekiwanie na Eucharystię, całodzienny post eucharystyczny. Najpierw pożywiano duszę Eucharystią, później, po nieszporach- pokarmem cielesnym. Dlatego Św. Tomasz w dni postne mówi o godz. 15. jako o początku celebracji eucharystycznej – tradycja liturgiczna umieszcza Mszę Świętą razem z przyjmowaniem Komunii Świętej w dni postne po nonie(odmawianej ok. Godziny 15), a przed nieszporami, po których następowała wieczerza.37

Trzeba tu wspomnieć o wigiliach – wczesnochrześcijańskiej praktyce czuwania przed dniem świętym. Zaczynająca się późnym popołudniem lub wieczorem celebracja Eucharystii w Wigilie najstarszych świąt w pierwszych wiekach Kościoła otwierała dłuższy obchód liturgiczny, składający się z modlitw, psalmów i czytania Pisma Świętego, które w epoce kształtowania się brewiarza wyewoluowało w oficjum składające się z Nieszporów, Matutinumi Laudes. Czuwanie rozpoczynało się od poświęcenia ognia i zapalenia lamp. Po pierwszej części nocnych modlitw wierni rozchodzili się na ulice i do domów w okolicy kościoła, aby oczekiwać na poranny, właściwy obchód liturgiczny. O celebracji wigilii wspominają św. Augustyn i św. Hieronim.383940

Najważniejszą Wigilią roku była oczywiście Wigilia Zmartwychwstania, nazwana przez św. Augustyna “Matką wszystkich Wigilii”. Nocne czuwanie było związane z udzielaniem chrztu i bierzmowania katechumenom. W czasach Konstantyna Wielkiego i św. Jana Chryzostoma w głównej tylko świątyni Konstantynopola udzielano chrztu ok. 3000 osobom w Wigilię Paschalną. Trzeba tu wspomnieć, że właściwymi dniami na udzielanie chrztu były zawsze Wigilia Wielkanocna i Wigilia Zesłania Ducha Świętego. Relacje z tej epoki wspominają o czytaniu Pisma Świętego, śpiewaniu psalmów i hymnów, wygłaszaniu kazań przez biskupa i kapłanów. Mówią także o dużej ilości pochodni i lamp, którymi oświetlano kościoły, ulice i domy, co symbolizować miało Zmartwychwstałego. Interesującą pozostałością po tej starożytnej praktyce całonocnego czuwania będzie na przykład błogosławienie chleba, wina, pszenicy i oleju bezpośrednio po połączonej z nieszporami Liturgii św. Bazylego, odprawianej w rycie bizantyjskim w Wielką Sobotę. Obrzęd ten pierwotnie miał zastosowanie praktyczne – miał pokrzepić wiernych poprzez posiłek na czas dalszego czuwania.4142

Samo zagadnie godziny rozpoczęcia obchodów w Wielką Sobotę w epoce przedtrydenckiej, na przestrzeni różnych wieków wymaga z pewnością odpowiedniego, oddzielnego opracowania. W tym miejscu zwrócę tylko uwagę na pewne źródła pochodzące ze wczesnego średniowiecza i wskazujące na dość interesujący i wyjątkowo wczesny czas rozpoczęcia tej liturgii, jak np. Sakramentarz Gelazjański, na podstawie którego obrzędy miałyby się rozpocząć ok. godz. 14.30. Ponieważ to dość wczesne źródło, pojawia się wiele ciekawych pytań dotyczących czasu trwania Wigilii Paschalnej, godziny jej rozpoczęcia i zakończenia na przestrzeni wieków i w różnych miejscach, powstania Exultetu itp. Biorąc te kwestie pod uwagę ciekawym staje się zagadnienie, czy w poszczególnych miejscach i czasach uważano za właściwe rozpoczęcie obrzędów Wigilii Paschalnej po zmroku i czy współczesny nakaz ze Mszału Pawła VI, że nie wolno rozpoczynać obrzędów Wigilii przed zapadnięciem zmroku odpowiada pierwotnej praktyce chrześcijańskiej. Niektóre źródła mogłyby wskazywać na to, że zapadnięcie zmroku przewidywano jako czas rozpoczęcia samej Eucharystii, nie momentu zapalenia ognia. Z pewnością wymaga to odpowiednich badań.4344

W późniejszym okresie za wigilię zaczęto uważać cały dzień poprzedzający święto. Oficjum wigilii rozumianej – jako dzień postny, nie nocne czuwanie, zaczyna się w klasycznym rycie rzymskim od Matutinum, kończy zaś na nonie. Dwie najstarsze wigilie – czyli Wigilia Zmartwychwstania i Pięćdziesiątnicy posiadają wyjątkowy obchód liturgiczny, rozpoczynający się po nonie, w kolorze fioletowym i pokunie – w trakcie jednak obchód staje się radosny, zmienia się kolor liturgiczny na właściwy nadchodzącej uroczystości, biją dzwony, śpiewa się “Alleluja”, następuje celebracja Eucharystii, przyjmuje się Komunię Świętą. I oba te obchody odbywają się w czasie i w ścisłym związku z pierwszymi nieszporami święta – a więc liturgicznie – związane są z momentem zachodu słońca- kiedy kończy się całodniowy post i zgodnie ze starotestamentalną rachubą czasu następuje obchodzi się tajemnicę kolejnego dnia. Kompletę i Matutinum obchodzi się już ze święta. W sam zaś dzień świąteczny, celebruje się Mszę Świętą o poranku, tak jak pisze o tym św. Tomasz – i to ona stanowi właściwy, główny obchód uroczystości. Msza wigilijna ma zwykle inny formularz niż Msza dnia świątecznego.

Do obchodów podobnych w swej strukturze do dwóch opisanych wigilii możemy zaliczyć także Soboty Suchych Dni, kiedy to po całym dniu postu i pokuty celebrowano długą, rozbudowaną Liturgię, w trakcie której udzielano święceń różnych stopni. Liturgie te – jak pisze św. Tomasz, ze względu na udzielane święcenia – były związane z Dniem Pańskim.

Oczywiście, nie każdy formularz Mszy św. wigilijnej przewidywał użycie świątecznego koloru i rozpoczęcie świątecznej radości. Msza w Wigilię Bożego Narodzenia, czy w wigilie św. Wawrzyńca, czy Narodzenia Świętego Jana Chrziciela celebrowane są w kolorze fioletowym i mają jeszcze pokutny charakter: obchód świąteczny otwierają dopiero I nieszpory.

Decyzje w obronie porządku i pewnych wartości.

Praktyka popołudniowej, czy wieczornej celebracji Wigilii Paschalnej, o które pisze Doktor Anielski nie była jedyną praktyką znaną w średniowieczu. Na przestrzeni wieków władza kościelna podejmowała liczne decyzje dyscyplinarne, które niekoniecznie musiały ściśle odpowiadać duchowi liturgii. Już w czasach św. Hieronima wczesnochrześcijańskie całonocne wigilie były przyczyną niewłaściwych zachowań i zgorszenia, zwłaszcza w czasie, kiedy po pierwszej części obchodu wierni rozchodzili się do pobliskich domów i na ulice, aby odpocząć i oczekiwać na poranne nabożeństwo. Ciemności, późna pora, duże ilości wiernych czyniły kler bezsilnym w opanowywaniu sytuacji. Z tego m.in. powodu niektóre średniowieczne synody biskupów redukowały liczbę nocnych czuwań do minimum, z biegiem lat przesuwano też obrzędy wigilii najpierw na popołudnie, w przyszłości również na przedpołudnie.41

Każda epoka miała swoje własne problemy, które pociągały za sobą decyzje dyscyplinarne władzy kościelnej, niekoniecznie odpowiadające ściśle treściom liturgicznym.

Epoka potrydencka

Przejdźmy do czasów potrydenckich. W roku 1566 Pius V zakazał jakichkolwiek wieczornych celebracji Mszy Świętej i odwołał wszystkie przywileje i zwyczaje w tym względzie. Możemy założyć, że decyzja ta miała na celu m.in. obronę czci Najświętszego Sakramentu zagrożonej przez reformację i ścisłe egzekwowanie obowiązku postu eucharystycznego od północy. Była to ostateczna decyzja papieża, ale jak widzimy już o św. Tomasza – ogólna tendencja władzy kościelnej skłaniała się w kierunku porannej celebracji Eucharystii. Liczne decyzje Piusa V w zakresie liturgii były podyktowane potrzebami epoki: obroną katolickich dogmatów: stąd m.in. ujednolicenie mszału, zadbanie o odpowiednią rangę kultu świętych itp.45

Prawo kanoniczne przed pozwoleniem Piusa XII na celebrację Mszy św. wieczornych, jako jedyną dopuszczalną godzinę celebracji Najświętszej Ofiary wskazywało poranek lub południe, zaś jedynym wyjątkiem od tej zasady była msza celebrowana w noc Bożego Narodzenia. Dyscyplina ta związana była przede wszystkim z postem eucharystycznym od północy aż do momentu przyjęcia Komunii św. Celebrowanie liturgii zawsze o poranku, zwłaszcza w niedziele miało piękną i wymowną symbolikę -odnosiło się zarówno do poranka Zmartwychwstania, jak i do Chrystusa – Wschodzącego Słońca. Zasada ta dotyczyła również Obrzędów Triduum Sacrum, w tym Wigilii Paschalnej, która ponieważ zawierała w sobie także obchód Mszy św., musiała być odprawiana przed południem Wielkiej Soboty.4647

Zjawiskiem powszechnym i akceptowanym w epoce poprzedzającej reformy liturgiczne XX w. była antycypacja – tzn. obchodzenie różnych części liturgii przed ich właściwym czasem. Analizując dla przykładu Zapiski Więzienne kard. Wyszyńskiego z lat 50. Możemy zauważyć, że nieszpory wraz z kompletą Prymas Tysiąclecia odmawiał o godz. 15.00, a o godz.18.15 rozpoczynał obchód kolejnego dnia liturgicznego odmawiając Matutinum cum Laudibus (Jutrznię i Laudesy). Mniejsze godziny kanoniczne, powiązane z porankiem, południem i popołudniem kardynał odmawiał jeszcze przed godziną 9.4849

Antycypacja była w związku z zasadami dotyczącymi czasu celebracji zjawiskiem koniecznym. Bo chociaż Mszał Rzymski przewidywał celebrację Mszy św. konwentualnej: w dni świąteczne po tercji, w określone dni po sekście, a w okresach pokutnych: po nonie, to jednak czas odmawiania tych godzin nie zawsze mógł odpowiadać godzinie dnia, do której były przypisane. Potrydencki porządek nabożeństw umieszczał celebracje Mszy Świętej przed południem, na czas po południu przewidywał zaś celebrację nieszporów lub rozmaitych nabożeństw. I tak działo się także w Wielkim Tygodniu: Rankiem odprawiano mszę, a po południu miały miejsce nabożeństwa oraz antycypowane Matutinum i Laudesy z następnego dnia. A zatem już w Wielką Środę po południu miał miejsce śpiew Ciemnej Jutrzni Wielkiego Czwartku. Biorąc jako przykładowy rozkład Służby Bożej z 1939 z katedry westminsterskiej, spróbujmy odtworzyć układ nabożeństw z późnej epoki potrydenckiej.:5051

W Wielki Czwartek:

-w założeniu wcześnie rano powinien się odbyć obrzęd przyjęcia pokutników z Pontyfikału52

-pontyfikalna Msza św. z poświęceniem olejów, procesją eucharystyczną i nieszporami o godz. 9.00, poprzedzone noną o godz. 8.45.

-o godz. 15.00- ceremonia Mandatum

-o godz. 17.15 kompleta, po której następowała Ciemna Jutrznia Wielkiego Piątku.

-oczywiście od skończonej porannej Mszy i procesji przez cały dzień wierni mogli nawiedzić Najświętszy Sakrament adorowany w kaplicy. W wielu krajach świata był to czas prywatnej adoracji ale także licznych nabożeństw eucharystycznych.

W Wielki Piątek:

-o godz. 10.30- Missa praesanctificatorum – czyli Liturgia Wielkiego Piątku

-o godz. 15.00- Droga Krzyżowa

-o godz. 17.15 – Kompleta i Ciemna Jutrznia Wielkiej Soboty.

-o godz. 20.30 – ponownie Droga Krzyżowa i adoracja relikwii św. Krzyża.53

-W Polsce i w wielu innych krajach od porannego nabożeństwa aż do jutrzni wielkanocnej trwała adoracja przy Grobie Pańskim, w wielu miejscach przez cały dzień wystawiano w odpowiednim miejscu krzyż do adoracji i ucałowania.

W Wielką Sobotę:

-o godz. 9.00 – poświęcenie ognia i początek liturgii.

-o godz. 11.00 – Msza św. Wigilii Paschalnej połączona z I. Nieszporami Niedzieli Zmartwychwstania.

-o godz. 12.00 kończył się post i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych54

-w związku z powyższym w po Wigilii Paschalnej w wielu krajach następowały błogosławieństwa wielkanocnych pokarmów: w kościele, domach świetlicach, na podwórkach.

-17.15 – Kompleta

-o godz. 17.30 rozkład z Westminster podaje uroczystą Jutrznię Wielkanocną (Matutinum cum Laudibus).

W tym miejscu trzeba zwrócić uwagę na specyfikę Polski i innych krajów, w których adorowano Grób Pański – w tych krajach głównym wydarzeniem rozpoczynającym obchód Zmartwychwstania była Rezurekcja – uroczyste nawiedzenie Grobu i procesja ściśle związane z Jutrznią Wielkanocną. Zależnie od miejsca i epoki mogła ona mieć miejsce po zachodzie słońca, o północy – lub – co było w XX w. najpowszechniejszą praktyką i zachowało się w Polsce aż do dziś – wczesnym rankiem w Niedzielę Wielkanocną. Przy porannej rezurekcji zazwyczaj łączyło się ją także ze Mszą Świętą, dzięki czemu wierni spełniali swój obowiązek niedzielny i świąteczny biorąc udział w głównym obchodzie – co nie było możliwe w przypadku wieczornej lub nocnej celebracji, która zgodnie z prawem kanonicznym odbywała się bez mszy. Poranna rezurekcja połączona ze Mszą Świętą w piękny sposób przypomina o nawiedzeniu Grobu przez trzy niewiasty.55

Istotne wyjaśnienie: Wielka Sobota i I Nieszpory Niedzieli Zmartwychwstania.

Warto w tym miejscu podkreślić, wbrew mylnie czasem wyrażanemu poglądowi: celebrowane w wielkosobotni poranek obrzędy zawsze miały paschalny i radosny charakter. Zawsze wybrzmiewał w nich uroczysty śpiew Alleluja, odczytywano Ewangelię o Zmartwychwstaniu, w czasie Gloria biły dzwony. Ściśle związany ze Mszą Świętą był śpiew I nieszporów Niedzieli Zmartwychwstania. Podział Liturgii na dwie duże części: pierwszą pokutno-chrzcielną (w pewnym sensie jeszcze “wielkosobotnią”) i drugą głoszącą chwałę Zmartwychwstałego był dokładnie taki sam jak Ordo Hebdomadae Sanctae Instauratus. Liturgia rzymska nigdy nie posiadała “Mszy własnej” dla Wielkiej Soboty, tylko antycypowaną Wigilię Paschalną będącą równocześnie I. Nieszporami Niedzieli Zmartwychwstania. Ponieważ jednak były to obrzędy antycypowane, a właściwy obchód wielkanocny rozpoczynał się razem z Jutrznią: w Polsce i innych krajach adoracja Najświętszego Sakramentu w Grobie, z towarzyszącą jej figurą Pana Jezusa i przesłoniętą welonem monstrancją trwała aż do rezurekcji(związanej właśnie z Jutrznią). Obchód Wigilii Paschalnej widziano bowiem jako uroczyste ogłoszenie zapowiedzi Zmartwychwstania, przywoływała ona na myśl radość dusz będących w Otchłani, którą nawiedził Chrystus po swojej Śmierci. W tych warunkach nawet najbardziej uroczysty obchód Wigilii Paschalnej nie musiał stać w sprzeczności z trwającej po nim nadal adoracji Grobu Pańskiego. Co ciekawe, polski Caeremoniale Monasticum benedyktynów po odprawionej Wigilii Paschalnej nakazuje zakonnikom kontynuować śpiewanie psalmów przed Grobem, jednak o ile od Wielkiego Piątku śpiewać powinni w tonie pokutnym, to po porannych obrzędach w Wielką Sobotę ton psalmu zmienia się na świąteczny. Reforma Wielkiego Tygodnia przypisała do Wigilii Paschalnej Matutinum i Laudes zamiast nieszporów, co poskutkowało wnioskiem iż właściwym czasem na odprawienie rezurekcji będzie czas bezpośrednio po Wigilii Paschalnej. I w niej tkwi dziś źródło polskiej debaty o tym, kiedy należy odprawiać rezurekcję.56

Na koniec tego ustępu przytoczę jeszcze fragment wspomnień papieża Benedykta XVI:

Dniem, w którym zostałem ochrzczony, jak powiedziałem, była Wielka Sobota. Wtedy jeszcze był zwyczaj antycypowania Wigilii Paschalnej rano, po czym trwał mrok Wielkiej Soboty, bez Alleluja. Wydaje mi się, że ten szczególny paradoks, ta szczególna zapowiedź światła w dniu mrocznym może być niejako obrazem historii naszych dni. Z jednej strony jest jeszcze milczenie Boga i Jego nieobecność, ale w zmartwychwstaniu Chrystusa jest już zapowiedź owego «tak» Boga, a opierając się na tej zapowiedzi żyjemy i poprzez milczenie Boga słyszymy Jego mowę, przez mrok Jego nieobecności dostrzegamy Jego światło. Zapowiedź zmartwychwstania pośród ewoluującej historii jest mocą, która nam wskazuje drogę i która nam pomaga iść naprzód.57

Udział wiernych

Jak zatem mogła wyglądać obecność wiernych na głównych obrzędach liturgicznych? Zasadniczo, dni te w większości chrześcijańskiego świata nie były dniami wolnymi od pracy. Zostały w 1642 roku skreślone z listy świąt przez papieża Urbana VIII. Prawdopodobnie do takiej decyzji skłoniły papieża zmienione warunki życia, zaś przed jego dekretem trzy dni przed Wielkanocą obchodzone były jak uroczyste święta wolne od pracy.

Dekret Maxima Redemptionis, o którym będziemy mówić za chwilę, podaje: Skutkiem tego z konieczności zmniejszył się udział wiernych w tych świętych obrzędach, a to przede wszystkim z tej przyczyny, że ich odprawianie już od dawna przeniesiono na godziny poranne, w których w dni powszednie na całym świecie czynne są szkoły i warsztaty pracy oraz zazwyczaj załatwia się sprawy urzędowe. I w rzeczy samej niemal powszechne doświadczenie uczy, że to uroczyste i pełne powagi obrzędy liturgiczne duchowieństwo zwykło odprawiać we wnętrzach kościołów prawie pustych.58

Warto zwrócić uwagę jednak, że liczni wierni uczestniczyli w pełnych Obrzędach Wielkiego Tygodnia, np. biorąc udział w rekolekcjach organizowanych m.in. klasztorach. Szerzej wspomina o tym w Positio Una Voce, dotyczące reformy Wielkiego Tygodnia.59

Trzeba też pamiętać o dużym znaczeniu nabożeństw popołudniowych i wieczornych dla wiernych: adoracji Najświętszego Sakramentu w Wielki Czwartek, w niektórych krajach w Wielki Piątek – niektóre źródła mówią o zwyczaju “nawiedzania ołtarzy” czy “nawiedzania Gróbów” polegającym na odwiedzaniu popołudniem kilku kościołów w okolicy i krótkiej modlitwy w każdym z nich. Dużą rolę odgrywała Droga Krzyżowa, lokalne nabożeństwa pasyjne takie jak polskie Gorzkie Żale czy znane na Zachodzie nabożeństwo Trzech Godzin. W świadomości powszechnej istniały także odprawiane po południu Ciemne Jutrznie, o których wspominał kard. Karol Wojtyła w czasie rekolekcji wygłoszonych dla Pawła VI w Rzymie:

Dla nas Chrystus stał się posłuszny aż do śmierci.[…]Nie zapomnę nigdy pierwszego przeżycia tych słów i tej liturgii w wielkiej “oprawie” katedry wawelskiej. Poszedłem tam jako kilkunastoletni chłopak w godzinach popołudniowych Wielkiej Środy, kiedy po raz pierwszy śpiewano Ciemną Jutrznię. Pamiętam rzędy ławek zajęte przez alumnów z Seminarium, stalle, w których godnie zasadywali prałaci i kanonicy kapituły, wreszcie przy wielkim ołtarzu katedry Metropolitę Krakowskiego, niezapomnianego Księcia Adama Stefana Sapiehę. W centralnym miejscu wielki trójnóg, na którym paliły się świece, wygaszane w miarę jak zebrani kończyli śpiewać poszczególne psalmy. I na końcu śpiew kantora: Christus factus est pro nobis usque ad mortem (Flp 2,8). Potem dłuższa chwila skupionego milczenia, psalm Miserere (Ps 50) i ostatnia modlitwa odmówiona przez Arcybiskupa “Respice…”[…] Nieraz zastanawiam sie nad tym przeżyciem, którego nigdy już później nie dała mi w takim stopniu Ciemna Jutrznia nawet w tej samej katedrze. Tamto było jedyne w swoim rodzaju. Polegało na jakimś odkryciu. Nie tylko odkryciu niezwykłego swoistego piękna Liturgii, ale nade wszystko tej absolutnej wielkości, którą jest Tajemnica niesiona przez tę Liturgię, przez nią głoszona jako nieustające Orędzie.”60

Ogólnie rzecz biorąc, główne obchody liturgiczne Triduum np. w Polsce nie odgrywały większej roli dla pobożności ludowej i powszechnej świadomości wiernych. W “Roku Polskim” Z.Glogera, opisującym pobożność i zwyczaje ludowe, autor jako najważniejsze elementy Wielkiego Tygodnia wymienia: święcenie palm, spowiedź wielkanocną, nawiedzanie wielkoczwartkowej “ciemnicy” i wielkopiątkowych Grobów, wielkosobotnią “święconkę”(szczególnego znaczenia punkt kulminacyjny) i rezurekcję odprawianą rano a gdzieniegdzie w nocy. Obchody liturgiczne w opisie mają marginalne znaczenie, antycypowany obchód Wigilii Paschalnej w ogóle “nie istnieje”, pozostając zapewne obrzędem dla duchowieństwa i jakimś echem nieznanej, dalekiej i nie do końca zrozumiałej starożytności.

Kult wielkosobotniej święconki przeżył jakimś cudem reformę Obrzędów Wielkiego Tygodnia i odbywa się aktualnie w zupełnie nieliturgicznym porządku(skoro Wigilia Paschalna jest wieczorem a nie o poranku, w kościele nie powinno być wody święconej i nie powinno się udzielać tego rodzaju błogosławieństw). Dalej w mentalności wielu wiernych, szczególnie tych słabiej katechizowanych pozostaje najważniejszym obchodem religijnym Wielkanocy, znacznie istotniejszym niż Msza św. i Komunia św. wielkanocna.

2.Reforma Wielkiego Tygodnia

Krótka historia reformy Wielkiego Tygodnia.

Dla porządku wypadałoby w tym miejscu w kilku słowach streścić kalendarium zmian w obrzędach Wielkiego Tygodnia. W październiku 1949 r. w Kongregacji Obrzędów utworzono specjalną komisję liturgiczną zajmująca się rytem rzymskim. Jej celem było zbadanie, czy ewentualne reformy liturgiczne są potrzebne. Kongregacja Obrzędów oraz Komisja uważały za istotną kwestię zbadania horarium Wielkiego Tygodnia, zwłaszcza Wielkiej Soboty, ze względu na pojawiające się postulaty powrotu do wieczornych godzin celebracji, bardziej odpowiadających treściom liturgicznym. W roku 1951 Komisja stworzyła ad experimentum nowy porządek Obrzędów Wielkiej Soboty, który zaleciła celebrować w wybranych miejscach. 16 listopada 1955r. opublikowano dekret Maxima redemptionis nostrae misteria, wprowadzający nowe obrzędy dla wszystkich dni Wielkiego Tygodnia, wydane w księdze Ordo Hebdomadae Sanctae Instauratus (w skrócie OHS).61

Zamierzone cele reformy, jej potrzeba i uzasadnienie.

Od czasu pontyfikatu Piusa X Kościół dążył coraz mocniej do ożywienia życia liturgicznego, do doprowadzenia wiernych do częstego i licznego uczestnictwa w obrzędach, częstszego przystępowania do Sakramentów Pokuty i Eucharystii, do ożywienia śpiewu liturgicznego, do odkrycia na nowo tego wielkiego skarbu jakim jest liturgia, zgodnie z dewizą tego wielkiego papieża “Instaurare Omnia in Christo”. Do chwalebnych działaczy liturgicznych tej epoki możemy zaliczyć Dom Prospera Gurengera we Francji, o. Adriana Fortescue w Wielkiej Brytanii, czy w Polsce abp Nowowiejskiego.

Ożywienia życia liturgicznego we wszystkich parafiach i wspólnotach w szczególny sposób można było oczekiwać także w sercu Roku Liturgicznego, jakim jest Wielki Tydzień i Święta Paschalne. Odnowienia w tym duchu oczekiwali niektórzy liturgiści i w taki sposób początkowo odczytywali reformę Wielkiego Tygodnia dokonaną za pontyfikatu Piusa XII. Oddam w tym miejscu głos jednemu z najważniejszych postaci dla Liturgii w Polsce w XX w., o. Franciszkowi Małaczyńskiemu OSB:

“Doniosłość [reformy] ta wynika zarówno ze znaczenia jakie w liturgii Kościoła zajmuje Wielki Tydzień, jak i z tego, że odrodzenie Wielkiego Tygodnia jest pierwszym etapem ogólnej reformy liturgii i, wnikając w zasady, którymi kierowała się Stolica Święta w tym dziele, można poznać zasady przyświecające całej pracy

Liturgia jest kultem całego mistycznego ciała składanym Bogu przez Chrystusa, a równocześnie jest szkołą chrześcijańskiego życia. W ramach liturgii Kościół spełnia swój urząd kapłański uświęcając dusze wiernych przez udział w ofierze i sakramentach, oraz urząd nauczycielski ucząc ich zasad życia. Od czasów św. Piusa X w Kościele zwraca się coraz bardziej uwagę na uświęcającą rolę liturgii. Komisja Papieska przygotowująca odnowę liturgiczną Wielkiego Tygodnia obrała za cel swojej pracy przywrócenie w całej pełni uświęcającej roli liturgii, przez wciągnięcie wiernych w czynne uczestnictwo w niej. Nie chodziło o to, aby przeglądnąć formularze w poszukiwaniu wymowniejszych, godniejszych i piękniejszych ujęć, lub o ich uproszczenie czy skrócenie. Krótko mówiąc nie chodziło o formy, lecz o zbliżenie współczesnego człowieka do tajemnic Chrystusa w bezpośrednim życiowym kontakcie.62

Aby odrodzona liturgia osiągnęła ten cel konieczne jest wszechstronne przygotowanie do jej odprawienia. Instrukcja S.K.O. wskazuje następujące etapy tego przygotowania:

1) zapoznanie się duchowieństwa z duszpasterskim celem reformy,

2) wprowadzenie wiernych w teologię Odkupienia wyrażoną w liturgii W. Tygodnia

i przygotowanie ich do czynnego uczestnictwa,

staranne przygotowanie zespołu, który ma obrzędy odprawić. “61

Podsumujmy jeszcze raz jakie cele reformy wskazał ten wybitny liturgista, który z pewnością wyrażał oczekiwania i nadzieje szerszego grona ekspertów swojej epoki:

Liturgia powinna uświęcać Lud Boży.

Należy doprowadzić do liczniejszego, bardziej świadomego udziału wiernych w obrzędach i do przystępowania do Sakramentów – aby mogli czerpać większe duchowe owoce.

Absolutnie nie chodzi o to, żeby przejrzeć księgi liturgiczne, wykreślić z nich część tekstu i dopisać coś nowego.

Reforma ma polegać nie na zmianie form liturgicznych, lecz na zbliżeniu współczesnego człowieka do Tajemnic Chrystusa.

Dalej o. Małaczyński wymienił środki, jakimi miała posłużyć się reforma, aby zamierzone cele osiągnąć:

przygotowanie duchowieństwa

wprowadzenie wiernych w teologię i znaczenie Obrzędów Wielkiego Tygodnia i przygotowanie ich do czynnego uczestnictwa. Jak mógł je w tamtym czasie rozumieć każdy prawowierny liturgista? Współcześnie bardzo często przez aktywne uczestnictwo wiernych w czynnościach liturgicznych uważa się wprowadzenie dziewczęcej scholi gitarowej, nadzwyczajnych szafarzy Komunii św., czasem także asystentek pastoralnych. W rozumieniu odpowiadającym tamtej epoce, zgodnym z duchem tradycyjnej liturgii chodziłoby w pierwszej kolejności o postną i świąteczną liturgiczną katechezę. Dalej w przygotowanie polegające na tym, aby wierni mogli nauczyć się śpiewów liturgicznych, poznać ich treść, lepiej poznać porządek obrzędów. Z całą pewnością cel ten spełniałoby także odczytywanie wiernym fragmentów proroctw, lekcji i Ewangelii w językach narodowych.

Schodząc na najniższy poziom: być może przygotowanie mogłoby polegać na wygłaszaniu krótkich katechez przed Mszą Świętą niedzielną, na omówieniu zagadnienia podczas szkolnej katechezy, na zorganizowaniu i przygotowaniu na ten czas scholi parafialnej, ćwiczeniu śpiewów liturgicznych Wielkiego Tygodnia całej parafii przed mszami w okresie Wielkiego Postu, przygotowanie i rozpowszechnienie książeczek, mszalików, śpiewników.

W innej formie “Czynne uczestnictwo” w zdrowym rozumieniu i połączeniu z trzecim punktem z tekstu o.Małaczyńskiego polegałoby na zorganizowaniu odpowiednio dużej i sprawnej grupy ministrantów i śpiewaków – tak przecież ważnej dla pięknego celebrowania Liturgii, razem ze zorganizowaniem w parafii lub duszpasterstwie także dodatkowych osób do pomocy w przygotowaniu obrzędów: być może na przykład grupy mężczyzn do niesienia baldachimu podczas procesji eucharystycznej, stworzenia grupy chętnych do czuwania przed Najświętszym Sakramentem w określonych godzinach, pomocy przy urządzaniu kościoła itp.

Oczywistym jest przecież dla każdego, że godniejsza pochwały jest Liturgia, do której dobrze przygotowało się duchowieństwo i wierni. Godniejsze pochwały będzie celebrowanie Świętych Misteriów przy dobrze przygotowanym śpiewie liturgicznym i ludowym. Lepiej jest, kiedy w ważne święta wybiera się bardziej uroczyste formy liturgiczne, kiedy używa się kadzidła, kiedy ministranci są dobrze przygotowani, zachowują się godnie i nie przemieszczają się po prezbiterium w bezładzie, denerwując tym samym celebransa i parafian. Jeszcze lepiej kiedy są świadomi znaczenia i powagi wykonywanych czynności i przeżywanych tajemnic. Lepiej jest, kiedy organizowane są uroczystsze i okazalsze procesje, używa się pochodni itd.

Można się domyślić, że nie wszędzie miało miejsce tego rodzaju zaangażowanie i organizacja, że w wielu miejscowościach świata standardem były recytowane obrzędy w jak najprostszej formie. Z wielu, naprawdę wielu powodów: trudnych warunków życia, licznych wojen, ubóstwa materialnego, niedostatków w edukacji duchowieństwa i ludu, braku odpowiednich bodźców. Spodziewać się można było, że nowa epoka przyniesie odrodzenie także w dziedzinie Liturgii.

Zmiana czasu celebracji Liturgii.

Czytając dekret Maxima Redemptionis, wprowadzający nowy porządek Wielkiego Tygodnia możemy zapoznać się z oficjalnymi intencjami autorów reformy, w których na pierwsze miejsce wybija się oczywiście kwestia czasu celebracji, a co za tym idzie dostępności tych szczególnie ważnych obrzędów liturgicznych dla wiernych. Biorąc pod uwagę poprzednie fragmenty tekstu jestem przekonany, że decyzja polegająca na przesunięciu Obrzędów Triduum Sacrum na godziny wieczorne była w dużej mierze słuszna. Ze względów ściśle liturgicznych, ale także ze względów społecznych, cywilizacyjnych itp. W większości społeczeństw świata te ważne dla katolików dni te nie są dniami wolnymi od pracy i tylko udostępnienie obrzędów liturgicznych w godzinach popołudniowych lub wieczornych może sprawić, że wierni będą w takich obrzędach licznie uczestniczyli. “Wariant poranny” nie do końca korespondował z samym “czasem liturgicznym” przewidzianym w księgach dla tychże obrzędów. Mszał bowiem przewidywał celebrowanie ich w związku z nieszporami, które – choć bardzo powszechnie były w tym okresie przez duchownych antycypowane, to przecież ze swej natury są modlitwą wieczoru, zachodu słońca. O pierwotnym i właściwym liturgicznie czasie celebracji obrzędów wielkotygodniowych pisali działacze Ruhcu Liturgicznego. Dom Gueranger, w swoim wspaniałym dziele “Rok Liturgiczny”, opisując obrzędy Wigilii Paschalnej zwracał uwagę, że de facto jest to liturgia nocna.

W tym miejscu oddam ks. Gromierowi, wybitnemu XX-wiecznemu liturgiście, który w jednym z wykładów skomentował odbywającą się reformę Wielkiego Tygodnia: “Bóg wie czy odnowa, którą należało dokonać przed wszystkimi innymi, nie powinna była polegać na zniesieniu bulli świętego Piusa V, dając biskupom tak upragnioną wolność wyboru najkorzystniejszej godziny popołudniowej dla obrzędów Wielkiego Tygodnia: pozwalając także tym, którzy chcą, przyjąć komunię; która to została zniesiona, ponieważ obawiano się złamania postu w godzinach popołudniowych tam, gdzie jeszcze celebrans tak odprawiał.”63

Trzeba oddać sprawiedliwość reformie, że zmieniając godziny i bardzo wyraźnie podkreślając znaczenie obrzędów Triduum Sacrum, a zwłaszcza Wigilii Paschalnej, doprowadziła do ich “ponownego odkrycia” przez Lud Boży. Współcześnie rzeczywiście wierni uczestniczą bardzo licznie w popołudniowych obrzędach Wielkiego Czwartku i Wielkiego Piątku. Nocny obchód Wigilii Paschalnej także cieszy się dużą popularnością i jest “częścią obowiązkową” obchodu paschalnego dla większości zaangażowanych i świadomych katolików. Zajmuje także znacznie ważniejsze miejsce w opinii duchowieństwa, które niezależnie od “opcji liturgicznej” przykłada dużą uwagę do przygotowania obrzędów i zaangażowania wiernych. Obchody Triduum odgrywają dużą rolę w życiu wielu katolickich wspólnot, Ruchu Światło-Życie, wspólnot charyzmatycznych, neokatechumenatu. Wystarczy przyjrzeć się ilości wiernych i osób zaangażowanych a także intensywności przygotowań Triduum Sacrum w miejskich ośrodkach dominikańskich. Obchody te cieszą się naprawdę dużą popularnością, odbijają się w świadomości wielu młodych i starszych ludzi. To także jest skutek reformy. Próba uczynienia z Wigilii Paschalnej centralnego punktu roku liturgicznego w dużej mierze się powiodła. W tym miejscu muszę zachęcić do przeczytania tekstu młodego ks. Karola Wojtyły, który opisał własne wnioski dotyczące wprowadzenia nowych obrzędów Wigilii Paschalnej.64

Wartościowe elementy reformy

Biorąc pod uwagę cele zamierzone oraz zmianę horarium, rzeczywiście przyznać trzeba, że reforma wniosła pewną wartość do życia Kościoła. W opisanych wyżej dokumentach zwraca się szczególną uwagę na liczne uczestnictwo wiernych, na dbałość o ich odpowiednie pouczenie i przygotowanie. Starano się jak najmocniej podnieść stopień uroczystości obrzędów, zachęcając do używania kadzidła podczas Mszy śpiewanych w Wielkim Tygodniu, umożliwiono także kościołom, w których posługuje tylko dwóch księży, np. proboszcz i wikariusz na dodanie większego splendoru uroczystościom, umożliwiając celebrację śpiewanej liturgii w asyście diakona, bez trzeciego kapłana lub kleryka w roli subdiakona. Wreszcie usilnie zachęcano do celebracji obrzędów w formie uroczystej, która stanowi właściwy i wzorcowy sposób celebracji. Zreformowane obrzędy explicite wskazały że także zwykły kapłan – proboszcz lub przełożony może dokonać wielkoczwartkowego obrzędu Mandatum. Rubryki przedpiusowe mówiły bowiem “prelatus seu superior”, co w wielu diecezjach było interpretowane jako rezerwacja tej celebracji wyłącznie dla biskupa lub przełożonego zakonnego, pomimo dekretów Ś.K.O mówiących o tym, że może tego dokonać także zwykły kapłan, nawet bez asysty diakona i subdiakona. Dzięki temu obrzęd umywania nóg zawitał także do kościołów parafialnych i dziś w formie zwyczajnej odbywa się w wielu miejscach.656667

Reforma, idąc za nauką opisaną przez Piusa XII w encyklice Mediator Dei, dotyczącą pochwały przyjmowania przez wiernych Komunii św. z hostii konsekrowanych podczas tej samej Mszy św., wprowadziła taki obowiązek dla Mszy Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek. Pozostał on aktualny dla Mszału Pawła VI. Przed liturgią należy odtąd przenieść Najświętszy Sakrament z tabernakulum głównego ołtarza do odpowiednio przygotowanej kaplicy, zaś hostie do Komunii Św. w Wielki Czwartek i Wielki Piątek konsekruje się podczas wielkoczwartkowej Mszy. W kontekście wyjątkowości tej właśnie mszy, i nauczania papieża, praktyka ta wydaje się być uzasadniona, chociaż niektórzy tradycjonaliści krytykują jej wprowadzenie.

W pewnym stopniu reforma przypomniała także o chrzcielnym charakterze Wigilii Paschalnej. OHS zachęcił także wiernych do przyniesienia ze sobą świec podczas Wigilii Paschalnej i zapalenie ich poświęconym ogniem paschału – to dość wymowny zwyczaj o chrześcijańskim duchu i jego wprowadzenie na pewno jest wartościowe. Przed reformą rubryki i ceremoniały nie mówiły o takim zwyczaju.

Msza Krzyżma

W stanie prawnym przed reformą biskup w asyście 12 prezbiterów w szatach mszalnych, 7 diakonów i 7 subdiakonów dokonywał poświęcenia Świętych Olejów podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej, która była w związku z tym wyjątkowo uroczystą i rozbudowaną ceremonią. Tradycja wiąże bowiem Ustanowienie Kapłaństwa i samego przygotowywania Świętych Olejów z Ostatnią Wieczerzą. Reforma, nie bez pewnego poparcia w dawnych źródłach zdecydowała się dodatkowo podkreślić wspólnotę wszystkich kapłanów i całego duchowieństwa z biskupem, tworząc dodatkową celebrację – Mszę Krzyżma – odprawianą w godzinach porannych Wielkiego Czwartku. Wszystkie obrzędy, a także obecność współkonsekrujących oleje prezbiterów i asystujących lewitów zostały przeniesione na tą dodatkową Mszę. Jakkolwiek wersja z poświęceniem olejów podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej była piękna i właściwa, tak dodatkowa Msza pontyfikalna mająca na celu uczcić Święto Kapłaństwa, podkreślić jego jedność a także umożliwić duchowieństwu całej diecezji wspólną modlitwę z biskupem nad olejami, których będzie się potem przez cały rok używało do sakramentów nie może być uznana za negatywny czy niewłaściwy element reformy. Kwestię Mszy Krzyżma pominę w dalszej części opracowania.68

Język ludu w czytaniach69

Dokumenty mające na celu odnowienie Wielkiego Tygodnia zezwoliły także na szersze użycie języka ludowego w liturgii, przede wszystkim pozwoliły na śpiew lub odczytanie Męki Pańskiej w językach narodowych. Śpiew taki miałby mógłby być wykonywany przez duchownych lub świeckich z nawy lub na chórze muzycznym. W tym czasie kapłan miał w zwykły sposób odczytać tekst ze mszału od ołtarza. Z pewnością było to rozwiązanie słuszne wszędzie tam, gdzie brakowało dostatecznej ilości dobrze śpiewającego kleru, który mógłby wykonać pełną łacińską pasję z podziałem na role. Pełny obrzęd wymaga bowiem 3. co najmniej diakonów, najlepiej innych niż diakon i subdiakon usługujący do Mszy św. Analogicznie sensownym było zezwolenie na odczytywanie proroctw Wielkiego Piątku i Wigilii Paschalnej w podobnych okolicznościach i w takim samym trybie. W Wielu przypadkach alternatywą byłoby odczytywanie tekstów po łacinie przez celebransa głośno, co jego samego mogło mocno zmęczyć już na wstępie celebracji, a niekoniecznie musiało służyć zbudowaniu i pouczeniu wiernych wiernych.

Zmiany w strukturze liturgicznej. Ordo Hebdomadae Sanctae Instauratus.

Okazało się jednak, że zmiany liturgiczne miały iść o wiele dalej. Dekret Świętej Kongregacji Obrzędów, we wstępie wspominał przede wszystkim o zmianie godzin celebracji i udostępnieniu obrzędów liturgicznych jak najliczniejszym grupom wiernych. Oprócz tego jednak wychodząc ze słusznego wniosku i uzasadnionej troski duszpasterskiej wprowadzono do liturgii Wielkiego Tygodnia różnego rodzaju zmiany w tekstach, rubrykach, obrzędach i zwyczajach, naruszając w ten sposób tradycyjny porządek i wewnętrzną spójność poszczególnych liturgii. Nie zamierzam w tym miejscu przypisywać twórcom zreformowanych obrzędów złej woli: musimy jednak pamiętać że przyświecał im pewien dalszy cel. Dążyli do głębokich przemian w w liturgii rzymskiej, do daleko idących jej modyfikacji, o których mówili na różnych etapach reformy liturgicznej trwającej od lat 50. aż do stworzenia nowej wersji Mszału Rzymskiego.70

Ks. Annibale Bugnini, jeden z najaktywniejszych działaczy biorących udział w przygotowaniu reform z lat 50. i 60. komentując wprowadzane z 1955 roku zmiany we Mszale Rzymskim, zwrócił uwagę, że zmiany te mają charakter przejściowy – stanowić miały pewne wyznaczenie ogólnego kierunku dla dalszych reform. Zmiany w obrzędach Wielkiego Tygodnia oraz w rubrykach mszalnych miały być według tego autora pierwszym krokiem w stronę szerszych i bardziej zdecydowanych modyfikacji. Tak były one widziane także przez św. Pawła VI, który nawiązał do tych zmian w konstytucji Missale Romanum:71

Odkąd wszakże zaczęła wśród ludu chrześcijańskiego wzrastać i umacniać się dążność do zgłębienia świętej liturgii, co Poprzednik nasz śp. Pius XII nazwał zarówno ujawnieniem się najłaskawszej woli Bożej względem ludzi tych czasów, jak i zbawczym przejściem Ducha Św. przez swój Kościół- wtedy stało się również zrozumiałym, że należy nieco odnowić treść Mszału Rzymskiego, a także nieco wzbogacić go nową treścią. Początek realizacji tego zamierzenia dał tenże nasz Poprzednik, dokonując odnowy Wigilii Paschalnej i Wielkiego Tygodnia przez co uczynił jak gdyby pierwszy krok w dostosowaniu Mszału Rzymskiego do współczesnej mentalności.72

W późniejszym okresie, już po Soborze Watykańskim II w czasie jednej z konferencji prasowych ks. Bugnini, określił ogólnie cele prac nad zmianami liturgicznymi: Chodzi o fundamentalną odbudowę, powiedziałbym prawie przekształcenie, a w niektórych punktach – o naprawdę nową kreację. Czemu taka fundamentalna praca? Ponieważ obraz liturgii podany przez Sobór jest kompletnie różny od tego, jaki był wcześniej, czyli przede wszystkim rubrycystycznego, formalistycznego, centralistycznego. Teraz liturgia wyraża się mocno w swoich aspektach dogmatycznych, biblijnych, pastoralnych; stara się być zrozumiała w słowie, w symbolu, w geście, w znaku; stara się do stosować do mentalności, ducha, aspiracji i wymagań każdego ludu, aby przeniknąć do jego wnętrza i zanieść tam Chrystusa.73

Liturgia Wielkiego Tygodnia z roku 1955 należała do szerszego cyklu reform liturgicznych. Po raz pierwszy na większą skalę wypróbowano w niej pewne rozwiązania postulowane przez niektórych liturgistów epoki. O. Carlo Braga, jeden z członków komisji zajmującej się przygotowaniem zmian w Wielkim Tygodniu nazwał reformę obrzędów Wigilii Paschalnej czołem taranu, który kruszy fortecę niewzruszonej dotąd liturgii74

B. Zagadnienia Ogólne Tradycyjnego Porządku Wielkiego Tygodnia.

Chciałbym zwrócić uwagę na pewne szczególne i wartościowe elementy tradycyjnego porządku Wielkiego Tygodnia, które zostały zmodyfikowane lub usunięte podczas tejże reformy, a które dzisiaj – dzięki współpracy środowisk tradycyjnych ze Stolicą Apostolską mogłyby zostać przywrócone do użycia, zgodnie z wizją Benedykta XVI zawartą w liście dołączonym do Summorum Pontificum: W historii liturgii jest wzrost i postęp, nie ma za to żadnych zerwań. To, co poprzednie pokolenia uważały za święte, świętym pozostaje i wielkim także dla nas, przez co nie może być nagle zabronione czy wręcz uważane za szkodliwe.75

Argument “z Nowego Ruchu Liturgicznego”

Benedykt XVI wielokrotnie w swoich dziełach zwracał uwagę na konieczność “reformy reformy”, która miałaby doprowadzić do lepszego ukształtowania liturgii posoborowej, czerpiąc ze skarbów liturgii tradycyjnej. Jeżeli nadzwyczajna forma ma we właściwy sposób oddziaływać na formę zwyczajną, sama musi w każdym aspekcie zachowywać swoją spójność i swój tradycyjny, pobożny kształt. Tylko wtedy może oświecać współczesnego człowieka, zwłaszcza kapłanów “pełnią swojego światła”, pozwalać się lepiej zrozumieć, poczuć “Ducha Liturgii” w całości.

Benedykt XVI zwrócił uwagę na bardzo istotną rolę tradycyjnego mszału rzymskiego:

Dawny Mszał stanowi punkt odniesienia, kryterium – latarnię morską […]. Wydaje się bardzo ważną rzeczą, że przez swą obecność – znak podstawowej tożsamości obydwu mszałów, mimo ich różnic obrzędowych – Mszał ten stanowi punkty odniesienia I miejsce schronienia dla wiernych, którzy w swej parafii nie znajdują już Liturgii celebrowanej rzeczywiście zgodnie z autoryzowanymi teksami Kościoła. Z jednej strony, nie mam wątpliwości, że taki czcigodny ryt, jak ryt rzymski obowiązujący do roku 1969 jest rytem Kościoła, skarbem Kościoła I dlatego bez wątpienia zasługuje na zachowanie w Kościele.76

W obecnej formie zreformowany kształt Wielkiego Tygodnia w formie nadzwyczajnej nie ma do zaoferowania wiele więcej niż Mszał św.Pawła VI. Stanowi przecież formę przejściową pomiędzy Wielkim Tygodniem średniowiecza i Trydentu a Wielkim Tygodniem ze Mszału św. Pawła VI. Wg Benedykta XVI to właśnie Trydent – z zastrzeżeniami, które z pewnością możemy odnaleźć w jego tekstach – pozostaje normą, odczytywaną w świetle pełniejszej i głębszej znajomości ojców i Nowego Testamentu, czytaną z ojcami i Kościołem wszystkich czasów.77

W niektórych przypadkach ten drugi może mieć nawet pewną “przewagę liturgiczną”. Niech przykładem będzie ilość czytań Wigilii Paschalnej w wersji Pawła VI, czy pewna spójność obrzędowa Wielkiego Piątku. A już na pewno przewagę nad teoriami i eksperymentami lat 50. będzie miała teologia opisująca Święta Paschalne w nowej liturgii. Ta przecież nie odwołuje się już do średniowiecznych alegorii, liturgicznej archeologii i prymatu wizji duszpasterskiej nad teologiczną nadbudową.

Ad orientem i versus populum. Kierunek liturgiczny.

Jednym z bardzo istotnych elementów tradycyjnej liturgii jest, tak pięknie opisywanym przez kard. Ratznigera w “Duchu Liturgii: jest wspólne zwrócenie się celebransa, asysty i całego zgromadzonego ludu w jednym kierunku w trakcie modlitwy – w kierunku Wschodu, ku nadchodzącemu Panu. Kard. Ratzinger pisze także o “duchowym wschodzie”, którego rolę pełni Krzyż znajdujący się na lub nad ołtarzem. Sprawa kierunku liturgicznego została jeszcze bardziej szczegółowo opisana w książce ks. Gambera “W stronę Pana!”. Zainteresowanych odsyłam do wspaniałego dzieła naszego kochanego papieża, lecz niech mi tylko wolno wspomnieć, że tradycyjna liturgia Wielkiego Tygodnia ściśle trzyma się zasady, wedle której:

-kiedy kapłan zwraca się w modlitwie do Boga, zwrócony jest zawsze w kierunku Wschodu, w kierunku ołtarza, a przy wezwaniu “Oremus” wykonuje skłon głowy w kierunku krzyża, a wraz z nim usługujący i cały lud. Kiedy celebrans modli się poza prezbiterium, “duchowym Wschodem” i osią modlitw staje się krzyż procesyjny, za którym przed lub po modlitwach wszyscy podążają w procesjach tego tygodnia. Aż dziw bierze, kiedy przyglądając się opisom i ceremoniałom starszego Wielkiego Tygodnia te zasady dotyczące kierunku modlitw są zawsze zachowywane. Oprócz tego kiedy kapłan lub diakon zwracają się do ludu, odwracają się do nich – zachowana jest zatem odpowiednie rozróżnienie pomiędzy zwrotem do Boga a zwrotem do zgromadzonego ludu.

Zreformowane obrzędy Wielkiego Tygodnia w wielu punktach rezygnują z tej zasady, wprowadzając nieznaną wcześniej w rzymskiej liturgii praktykę, wedle której kapłan mając za plecami ołtarz i krzyż odwraca się twarzą do zgromadzonego w nawie ludu i w ten sposób odmawia niektóre modlitwy. Będzie to modlitwa poświęcenia palm, później modlitwa na zakończenie procesji w Niedzielę Palmową, zbiór modlitw na zakończenie obrzędu “Mandatum” w Wielki Czwartek oraz obrzędy poświęcenia wody w Wigilię Paschalną.

Warto tutaj zwrócić uwagę, że w przeciwieństwie do Mszy Świętej versus populum ze zwyczajnej formy rytu rzymskiego, OHS łamie zasady związane z kierunkiem modlitwy w sposób niekonsekwentny. O ile bowiem w nowej Mszy na nowym ołtarzu można postawić krzyż i odpowiednio zaaranżować prezbiterium tak aby kapłan modląc się mógł na niego patrzeć, o tyle w wymienionych w OHS przypadkach jawnie nakazuje się celebransowi podczas modlitw stać tyłem do jedynego w tym rycie ołtarza i krzyża, nie pozostawiając żadnego substytutu. Rubryki zwyczajnie nakazują kapłanowi zwrócenie się do ludu, z rozpędu nawet kapłan może się ludowi “pokłonić” wypowiadając “Oremus”. W ten sposób pierwszy raz zaczęto odchodzić od pięknej zasady “modlitwy na wschód”, wspólnego zwracania się w jednym kierunku do modlitwy.7879

Swego rodzaju będzie poświęcenie wody chrzcielnej w prezbiterium – gdzie możemy obserwować pierwszą próbę zastosowania obecnego we Mszale Pawła VI wariantu krzyża procesyjnego stojącego obok ołtarza i pełniącego rolę krzyża ołtarzowego. Przy stoliku z naczyniem przy którym dokonuje się poświęcenia wody, rubryka OHS ustawia z boku subdiakona z krzyżem procesyjnym – w taki sposób żeby nie przesłaniał wiernym widoku dokonywanych przez kapłana czynności.

Szczególną formą porzucenia formuły wspólnej modlitwy w jednym kierunku, a także rozmontowania ścisłego do tej pory związku Krzyża z ołtarzem będzie “wyprowadzenie” z przestrzeni liturgicznej Krzyża na część liturgii odprawianej w Wielki Piątek. Wrócę do tego omawiając szczegółowe zagadnienia.

Tu warto zwrócić uwagę na to, że część współczesnych liturgistów zajmujących się klasycznym rytem zwraca uwagę na to, iż odmawianie modlitw versus populum, pomimo iż jest zawarte w rubrykach OHS, nie stanowi integralnej części rytu rzymskiego z 1962, lecz było wdrażanych jako część „uproszczonego rytu zreformowanego z 1965”, a w dalszej perspektywie zmierzają one w kierunku nowego rytu rzymskiego. Liturgiści zalecają zastosowanie w przypadku tych modlitw analogicznych rozwiązań z innych dni liturgicznych lub sprzed reformy Wielkiego Tygodnia. To znaczy: zamiast zwracać się do ludu, celebrans zwraca się w kierunku krzyża i ołtarza. Oprzeć się można przy tym na pewnych analogicznych rozwiązaniach: poświęcenia palm można dokonać w taki sam sposób, w jaki święci się gromnice 2.lutego czy popiół w środę popielcową – stojąc przy mszale po stronie epistoły. Modlitwy po Mandatum można odmówić dokładnie w ten sam sposób jak oracje po aspersji – stojąc bezpośrednio przed stopniami ołtarza i będąc zwróconym w kierunku krzyża. Taka praktyka, choć może uchybiać rubryce w jej dosłownym rozumieniu – jest uzasadniona, opiera się na ogólnych zasadach rytu i z pewnością nie jest sprzeczna z duchem rubryk Mszału Rzymskiego.

Tradycyjny Wielki Tydzień nie pozwala na skróty i uproszczenia

Kto otarł się trochę o praktykę Mszału Pawła VI, zna na pewno zasadę, wedle której niektóre obrzędy odbywające się przed Mszą św. lub na jej początku zastępują akt pokuty: mszał, rytuał i pontyfikał przewidują takie przypadki. Często jednak robi się to także z mniej istotnych powodów, których prawo liturgiczne nie przewiduje.

Modlitwy u stopni ołtarza, odmawiane przez celebransa i jego asystę to istotna część tradycyjnego rytu rzymskiego – bezpośrednie przygotowanie celebrującego kapłana do przystąpienia do Ołtarza Krzyża, do Świętych Misteriów. Prawie każdy, kto zaczyna poznawać Tradycyjną Mszę, zaczyna od poznania tych modlitw – dlatego, że znajdują się na samym początku mszalika. Ich treść jest dla liturgii tak istotna, że zachowała się się w Polsce w szczątkowej formie w ramach bardzo popularnej modlitwy celebransa i ministrantów “Przed Służeniem” : “Oto za chwilę przystąpię do ołtarza Bożego…” modlą się przed wyjściem z zakrystii ministranci i kapłan w każdej dobrej polskiej parafii celebrującej według Mszału Pawła VI.80

W tradycyjnej wersji Wielkiego Tygodnia kapłan i jego asysta zawsze odmawiają modlitwy u stopni ołtarza, zanim przystąpią do celebracji Najświętszej Ofiary. To logiczne i sensowne: niegodny człowiek przystępuje do Wielkiej Tajemnicy, znacznie większej od niego, dlatego potrzebuje odpowiedniego przygotowania. Zawsze. Bez wyjątków.

W okolicach “drugiej fazy” Ruchu Liturgicznego niektóre środowiska postulowały rezygnację z kapłańskiego przygotowania w postaci modlitw u stopni ołtarza z jak największej ilości powodów, a najlepiej zawsze. Znalazło to wyraz w Ordo Hebdomadae Sanctae Instauratus, gdzie po radosnej i triumfalnej procesji uznano, że celebrans nie potrzebuje już odpowiedniego aktu skruchy i duchowego przygotowania do Najświętszej Ofiary. Podobnie jak z niewiadomego powodu miałby jej także nie potrzebować wtedy kiedy przystępuje do Mszy Świętej Wigilii Paschalnej. Z praktycznego punktu widzenia nie pomaga to nawet w skróceniu celebracji. Jeżeli odprawiamy uroczyście i wykonujemy wszystkie śpiewy, kapłan zamiast pomodlić się przed ołtarzem, po okadzeniu i odmówieniu Introitu siada na sedilii i oczekuje na zakończenie śpiewu.

Mszę Rzymską zamyka też zawsze piękna klamra kompozycyjna, mianowicie początkowy fragment Ewangelii św. Jana – który stanowi pewne podsumowanie wszystkich tych Tajemnic, które przeżywamy w trakcie Mszy Świętej. Nie tylko Wcielenia, ale także całego Misterium Paschalnego. Dlatego oczywistym jest, że we wszystkich Mszach Świętych Wielkiego Tygodnia odmawia się na zakończenie Ostatnią Ewangelię. Także w Wielki Czwartek, kiedy na ołtarzu znajduje się Najświętszy Sakrament, a kapłan na słowa “Et Verbum caro factum est” przyklęka przed Nim właśnie, bezpośrednio oddając cześć Wcielonemu i obecnemu pośród nas Słowu. Czyni to także podczas Mszy Wigilii Paschalnej, niejako podsumowując trzy złączone ze sobą najważniejsze celebracje Triduum Sacrum. W zreformowanej wersji Wielkiego Tygodnia autorzy zrezygnowali z Ostatniej Ewangelii podczas głównej Mszy w Niedzielę Palmową, w Wielki Czwartek i podczas Mszy św. Wigilii Paschalnej.

Jedyny wyjątek będzie tu stanowiła Msza Darów Uprzednio Poświęconych, która posiada własny, unikalny akt pokuty – dłuższą prostrację przed ołtarzem, a kończy się definitywnie spożyciem Ciała Pańskiego przez celebransa i nie dodaje postkomunii ani jakichkolwiek innych modlitw, lecz pozostawia kościół w pustce i milczeniu po śmierci Chrystusa.

W przeciwieństwie do OHS i rytu Pawła VI, tradycyjna wersja Wielkiego Tygodnia nie rezygnuje także z nieszporów w Triduum Sacrum. Jak komentuje ks. Gromier: “Otóż, między mszą a nieszporami nie ma żadnej rywalizacji; nieszpory mają tę samą […] powagę co inne funkcje liturgiczne. W zależności od czasów i miejsc nieszpory były skracane po mszy z soboty; były także skracane po mszy czwartku i piątku; nigdy nie pomyślano o ich zniesieniu.” Tradycyjna liturgia nie rezygnuje także z komplety odmawianej przez kapłanów po Wigilii Paschalnej – przed snem bądź przed odprawianą w nocy Jutrznią Wielkanocną. Liturgista zwraca uwagę: “jakkolwiek późno by się nie kłaść spać, i tak trzeba się położyć, a przed snem pomodlić.”63

Kilka słów o szatach liturgicznych. Ornat.

Znamy ze Mszału Pawła VI praktykę, wedle której każdy obrzęd celebrowany w przed lub po Mszy Świętej dla wygody odprawia się w ornacie, czasem z pewnymi wyjątkami. Starszy ryt rzymski, kiedy mamy do czynienia z aspersją lub wystawieniem różni się w tym względzie. I jest to fakt, który uderza w oczy każdego ministranta i kapłana jako jeden z pierwszych: do tych obrzędów odbywających się wokół Mszy Świętej kapłan musi się przebrać, a ornat i manipularz to dwie szaty które nosi tylko podczas Najświętszej Ofiary. Do innych obrzędów zwykle zakłada się kapę. Analizując Obrzędy Wielkiego Tygodnia w wersji sprzed reformy i po reformie pod kątem tej zasady, na sam początek może nasunąć się wniosek, iż reforma uporządkowała pewne niespójności w tym zakresie. Zreformowane obrzędy z 1955 zdają się ściśle oddzielać celebrację eucharystyczną od innych obrzędów, nakazując użycie ornatu i manipularzy tylko podczas Mszy św. sensu stricto. Dla pozostałych obrzędów przewidując różne konfiguracje – celebracji w kapie bądź w samej albie. Przy takiej optyce zasady ubierania się celebransa i asysty w wersji ze Mszału Piusa V mogą wydawać się niejasne i chaotyczne.81

Jest to wniosek tylko pozornie słuszny. Moglibyśmy bowiem na kanwie starszej wersji Wielkiego Tygodnia przyjąć inną optykę: Kapłan i biskup ubierają się w ornat i manipularz wtedy kiedy przewodniczą głównej liturgii. Jako główne, najważniejsze czynności Liturgiczne musimy uznać dwa istotne elementy Mszy Świętej – Mszę Katechumenów w późniejszych księgach nazwanej Liturgią Słowa i Mszę wiernych, w której składana jest Ofiara Eucharystyczna. W tych akcjach celebrans działa in persona Christi: kiedy głoszone jest Słowo Boże razem z Liturgią Eucharystyczną. Kiedy kapłan dokonuje poświęcenia, pokropienia bądź podąża w procesji – wtedy działa w imieniu Kościoła i przyodziany jest w kapę(pluwiał). Skąd akurat takie przedstawienie Wydaje się, że pozwala on we właściwy sposób zrozumieć te interesujące sytuacje, jakimi są obrzędy celebrowane w Wielki Piątek oraz odczytywanie proroctw i oracji Wigilii Paschalnej. Te dwa poszczególne przypadki opisane będą przy kwestiach szczegółowych.82

Kolejna kwestia to używanie przez diakona i subdiakona manipularzy poza Mszą Świętą, nawet gdy kapłan jest ubrany w kapę. Jakie jest uzasadnienie tej praktyki we Mszale Piusa V? Otóż diakon i subdiakon noszą manipularz wtedy kiedy nosi go celebrans, ale też zawsze wtedy kiedy wykonują odpowiednie zadania wynikające z mocy ich święceń. Dlatego będą je mieli założone kiedy śpiewają lekcję i Ewangelię podczas błogosławieństwa palm, a diakon będzie go miał na sobie także podczas wnoszenia triangułu do świątyni i śpiewu Exultetu – jest to bowiem własne zadanie diakona przypisane właśnie temu stopniowi święceń.

Na marginesie zasygnalizuję tylko fakt uczestniczenia w procesji Bożego Ciała w Polsce kapłanów ubranych w kompletne szaty mszalne w manipularzem i śpiewających Ewangelie w trakcie procesji. Odsyłam do opracowania abp Nowowiejskiego i innych ekspertów wyjaśniających tę praktykę.

Planetae plicatae

Przed reformami Piusa XII diakon i subdiakon podczas liturgii w okresach pokutnych nie używali dalmatyk. Było to związane bezpośrednio z modlitwami przypisanymi do nakładania tych szat i z ich symboliką. Miały być to szaty radości, związane z mniej lub bardziej radosnymi obchodami, dlatego nie używano ich m.in. w Wielkim Poście. Zamiast tego asystujący lewici zakładali ornaty, mające symbolikę pokutną, związane z “jarzmem Pańskim”. Żeby jednak pokazać, iż nie są oni kapłanami, podwijali je z przodu przed piersiami. Przez część liturgii diakon przewieszał sobie ornat przez ramię na kształt stuły. Więcej na temat tych szat przeczytać można w artykule na portalu New Liturgical Movement.83

Praktyka ta pochodząca jeszcze ze chrześcijańskiej starożytności, jest logiczna i spójna, zwłaszcza w kontekście Wielkiego Tygodnia, kiedy lewici naprzemiennie – zależnie od charakteru obrzędu mają na sobie bądź to dalmatyki, bądź to zwinięte ornaty. W Wielki Czwartek diakon ma na sobie białą “szatę radości”, a w Wielki Piątek zamiast niej przywdziewa “jarzmo Pańskie”. Kiedy liturgia Wigilii Paschalnej zmienia swój charakter z pokutnego na radosny, tuż przed ogłoszeniem uroczystego Alleluja, diakon, zdejmując fioletową pokutną szatę, modli się, aby Pan przyodział go szatą radości. W piękny sposób koresponduje to z tekstem psalmu 29:

Użyłeś zwykłej litości,

Obróciłeś płacz w radości;

Zdjąłeś ze mnie wór żałobny,

A włożyłeś płaszcz ozdobny.

Przeto cię wesoło wszędzie

Lutnia moja wielbić będzie:84

Krótkość obowiązywania Odnowionego Porządku Wielkiego Tygodnia

Nie sposób też nie zauważyć że zreformowane Obrzędy Wielkiego Tygodnia miały bardzo krótki czas “funkcjonowania” w obrębie tradycyjnego rytu Rzymskiego. W Polsce o. Małaczyński wydał swój “Ceremoniał Obrzędów Wielkiego Tygodnia” udzielający porad i wyjaśniający jak należy wprowadzić w życie nowy porządek obrzędów dopiero w 1957 r. W roku 1970 rozpoczęło się używanie Mszału Pawła VI razem z kolejnym, nowym kształtem Wielkiego Tygodnia. Zatem z punktu widzenia historii liturgicznej, okres używania obrządku wielkotygodniowego z 1955 roku wydaje się być bardzo krótkim i zupełnie niereprezentatywnym dla porządku, który nazywamy przecież “trydenckim”.

Praxis liturgiczna.

Liturgia lubi porządek. Sama jest wszak odzwierciedleniem porządku niebieskiego. Porządek w liturgii miłują także ci wszyscy, którzy liturgię celebrują bądź asystują przy jej celebracji. Celebrans i asysta w zbiegiem lat “uczą się liturgii”, dostrzegają analogiczne rozwiązania, pewną powtarzalność – ogólne wzorce i schematy obrzędów. Jako członek grupy ministrantów będących zaangażowanym wielokrotnie w organizację Wielkiego Tygodnia, zarówno w wersji OHS, jak i tradycyjnej, muszę przyznać, że dla całego zespołu celebracje według starszej formy były o wiele bardziej przejrzyste, praktyczniejsze do celebrowania, w mniejszym stopniu prowadzące do rozproszeń. Dlaczego? Bo przede wszystkim opierają się na założeniach analogicznych do całości rytu, nie wprowadzają elementów, które w nieuzasadniony sposób odbiegają od liturgicznej normy. Dla przykładu: Mszę Katechumenów w Wielki Piątek odprawia się w podobny sposób, jak obywa się to na każdej Mszy Świętej, zwłaszcza podczas Mszy Wielkiego Tygodnia. Analogiczną część liturgii w wersji z OHS należy celebrować w odmienny sposób niż zwykle- przenosi się ją do chóru, co zawsze będzie rodziło pewne komplikacje, czasem nawet wrażenie liturgicznego chaosu – zwłaszcza tam gdzie mamy do czynienia z mniej zaawansowanym zespołem liturgicznym.

Jako praktyk liturgiczny zastanawiam się zawsze, czy ktokolwiek współcześnie odprawia Wielki Tydzień zgodnie ze wszystkimi regułami i przepisami z Ordo Hebdomadae Sanctae (1955) i pozostałych dokumentów reformy. Wszyscy usiłują, trzymają się ogólnego zarysu, ale gdyby ściśle wejść w szczegóły tychże rubryk i zaleceń: ilość “niezwykłości” i “niecodzienności” jest zwyczajnie zbyt duża. Nigdzie nie odprawia się przecież obrzędu “przeniesienia wody chrzcielnej” do baptysterium przez diakona? OHS przewiduje taki obrzęd po poświęceniu wody chrzcielnej w prezbiterium przy śpiewie “Sicut cervus”. Byłem na Wigilii Paschalnej w kilku miejscach, przejrzałem setki zdjęć. Nie zaobserwowałem nigdzie tego obrzędu – a rubryki nie przewidują jego pominięcia. Podobnie wątpię, aby celebrans i ministranci przyzwyczajeni do standardowej kolejności przy poświęceniach: zasypania kadzidła, pokropienia i okadzenia, na czas Wielkiego Tygodnia zmieniali kolejność czynności. Czy z okazji Wielkiego Tygodnia w naszych duszpasterstwach tradycyjnych kapłan głośno mówi całe Orate Fratres, a wszyscy wierni na kościele głośno odpowiadają? Czy w śpiewie Pasji wielkopiątkowej rezygnujemy zgodnie z nakazem dekretów ze starożytnego, pięknego tonu zakończenia? W ilu miejscach, gdzie celebruje się solennie to jednak tradycyjnie subdiakon, a nie diakon śpiewa “Levate” przy oracjach? Nie ma chyba ani jednego miejsca na świecie, w którym w trakcie obrzędów w nadzwyczajnej formie praktykuje się komentarz liturgiczny. Współczesne duszpasterstwa tradycyjne nie znają ani funkcji komentatora, ani celebrans nie ma w zwyczaju przerywać obrzędów po to, aby objaśniać wiernym ich znaczenie. Myślę, że naprawdę trudno byłoby znaleźć Wielki Tydzień spełniający wszystkie zalecenia OHS i reformy.

“Ekumeniczność”

Słusznie czy nie, przy posoborowej reformie Liturgii często pojawiała się mowa o zbliżaniu katolickiej Liturgii do obrzędów innych wyznań chrześcijańskich, mowa była o prawosławiu i protestantyzmie. W tym kontekście jest chyba jakąś ironią losu i historii, że w przypadku Obrzędów Wielkiego Tygodnia z roku 1955 Liturgia Kościoła Katolickiego odbiegła od naprawdę godnej podziwu i zastanowienia wspólnej w wielu aspektach tradycji liturgicznej.

Spójrzmy na liturgie wschodnie : te katolickie i te prawosławne, które w Wielkim Poście i w Wielkim Tygodniu w wielu punktach opierały się na wspólnych elementach albo funkcjonowały analogicznie. Najjaskrawsze przykłady to Liturgia Darów Uprzednio Poświęconych w Wielki Piątek oraz rozbudowana Liturgia Słowa w Wielką Sobotę i związanie głównych obrzędów z nieszporami. Wielki Tydzień po reformach Piusa XII zerwał część “nici powiązań” pomiędzy liturgią wschodnią a zachodnią. W tym miejscu koniecznie polecić trzeba opracowanie o. Marka Blazy SJ, omawiające wschodnie i zachodnie Obrzędy Wielkiego Tygodnia.8586

Dalej przyjrzyjmy się innym grupom: prawosławni rytu zachodniego celebrują Wielki Tydzień wg porządku przedpiusowego. Porządek ten zachowują niektóre wspólnoty o protestanckim rodowodzie : anglokatolicy, część starokatolików: np. w Polsce mariawici i różnego rodzaju “para-katolickie” wspólnoty w różnych krajach. Prawdopodobnie starszy Wielki Tydzień musiał przetrwać długie lata w komunistycznych Chinach, w których doszło do schizmy za pontyfikatu Piusa XII, a do wspólnot wiernych Stolicy Apostolskiej cała reforma liturgiczna docierała z wyjątkowo dużym opóźnieniem.8788

W roku 2018 luterańska parafia we Wrocławiu po raz pierwszy odprawiła własną Liturgię Wigilii Paschalnej, wzorowaną na obrzędach przedpiusowych.89

…i pozostałe ryty zachodnie

W tym miejscu nie sposób nie zwrócić też uwagi na pozostałe ryty zachodnie, które wg dekretu Maxima Redemptionis nie doświadczyły zmian wewnątrz obrzędów. Dekret nakazuje zachowanie całości obrzędów Wielkiego Tygodnia w formie pierwotnej, przesuwając wyłącznie godziny celebracji na nocne lub popołudniowe. Dla przykładu: ryt z Braga, będący rytem bardzo zbliżonym do obrządku rzymskiego, choć ze własnymi zwyczajami, zachował tradycyjne obrzędy Wielkiego Tygodnia. Ten lokalny ryt to w ogóle przypadek, w którym całość tradycyjnego zachodniego mszału została całkowicie ochroniona przed posoborową reformą liturgiczna. Po soborze zagwarantowano w nim kapłanom możliwość celebracji według Mszału z 1920.9091

Zapytam zatem: która liturgia Wielkiego Tygodnia nawiązuje lepiej i naturalniej do wspólnej tradycji chrześcijańskiej Wschodu i Zachodu? I drugie pytanie: Czy nie wystarczyłoby podjąć jednolitej decyzji o przesunięciu godzin celebracji bez nieuzasadnionego ingerowania w obrzędy także w rycie rzymskim?

Treść liturgii a systematyka dawnych ksiąg92

Przy dyskusjach na temat tego, która forma Obrzędów Wielkiego Tygodnia jest właściwa przeważa czasem systematyka przyjmowana przez księgi liturgiczne przed i po reformach. Wydawać się może bowiem, że wersja zreformowana, a już zupełnie wersja Pawła VI, będzie dominowała nad Mszałem Piusa V ze względu na przyjętą bardziej przemyślaną systematykę i przyjęte pojęcia, przez to jakich nazw używa dla określenia poszczególnych obrzędów i dni, jak rozumie Triduum Paschalne itp. Antycypacja obrzędów – zarówno w rycie rzymskim, jak i w rytach wschodnich, mogła narobić w tym zakresie sporo bałaganu, zwłaszcza gdy dopasowywano ją do rzeczywistego czasu obrzędów.

Dla przykładu kryjący się pod tytułem obchód: Sabbato Sancto, chociaż czasowo odbywał się w Wielką Sobotę, nie przynależał raczej do oficjum Wielkiej Soboty. Z różnych powodów: Wielka Sobota to przecież dzień Wigilii Zmartwychwstania, wigilie zaś w tradycyjnym rycie kończą swoje oficjum po nonie – od nieszporów rozpoczyna się już obchód oficjum świątecznego. Ale także sama treść liturgii nie jest wielkosobotnia – jak bardzo odróżnia się przecież od Ciemnej Jutrzni z wielkosobotniego oficjum. Głosi zmartwychwstanie, mówi o nocy – nic dziwnego że systematyka ze Mszału i brewiarza Piusa V. może się tu wydać nieadekwatna.93

W systematyce z brewiarza Piusa V “Triduum Sacrum” miało oznaczać trzy ostatnie dni Wielkiego Tygodnia: W.Czwartek, W.Piątek i W.Sobotę. Niedziela Zmartwychwstania miała pozostawać poza obrębem Triduum jako osobny obchód. Taki sposób myślenia nie do końca odpowiadał znaczeniu święta paschalnego, które Kościół pielęgnował w tekstach liturgicznych. Ewidentnie praktyka kościelna miała przez lata problem z tym, w jaki sposób ustalić, czym jest Triduum Paschalne. Przecież Niedziela Wielkanocna to chrześcijańska Pascha – to w ten dzień prefacja i śpiewy liturgiczne mówią o tym, że Chrystus został ofiarowany jako nasza Pascha. (1 Kor 5,7). Poszczególne wydarzenia trudno było ułożyć w taki sposób, żeby ważne wydarzenia zmieściły nam się na tryptyku obrazów. Kiedy jednak sięgniemy do Ojców Kościoła: Ambrożego i Augustyna, zauważymy że obaj oni rozumieją Triduum, jako te dni, w czasie których Pan umarł i Zmartwychwstał. W jednym ze swoich listów św. Augustyn wyraźnie mówi o Świętym Triduum Chrystusa Ukrzyżowanego, Pogrzebanego i Zmartwychwstałego.

Biorąc jednak wcześniejsze rozważania o tajemnicy paschalnej, zwłaszcza określenie kard. Ratzingera w jaki sposób należy rozumieć Misterium Paschalne, że przynależy do niego także Ustanowienie Eucharystii – przydatna i pożyteczna może być przyjęta przez św. Pawła VI systematyka, wedle której “Paschalne Triduum Męki i Zmartwychwstania rozpoczyna się od wieczornej Mszy Wieczerzy Pańskiej, ma swoje centrum w Wigilii Paschalnej i kończy się Nieszporami Niedzieli Zmartwychwstania.” Takie rozwiązanie z pewnością bliższe będzie treściom liturgicznym ze Mszału Piusa V. Takie rozwiązanie podpowiada też wielkopostna matematyka: 40 dni, licząc od pierwszej niedzieli Wielkiego Postu kończy się w Wielki Czwartek (włączając go).9495

Ponieważ jednak w tradycyjnej liturgii cały Wielki Czwartek posiada wyjątkową strukturę, a pewne zasady np. dotyczące Ciemnych Jutrzni mają wspólne zastosowanie dla wszystkich trzech dni przed Niedzielą Wielkanocną, przyjęcie rozwiązania Pawła VI może być kłopotliwe, ale wcale nie musi. Z pomocą przyjść nam może zaczerpnięta z liturgii bizantyjskiej: koncepcja dwóch Wigilii:

“W obrządku greckim wielkoczwartkowa Msza Święta jest wigilijną Mszą Wielkiego Piątku – Wigilią Paschy Ukrzyżowanego, podobnie jak w Wielką Sobotę wieczorem – Wigilia Paschy Zmartwychwstałego. Podobna myśl przyświeca odnowionej liturgii rzymskiej, gdyż Msza Wieczerzy Pańskiej zastępuje nieszpory[w wersji św. Piusa V i tradycjach wschodnich: odprawiana jest w połączeniu z nieszporami- MR] i stanowi początek Triduum Paschalnego, które przypada na piątek, sobotę i Niedzielę Zmartwychwstania, a więc ta Msza Święta należy już do Ofiary Wielkopiątkowej. Ostatnia Wieczerza miała miejsce w nocy z czwartku na piątek i należała według żydowskiej rachuby czasu do piątku. Dlatego więc dniem zarówno pierwszej Ofiary Eucharystycznej, jak i Ofiary Krzyża jest ten sam dzień – Wielki Piątek. W ten sposób widzimy ścisły związek Eucharystii i Krzyża.” Oczywiście pamiętajmy, że każdy dzień liturgiczny mający swoją wigilię posiada osobny formularz dla mszy wigilijnej i dla Mszy w dzień.96

Wyjątkowość oficjum Wielkiego Czwartku od jego Ciemnej Jutrzni włącznie wynika zatem nie z faktu przynależności całego tego dnia już od pierwszej godziny oficjum do Triduum Paschalnego, ale z faktu, że dzień ten stanowi Wigilię Wielkiego Piątku: oficjum tej Wigilii jest zatem ściśle związane z następującym po niej dniem liturgicznym, nawiązuje do tajemnic tego nadchodzącego dnia i jak każda wigilia trwa od Matutinum do Nony. Msza zaś, podobnie jak Msza Wigilii Wniebowstąpienia czy Wigilii Zesłania Ducha Świętego, celebrowana jest w związku z I Nieszporami i otwiera obchód Wielkiego Piątku. Zatem Ciemna Jutrznia i całe oficjum Wielkiego Czwartku, razem z obrzędem przyjęcia pokutników i 7. Psalmami pokutnymi opisanymi w pontyfikale, aż do nony włącznie nie przynależy do Triduum Paschalnego, lecz jeszcze do Wielkiego Postu i jednocześnie stanowi oficjum wigilijne dla Wielkiego Piątku.

Proszę zajrzeć do mszału i do brewiarza: porównać wymienione formularze i teksty. Spojrzeć na teksty nie przywiązując absolutnej wagi do samych nagłówków. Wszystko będzie się zgadzało z przedstawioną teorią. Pamiętajmy o tym to kiedy będziemy omawiali zagadnienia związane z Wielkim Piątkiem.

Biorąc pod uwagę powyższe, uważam że podział i nazwy, które pojawiły się we Ordo Hebdomadae Sanctae, a potem zostały doprecyzowane we Mszale Pawła VI lepiej oddają treści liturgiczne. Być może przydatnym byłoby na potrzeby naszych czasów wykorzystywać współczesne nazewnictwo, także to dotyczące poszczególnych obrzędów.

C.Kwestie Szczegółowe – Wybrane Obrzędy Wielkiego Tygodnia.

Niedziela Palmowa.

Uroczysty Obrzęd Błogosławieństwa Gałązek Palmowych i Procesja ku czci Chrystusa Króla.

Missa Sicca – “Sucha Msza” może dla dzisiejszego czytelnika nie brzmieć wystarczająco jasno i sugerować jakieś negatywne aspekty tego obrzędu. Być może stosując bardziej współczesną nomenklaturę dla obrzędów warto go roboczo nazywać “Uroczystym Błogosławieństwem palm”, a procesję z jej obrzędami “Uroczystą Procesją ku czci Chrystusa Króla”. Może rzeczywiście bardziej współczesne nazwy, znane nam z OHS i ksiąg liturgicznych nowego rytu będą po prostu bardziej przyjazne nieco anachronicznie brzmiące kalki z łaciny: “Suche Msze”, “Presanktyfikaty” czy “benedykcje”.

Żeby dobrze zrozumieć wartość starszego obrzędu “Uroczystego Błogosławieństwa Palm” spójrzmy na samą jego strukturę. Aby zachować odpowiedni poziom kontrowersji tego tekstu, niech nam posłużą do tego odpowiednie przepisy z Obrzędów Błogosławieństw dla zwyczajnej formy rytu rzymskiego:

20. Podstawowy układ błogosławieństw wymaga dwóch głównych części, z których pierwszą stanowi głoszenie słowa Bożego, drugą zaś uwielbienie Bożej dobroci i modlitwa o pomoc z nieba. Sprawowanie błogosławieństwa zazwyczaj rozpoczyna się i kończy krótkimi obrzędami.

21. Pierwsza część zmierza do tego, aby błogosławieństwo stało się rzeczywiście świętym znakiem, który swoje znaczenie i skuteczność czerpie z głoszenia słowa Bożego . Istotą zatem pierwszej części jest głoszenie słowa Bożego. Odnoszą się do niego zarówno uwagi wprowadzające i krótkie wyjaśnienia, jak i zachęta lub homilia, która stosownie do okoliczności może być dodana. Dla skutecznego pobudzenia wiary uczestników stosuje się psalm lub inny śpiew albo święte milczenie, zwłaszcza wtedy, gdy wybiera się więcej czytań.

22. W obrzędach i modlitwach drugiej części wyrażone jest uwielbienie Boga i prośba o pomoc przez Chrystusa w Duchu Świętym. Istotę tej części stanowi formuła błogosławieństwa lub modlitwa Kościoła, której często towarzyszy specjalny znak.

W celu ożywienia modlitwy uczestników można dodać modlitwę wspólną, która zwykle poprzedza modlitwę błogosławieństwa lub po niej następuje.97

Zasadą rytu rzymskiego, także w wersji po reformach św. Pawła VI jest, że kiedy dokonujemy jakiegoś poświęcenia razem z odczytywaniem Pisma Św., które ma objaśniać ten obrzęd, czytanie Pisma Św. – następuje przed poświęceniem i innymi obrzędami. OHS, a w ślad za nim Wielki Tydzień we Mszale św. Pawła VI w niezrozumiały sposób łamię tą zasadę: ponieważ najpierw nakazuje poświęcić palmy krótką oracją, a następnie odczytać Ewangelie o wjeździe Chrystusa do Jerozolimy. Ryt sprzed reformy Piusa XII w piękny sposób trzyma się tej zasady.

Do tego zwrócę jeszcze uwagę na art. 35 Konstytucji Sacrosanctum Concilium:

[Należy]Popierać świętą celebrację słowa Bożego w wigilie bardziej uroczystych świąt, w niektóre dni Adwentu i Wielkiego Postu oraz w niedziele i święta(…).

Artykuł ten, wbrew powszechnej praktyce i opinii, nie odnosi się wyłącznie do miejsc gdzie nieobecni są kapłani i nie można odprawić Mszy św. Sobór zachęca i zaleca takie celebracje całemu Kościołowi, także jako dodatkowe nabożeństwo oprócz Mszy Świętej. Niedziela Palmowa jest szczególną, wyjątkową niedzielą Wielkiego Postu i na pewno na taką wyjątkową celebrację zasługuje – skoro rozpoczyna obchód paschalny.

W wersji tradycyjnej ze Mszału św. Piusa V mamy do czynienia z prawdziwą celebracją Liturgii Słowa: proroctwo ze Starego Testamentu, śpiew międzylekcyjny, Ewangelia – wszystkie odnoszące się do wspominanych wydarzeń i celebrowanych obrzędów. Potem zaś następuje druga część: “uwielbienie Bożej dobroci i modlitwa o pomoc z nieba.” pięknie wyrażające się w dialogowanej prefacji, wspólnym śpiewie Sanctus i pięciu modlitwach poświęcenia wyjątkowego sakramentalium jakim są gałązki palmowe. Przyjrzyjmy się tej strukturze bliżej. Żeby wykazać aspekt duszpasterski poszczególnych elementów zacytuję pomocniczo fragmenty modlitewnika ks. Teodora Czaputy.9899

Procesja idzie z jednego kościoła do drugiego bądź okrąża kościół. Podczas procesji ma miejsce wyjątkowy obrzęd, zaczerpnięty ze zwyczajów dworów królewskich, kiedy władcy przybywali do wrót miasta. Tak opisuje go ks. Czaputa:

Po obejściu kościoła naokoło, kapłan z ludem zostaje przed zamkniętą bramą kościelną, a do kościoła wchodzą tylko śpiewacy z chóru. Rozpoczyna się teraz ceremonia oznaczająca, że zamkniętą grzechami bramę niebios, zdołał dopiero Chrystus Pan przez krzyż i mękę Swoją ludzkości otworzyć.

W trakcie obrzędu śpiewa się hymn ku czci Chrystusa Króla: Gloria, laus et honor. Po naprzemiennym odśpiewaniu wszystkich zwrotek i refrenu subdiakon uderza podstawą krzyża procesyjnego w drzwi kościoła, które następnie otwiera się.

W tym miejscu następuje śpiew “Ingrediente Domino” – “Gdy Pan wstępował do miasta świętego…”. Do tego pięknego i starego obrzędu odniósł się Benedykt XVI w kazaniu na Niedzielę Palmową w 2007 r. :

W starej liturgii Niedzieli Palmowej, gdy kapłan przybywał przed kościół, pukał mocno drzewcem krzyża procesyjnego do zamkniętej bramy, a ona na to pukanie się otwierała. Był to piękny obraz tajemnicy samego Jezusa Chrystusa, który drzewem swojego krzyża, mocą swojej miłości, która ofiaruje samą siebie, pukał od strony świata do bramy Boga; w imieniu świata, który nie potrafił znaleźć dostępu do Boga. Krzyżem Jezus szeroko otworzył bramę do Boga, bramę dzielącą Boga i ludzi. Teraz jest ona otwarta. Ale Pan puka także od tamtej strony swoim krzyżem — puka do bram świata, do bram naszych serc, które tak często i u tak wielu są zamknięte dla Boga. I mówi do nas mniej więcej te słowa: skoro dowody, jakie Bóg daje ci w stworzeniu na swoje istnienie, nie są w stanie otworzyć cię na Niego; skoro jesteś obojętny na słowo Pisma i orędzie Kościoła, to popatrz na Mnie, na Boga, który dla ciebie cierpiał, który sam cierpi razem z tobą; zobacz, że Ja cierpię z miłości do ciebie, i otwórz się na Mnie, twojego Pana i twojego Boga. Pozwólmy, by to właśnie wezwanie przeniknęło teraz do naszych serc. Niech Pan pomoże nam otworzyć bramę serca, bramę świata, ażeby On, Bóg żyjący, mógł w swym Synu wejść w ten nasz czas, dotrzeć do naszego życia. Amen.100

W tradycyjnej rzymskiej Liturgii przewiduje się użycie jednego koloru do wszystkich obrzędów Niedzieli Palmowej. Reforma Wielkiego Tygodnia wprowadziła zmianę koloru szat po procesji, co ks. Gromier skomentował w następujący sposób:

Pewien duszpasterski profesor szwajcarskiego seminarium ogłosił pewnego dnia, że czerwień jest kolorem triumfu. Powinno się mu odpowiedzieć: myli się ksiądz bardzo, jako że to biały jest kolorem Wielkiej Nocy, Wniebowstąpienia, Bożego Ciała. Ależ nie, słowo raz powiedziane staje się faktem: kolorem procesji z palmami będzie czerwony, a fioletowy zostanie dla mszy. Nie wszyscy uważają tak jak profesor. Ryt rzymski używał fioletowego odkąd się posługuje tym kolorem. Ryt paryski i ryty wielu diecezji używały czarnego aż do połowy XIX wieku. Kilka rytów używało czerwonego dla procesji i mszy. Jedne kładły nacisk na żałobę, inne na krwawą ofiarę. Ale każdy trzymał się tego samego koloru: nikt nigdy nie miał pomysłu by go zmienić. Bowiem całe oficjum Niedzieli Palmowej jest splotem części zwycięskich i dotyczących męki. Od jutrzni aż do nieszporów włącznie, razem z mszą, widzimy, że liczba części dotyczących męki nieznacznie przekracza liczbę części zwycięskich. Gdy dwie rzeczy są tak splecione, nie ma konieczności żadnego rozdziału.63

Czytanie Męki Pańskiej-Ewangelii podczas Mszy Świętej

Tradycyjnie śpiewa się podczas Mszy cały tekst Męki Pańskiej, łącznie z fragmentem o Ustanowieniu Eucharystii, podobnie jak we Mszale Pawła VI. Podkreśla to, że Eucharystia jest ściśle związana z Męką Pańską, a tajemnica jej ustanowienia przynależy do Misterium Paschalnego. Podobnie jak odśpiewuje się cały fragment dotyczący pogrzebu Pana Jezusa i wystawienia straży przed Grobem – który stanowi niejako zapowiedź Zmartwychwstania. Nie byłoby właściwym oddzielanie w laboratoryjny sposób wydarzeń Wielkiego Czwartku i Pogrzebu Pana Jezusa od jego Męki, tak jak próbowali to uczynić reformatorzy lat 50. Jednocześnie trzy dni Wielkiego Tygodnia – Niedziela Palmowa, Wielki Wtorek i Wielka Środa to jedyne dni w roku, w których oczytuje się fragmenty Ewangelii o Ustanowieniu Eucharystii. Twórcy Mszału Pawła VI dostrzegli błąd reformy wielkotygodniowej, przywracając tekstowi Męki Pańskiej pierwotny kształt, w pełniejszy sposób oddający tajemnicę Misterium Paschalnego.

Triduum Paschalne101

Wielki Czwartek

Credo podczas Mszy

W tradycyjnym formularzu Mszy św. wielkoczwartkowej śpiewa się Credo. Kościół uważał tę celebrację za świąteczną i wyjątkową, zaliczającą się do najważniejszych Mszy roku liturgicznego. To w końcu jedyny formularz, który z racji obchodzonej tajemnicy posiada tak wiele części własnych w Kanonie Rzymskim. Mamy do czynienia z uroczystością Ustanowienia Eucharystii. Msza ta zasługuje na wspólny i głośny śpiew Wyznania Wiary, tak jak Kościół czyni to w każde święto I klasy.

Kielich do przechowania Eucharystii.

Liturgia Wielkiego Czwartku jest szczególnie związana z kielichem – ważnym sybolem i poświęconym przedmiotem kultu Bożego. Chrystus ustanawiając Eucharystię posłużył się kielichem, wspominają o tym same Słowa Ustanowienia, zaś w Ogrójcu Zbawiciel modlił się: “Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!” W tradycyjnych obrzędach Wielkiego Czwartku znajduje to swoje odbicie także w tym, że Najświętszy Sakrament przeznaczony do Komunii w następny dzień, jest przechowywany w kielichu mszalnym.102

Kielich jest najstarszym naczyniem używanym do przechowywania Eucharystii. Zanim wprowadzono do użycia cyboria, Najświętszy Sakrament przechowywano w kielichu. Piękną i liturgicznie sensowną praktyką jest zatem przechowywanie w ten wyjątkowy dzień Najświętszego Sakramentu właśnie w tym konsekrowanym naczyniu.103

Mandatum poza Mszą

Tradycyjny porządek Wielkiego Tygodnia przewiduje, że obrzęd Mandatum – umycia nóg 12. Lub 13. Mężczyznom odbywa się po Mszy Św., a nie w jej trakcie, tak jak jest to praktykowane od 1955 r. Autorzy zmian uważali, że umiejscowienie tego obrzędu pośrodku Mszy św. Będzie najwłaściwszym dla niego czasem. Wiele przemawia jednak za tym, by powrócić do dawnej praktyki.104

W Liturgii Wielkiego Tygodnia zwyczajnym jest, że do najważniejszych chwil z życia naszego Zbawiciela “zbliżamy się” kilka razy i na różne sposoby. Tekst Męki Pańskiej w tym tygodniu odczytujemy przecież aż 4 razy. W sam Wielki Piątek do Tajemnicy Krzyża na różne sposoby zbliżamy się aż trzykrotnie: najpierw poprzez czytanie Słowa Bożego z Męką Pańską włącznie, następnie poprzez Adorację Krzyża, wreszcie trzeci raz oddając hołd Chrystusowi obecnemu w Eucharystii.

Podobnie i w Wielki Czwartek, “zaglądamy” do Wieczernika nie tylko podczas Mszy Świętej. My patrzymy na Wieczernik przez pierwsze trzy dni odczytywania Męki Pańskiej, patrzymy na niego w Ciemnej Jutrzni Wielkiego Czwartku i w jego nieszporach następujących zaraz po Mszy św. i procesji. Na Chrystusa i Apostołów przy Ostatniej Wieczerzy patrzymy także modląc się osobiście lub w grupie wielkoczwartkowej kaplicy, która nie tylko przypomina nam Ogród Oliwny, ale także właśnie Wieczernik i Ustanowienie Eucharystii. Poza tym zwróćmy uwagę, że to nie tylko “Msza Święta” posiada określenie “WIeczerzy Pańskiej”. To cały liturgiczny dzień jest przecież “Feria Quinta in Coena Domini” – “WIelki Czwartek Wieczerzy Pańskiej”.

Dlaczego więc mielibyśmy umywanie nóg umieszczać koniecznie w środku Mszy Świętej, w miejscu w którym historycznie nigdy się nie odbywało? Mandatum może znaleźć miejsce także po Mszy Świętej, być może jeśli takie są okoliczności duszpasterskie – także przed nią. Niekoniecznie w głównej nawie kościoła, raczej nie przy głównym ołtarzu. Trzeba umieć hierarchizować i umiejscawiać poszczególne obrzędy. Mandatum nie przynależy do Liturgii Mszy św. Caeremoniale Episcoporum i rozmaite tradycje widzą je raczej jako obrzęd odprawiany w bocznej kaplicy kościoła, w domu biskupa, w refektarzu zakonnym lub na dworze królewskim – przy okazji wieczerzy, jaką biskup, kapłan, przełożony zakonny, ale także katolicki monarcha czy inna ważna osoba wydaje dla swoich najbliższych(mandatum fratrum: biskup dla kapłanów, przełożony dla zakonników) bądź dla ludzi ubogich(mandatum pauperum).105

Liturgia w końcu powinna przenikać nasze codzienne życie i uświęcać je. Po soborze często mówi się o przeżywaniu tzw. liturgii domowej, czyli wspólnej modlitwy w domach i rodzinach, pozostającej w związku z głównym obchodem liturgicznym danego dnia, do których należeć mogą: modlitwy i czytanie Pisma Św. Przy wieńcu adwentowym, tradycyjna polska Wigilia Bożego Narodzenia, uroczysta kolacja w Wielki Czwartek dla upamiętnienia Ostatniej Wieczerzy, czy zapalenie domowej świecy na stole światłem odpalonym od paschału i przyniesionym do domu po Wigilii Paschalnej. Zwrócę w tym miejscu uwagę, że przeznaczone dla duchownych modlitwy przed i po posiłku są umieszczone w brewiarzu, ukształtowane podobnie jak inne modlitwy brewiarzowe, a dodatkowo zmieniają się one przy okazji niektórych świąt – np. w Triduum Paschalnym. Biskupie czy kapłańskie mandatum jest w tym względzie wyjątkowe: jest jednocześnie w pewnym sensie liturgią domową, ale odprawiana jest w szatach liturgicznych, opisana jest we Mszale. Liturgia Święta niejako przedziera się do życia kapłanów, zachęca ich by naśladowali Chrystusa swoim życiem. Zachęca do tego jednak nie tylko kapłanów: chrześcijańscy królowie, aż do cesarza Franciszka Józefa także obmywali nogi ubogim w Wielki Czwartek i rozdawali im jałmużnę. Także dziś, w Wielki Czwartek na dworze brytyjskim odbywa się tzw. Royal Maundy – chociaż pozbawione jest wymownego obmywania nóg – królowa wyłącznie rozdaje jałmużnę, to jednak jest sama ceremonia jest pozostałością po królewskim Mandatum. Samo angielskie słowo “Maundy” pochodzi właśnie od łacińskiego “Mandatum”.106107

Wieczorna pora celebracji, potrzeba publicznego odprawienia tego obrzędu i wiele innych względów prowadzić będzie współcześnie do tego, że wielkoczwartkowe kapłańskie Mandatum odprawia się bezpośrednio po procesji i obnażeniu ołtarzy, bądź przed Mszą Świętą. Jeżeli tylko obrzęd przygotuje się odpowiednio – w bocznej kaplicy bądź przy bocznym ołtarzu, poza głównym prezbiterium, a także w taki sposób aby nie przeszkadzał on w adoracji Najświętszego Sakramentu – będzie to rozwiązanie jak najbardziej słuszne.

3.Wielki Piątek

Charakter Liturgii

Obrzędy wielkiego piątku mają w liturgii Kościoła rangę wyższą niż zwyczajne nabożeństwo udzielania Komunii św. Poza Mszą. Są opisane we Mszale Rzymskim, podobnie jak teksty Mszy Świętej. Zarówno wersja OHS jak i Mszał Pawła VI nazywają obrzędy Wielkiego Piątku “Uroczystą Liturgią”. Do jej odprawienia w każdej formie konieczny jest kapłan lub biskup. Nie może zastąpić go diakon. W tradycyjnej wersji obrzęd ten był często nazywany Missa Praesanctificatorum – Msza Darów Uprzednio Poświęconych.

W tym miejscu odsyłam również do dwóch szczegółowych opracowań o. Marka Blazy SJ dotyczących Wielkiego Tygodnia, a w szczególności Wielkiego Piątku. Analizując zagadnienie wielkopiątkowych obrzędów w rycie rzymskim oraz wielkopostnych obchodów w rytach wschodnich, o. Marek Blaza wysuwa następujący wniosek: Liturgia Uprzednio Poświęconych Darów od strony dogmatycznej i praktycznej z pewnością posiada niższą rangę niż pełna celebracja Eucharystii, z drugiej strony natomiast nie jest to zwyczajny obrzęd Komunii św. udzielanej poza Eucharystią. A zatem Liturgia Uprzednio Poświęconych Darów w rycie bizantyjskim to nie są zwyczajne Nieszpory połączone z obrzędem Komunii św.108109

Podobny wniosek nasuwa się przy analizie analogicznych obrzędów w tradycyjnym rycie rzymskim. Mamy bowiem do czynienia z celebracją składającą się z Mszy Katechumenów (Liturgii Słowa), Wielkich Modlitw, Adoracji Krzyża oraz Liturgii Darów Uprzednio Poświęconych sensu stricto. Cała ceremonia ukształtowana jest analogicznie do celebracji eucharystycznej i stanowi główny obchód liturgiczny Wielkiego Piątku.

Zarówno w w tradycyjnej wersji Wielkiego Tygodnia, jak i w rycie Pawła VI wizja ta została utrzymana – właściwą szatą celebransa w tych wariantach jest ornat – szata mszalna. Ryt Wielkiego Tygodnia z OHS w nienaturalny sposób nakazuje do poszczególnych elementów tej liturgii ubierać kapłana i asystę w kolejne zestawy szat- na czas czytań posyła go do sedilii ubranego w samą albę i stułę, wskazując że miejscem właściwym dla tej tych obrzędów jest chór – tak jakby było to oficjum brewiarzowe – nieszpory lub jutrznia, nie zaś część głównej liturgii tego dnia. Następnie przyodziewa celebransa w czarną kapę na czas śpiewania modlitwy powszechnej. Do części związanej z Komunią św. Nakazuje zaś zmianę koloru na fioletowy i założenie samego ornatu, bez manipularza. Ta ostatnia decyzja jest dość ciekawa – zapewne twórcy chcieli pozostawić w swojej liturgicznej konstrukcji jakiś niewielki element który przypominałby o tym, że – mimo wszystko- to jest missa praesanctificatorum. Do zwykłego obrzędu rozdawania Komunii poza Mszą wystarczyłaby przecież sama stuła.61

Ilość zmian szat w czasie gdy kapłan w zasadzie nie opuszcza prezbiterium, nie dokonuje żadnego poświęcenia, pokropienia czy nawet procesji zdaje się sugerować, że mamy do czynienia nie z jedną Liturgią, ale ze zbiorem różnych elementów będących czymś na pograniczu oficjum, nabożeństwa i obrzędu komunii poza Mszą Świętą. które wypadło nam celebrować razem – tak jak wtedy kiedy przy okazji odprawienia Drogi Krzyżowej po której rozdaje się Komunię Świętą. Przy przygotowaniu Mszału św. Pawła VI zrezygnowano z tej praktyki, zachowując szaty mszalne dla całości liturgii i traktując ją jako jednolity obchód, podobnie jak dzieje się to w wersji znanej ze Mszału św Piusa V.

Związek Krzyża i Ołtarza.

W zagadnieniach ogólnych zwróciłem uwagę na Krzyż będący “Duchowym Wschodem” i kierunkiem w który zwracamy się podczas liturgicznych modlitw. Krzyż jest ściśle związany z ołtarzem, ponieważ dokładnie odnosi się do jego istoty – Krzyż jest przecież ołtarzem na którym został ofiarowany Syn Boży.

Honoriusz z Autun podał w XII w. trzy powody, dla których krzyż ma stać na ołtarzu: po pierwsze, że jest znakiem naszego Króla i powinien znajdować się w domu Bożym po to, aby być czczonym przez żołnierzy (czyli chrześcijan). Po drugie, aby zawsze przedstawiał Kościołowi mękę Chrystusa. Po trzecie, aby lud chrześcijański naśladując ukrzyżowanego Chrystusa, wydawał swoje ciało na ukrzyżowanie wraz z wadami i pożądliwościami.110

W tradycyjnym rycie rzymskim nigdy nie oddziela się krzyża od ołtarza – stanowią one pewną całość. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na odpowiednie rubryki Mszału Rzymskiego, Caeremoniale Episcoporum, a także na encyklikę papieża Benedykta XIV „Accepimus praestantium” z 1746 r., traktującą właśnie o roli krzyża w Liturgii i jego związku z ołtarzem. Po Mszy Wieczerzy Pańskiej nie zabiera się krzyża z ołtarza. Pozostaje on na swoim miejscu, zakryty od dwóch niedziel – ale ciągle obecny i ciągle jest osią i kierunkiem wszystkich modlitw. Ważnym punktem Liturgii Wielkiego Piątku jest uroczyste odsłonięcie tego krzyża przez kapłana i wspólnotowa adoracja Krzyża. Nie istnieje jednak procesja “wprowadzania nieobecnego krzyża”. Krzyż jest z nami obecny zawsze. To o wiele piękniejsze rozwiązanie, kiedy kapłan pada na twarz przed ołtarzem nad którym góruje krzyż, kiedy skłania się do niego podczas kolekt po czytaniach, kiedy w obecności Krzyża odśpiewuje się Mękę Pańską i kiedy to właśnie do krzyża, a nie do pustego tabernakulum czy do pustej przestrzeni nad ołtarzem jest zwrócony kapłan kiedy śpiewa uroczystą Modlitwę Powszechną.

Obrzędy OHS po raz pierwszy wprowadziły do rytu rzymskiego sytuację, w której jakikolwiek obrzęd liturgiczny celebruje się bez krzyża na ołtarzu czy nawet w jego pobliżu. Mowa o pierwszej części Liturgii w Wielki Piątek. W rycie Pawła VI związek krzyża z ołtarzem został rozluźniony, wystarczy że w czasie Mszy Świętej krzyż znajduje się w pobliżu ołtarza, gdzieś w prezbiterium, czasem dostawiany z boku, więc jego brak na początku liturgii tego dnia – choć także nielogiczny, jest po prostu mniej zauważalny czy może nawet uważany za coś bardziej naturalnego.

Źródła pojawienia się w OHS obrzędu “wprowadzenia Krzyża” możemy doszukiwać się w antycznej praktyce wnoszenia do kościoła Relikwii Prawdziwego Krzyża, opisanej m.in. w pamiętniku pątniczki Egerii z IV w., ale także w opisach dawnych liturgii papieskich. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że obrzęd wniesienia i adoracji relikwii Krzyża Świętego przed lub po wielkopiątkowej Liturgii istnieje do dziś i jest praktykowany w wielu kościołach świata, w których relikwie te są przechowywane. I to właśnie do tego obrzędu i relikwii odnoszą się starożytne i średniowieczne opisy, na których autorzy OHS oparli wprowadzony obrzęd. Nie był to więc pochód wprowadzający do prezbiterium krzyż ołtarzowy. Pytanie zatem – czy nie powinno się pozostawić tradycyjnego porządku: przed rozpoczęciem głównej Liturgii lub po niej dokonać wniesienia i uczczenia Relikwii Krzyża św. w krótkim obrzędzie, pozostawiając przesłonięty krzyż nad ołtarzem, tak aby przez całe Triduum Sacrum stanowił duchowy Wschód i oś modlitw.111

Cześć dla Najświętszego Sakramentu – procesja Eucharystyczna w Wielki Piątek i Missa praesanctificatorum

Wielki Piątek w tradycyjnej formie w przepiękny sposób prowadzi kolejne sposoby w jakie zbliżamy się do Tajemnicy Krzyża i oddajemy cześć Ukrzyżowanemu. Kolejnym sposobem w jaki zbliżamy się do tajemnicy Krzyża jest Missa praesanctificatorum i poprzedzająca ją procesja. Realnie obecna wśród nas Tajemnica Krzyża – Pamiątka Męki Pańskiej i Zmartwychwstania. Kościół, udzielając błogosławieństwa eucharystycznego przy adoracjach i procesjach modli się:

“Boże, Ty w Najświętszym Sakramencie zostawiłeś nam pamiątkę swej męki, daj nam taką czcią otaczać święte tajemnice Ciała i Krwi Twojej, abyśmy nieustannie doznawali owoców Twego odkupienia.”112113

Zanim przejdę do szczegółówej analizy dwóch obrzędów eucharystycznych: procesji i Mszy Darów Uprzednio Poświęconcych, przytoczę jeszcze fragment z liturgicznej instrukcji dotyczącej Kultu Eucharystii:.

Chociaż Ofiara eucharystyczna jest źródłem i szczytem całego życia chrześcijańskiego, należy usilnie rozwijać również poza Mszą świętą prywatne i publiczne nabożeństwa do Najświętszej Eucharystii, według zasad ustalonych przez prawowitą władzę.

Uwzględniając okresy liturgiczne, nabożeństwa te należy tak uporządkować, aby zgadzały się z liturgią, z niej poniekąd wypływały i do niej prowadziły wiernych.

(…)

Pobożność skłaniająca wiernych do adoracji Najśw. Eucharystii, pociąga ich do pełnego udziału w tajemnicy paschalnej i do wdzięczności w odpowiedzi na dar Chrystusa, który przez swoje człowieczeństwo nieustannie wlewa życie Boże w członki swojego Ciała.114

Zobaczmy zatem jaką czcią otaczane są Tajemnice Ciała i Krwi naszego Pana w tradycyjnej Liturgii Wielkiego Piątku: w tradycyjnym porządku i w porządku zreformowanym w 1955.

Uroczysta procesja

W starszej formie rytu rzymskiego kapłan i usługujący udają się do ołtarza w którym przechowywana jest Eucharystia w uroczystej procesji. Msgr Gromier w swoim wykładzie nt Wielkiego Tygodnia zwraca uwagę, że wielkopiątkowa procesja eucharystyczna została wprowadzona wcześniej niż procesja w Wielki Czwartek “Wielkoczwartkowa procesja, ostatecznie ustanowiona przez Sykstusa IV (†1484) i wielkopiątkowa, ustanowiona przez Jana XXII (†1334), zatem przez tę samą władzę, mają ten sam przedmiot, ten sam cel, ten sam stopień uroczystości, z taką różnicą, że pierwsza ma charakter świętowania, a druga charakter żałoby.”. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na czasową korelacje wprowadzenia wielkoczwartkowej i wielkopiątkowej procesji ze wzrostem pobożności eucharystycznej w Europie i pojawieniem się w liturgii Uroczystości Bożego Ciała. Wyżej wspomniany Papież Jan XXII ogłosił także bullę, która wprowadziła tę uroczystość do kalendarza liturgicznego całego Kościoła.63

W czasie tej procesji, podobnie jak dzień wcześniej, usługujący i wierni niosą zapalone świece, niesie się krzyż procesyjny, Najświętszy Sakrament okadzany jest przez dwie dymiące kadzielnice. Żeby podkreślić charakter i znaczenie tej procesji warto zwrócić uwagę, że w niektórych tradycyjnych rytach pokrewnych rytowi rzymskiemu wejście duchowieństwa do kaplicy adoracji i otwarcie tabernakulum związane było z uroczystymi śpiewami. W rycie dominikańskim był to śpiew Tantum Ergo, Ryt z Braga podaje zaś do śpiewania kapłanowi naprzemian z chórem antyfony: “Hoc corpus, quod pro vobis tradetur”, “Hic calix novi testamenti est in meo sanguine, dicit Dominus: hoc facite, quotiescumque sumitis, in meam commemorationem.”115

To wyjątkowa procesja-poprzez swoją czerń, poprzez smutny lecz pełen nadziei chwalebny śpiew hymnu, wywodzącego się z pierwszych wieków chrześcijaństwa:

Króla wznoszą się ramiona,

Tajemnica krzyża błyska:

Na nim życie śmiercią kona,

Lecz w, tej śmierci życie tryska.116

W pewien sposób można powiedzieć że idąc w tej procesji przechodzimy z Panem Jezusem Drogę Krzyżową, która kończy się na ołtarzu-Golgocie.

Jest to zwyczajny i pełen czci sposób, w jaki zwykło się przez wiele wieków przenosić Najświętszy Sakrament, ze wszystkimi wymienionymi wyżej oznakami czci: w podobny sposób jak Kościół uczynił to dnia poprzedniego, tak jak czyni to w Boże Ciało. Tak jak w Polsce odbywa się to zaraz po skończonej Liturgii, kiedy przenosi się Najświętszy Sakrament do Grobu. Bardzo podobny charakter do tej procesji ma odprawiana tradycyjnie procesja eucharystyczna po nabożeństwie Gorzkich Żalów – oddanie czci “Pamiątce Męki”. Oczywiście przy wyżej wspomnianym nienaruszone musi pozostać nauczanie Kościoła o tym, że w Najświętszym Sakramencie obecny jest Pan Jezus Zmartwychwstały, w chwale – dlatego tym bardziej wskazane jest zachowanie wszystkich zwyczajnych dla procesji eucharystycznej oznak czci.

Ze smutkiem trzeba przyznać, że wersja zreformowana, kieruje się założeniem, że aby uwypuklić znaczenie Krzyża, trzebaby zmniejszyć znaczenie Eucharystii. Dlatego nakazuje przenieść Najśw. Sakrament samemu diakonowi w formie prywatnej, bez kadzidła i dużej procesji całego duchowieństwa i wiernych, podczas gdy celebrans siedzi w prezbiterium, oczekując na przybycie diakona i Pana Jezusa. W kontekście wielkoczwartkowej uroczystej procesji ks. Gromier zapytuje: “Dlaczego zatem znieść jedną zachowując drugą?”. Prawdą jest, że starsze, np, średniowieczne księgi liturgiczne rzeczywiście znały praktykę przynoszenia Najświętszego Sakramentu przez diakona w uproszczony sposób, ale tak samo prawdą jest że dawniej nie obchodzono uroczystości Bożego Ciała wraz z jego procesją. Kult Kościoła rozwijał się przez wielki, nabywał nowe elementy i nową wrażliwość – m.in. zewnętrzne wyrazy pobożności eucharystycznej. Na gruncie tradycyjnej Liturgii i współczesnych dokumentów Kościoła o kulcie Eucharystii nie ma najmniejszych przesłanek, by z nich rezygnować.

Msza Darów Uprzednio Poświęconych

Msza Darów Uprzednio poświęconych jest najstarszą udokumentowaną formą kultu Eucharystii w rycie rzymskim. Obrzęd ten jest obecny w liturgiach wschodnich na większą skalę(odprawiany jest tam w poszczególne dni Wielkiego Postu) – niektóre tradycje wschodnie przypisują autorstwo tego obrzędu Św. Grzegorzowi Wielkiemu, papieżowi który jest przecież tak ważną postacią dla tradycyjnego rytu rzymskiego.

W obrzędzie tym kapłan dokonuje najpierw okadzenia Najświętszego Sakramentu – tak jak czyni się to zawsze przy zakończonej procesji, następnie dokonuje przygotowania Uprzednio Poświęconych Darów, na wzór mszalnego offertorium – umieszcza na korporale konsekrowaną Hostię, przygotowuje wino i wodę w kielichu. Następnie kapłan ofiarowuje kadzidło- okadza dary, krzyż i ołtarz – Chrystusa, który jest jednocześnie ołtarzem, kapłanem i ofiarą. Przy okadzaniu odmawia się jak zwykle: “Incensum istud”, modlitwę o charakterze ofiarnym. Później kapłan umywa ręce – czyni to jednak, ze względu na szacunek do wystawionego Najświętszego Sakramentu stojąc na posadzce obok kredencji, nie na najwyższym stopniu ołtarza.

Następnie kapłan zwraca się do ludu ze słowami “Orate fratres”, mając na myśli ofiarę modlitwy, sacrificium laudis. Potem zaś śpiewa Pater noster: Chrystus(reprezentowany przez kapłana), z rękami przypiętymi do Krzyża zanosi tą modlitwę za nas do Ojca. Następuje Libera nos i kolejne modlitwy przed przyjęciem Komunii św. Tuż przed przyjęciem Komunii kapłan ukazuje Hostię ludowi, który adoruje ją w milczeniu. Missa praesanctificatorum zakończona rozpuszczeniem cząstki Hostii w kielichu i spożyciem Hostii przez kapłana jest wyobrażeniem konania i Śmierci Chrystusa.117

Przez cały czas trwania Liturgii Darów Uprzednio Poświęconych wierni i chór asystujących klęczą, trzymając w rękach zapalone świece. Jest to, podobnie jak procesja szczególny rodzaj adoracji eucharystycznej.

Obrzędy zreformowane zrezygnowały z zewnętrznych oznak czci dla Najświętszego Sakramentu, a także z elementów pochodzących ze starożytności(jak np. użycie kielicha), kształtując ten fragment liturgii podobnie jak obrzęd rozdawania Komunii Świętej poza mszą. Zachowano jednak „Ojcze Nasz” – które po raz pierwszy w historii nakazano wspólnie odmówić wszystkim obecnym, oraz Libera nos – jednak recytowane, a nie śpiewane przez celebransa.

Odsyłam także do tekstu o. Marka Blazy i historii i znaczeniu Liturgii Darów Uprzednio Poświęconych w różnych rytach. Zwraca on w nim uwagę, że: w obecnie sprawowanej Mszy Uprzednio Poświęconych Darów {autor ma na myśli Liturgię Piusa XII I Pawła VI-MR] w rycie łacińskim obrzęd Komunii św. jest bardzo uproszczony. W tym kontekście da się np. zauważyć brak kielicha z niekonsekrowanym winem, który jest używany podczas tej Liturgii w rycie bizantyjskim, gdzie sam obrzęd Komunii św. jest bardziej rozbudowany niż w rycie łacińskim. Dlatego też, aby lepiej zrozumieć sens i symbolikę Mszy Uprzednio Poświęconych Darów w rycie łacińskim, trzeba zapoznać się z niektórymi istotnymi jej elementami, które były w niej obecne aż do reformy Piusa XII z 1955 roku.

O.Blaza, dokonując pogłębionej analizy Liturgii Wielkiego Piątku oraz analogicznych obrzędów z liturgii wschodnich zadaje pytanie: Czy w rycie łacińskim nie należałoby zatem powrócić do praktyki używania kielicha z niekonsekrowanym winem na Mszy Uprzednio Poświęconych Darów?118

Udzielanie Komunii św. Wiernym podczas Liturgii Darów Uprzednio Poświęconych

W tradycji zachodniej zależnie od czasu i miejsca istniały dwie praktyki w kontekście udzielania Komunii św. wiernym podczas Wielkopiątkowej Liturgii: niektóre średniowieczne źródła mówią o udzielaniu Komunii św. wiernym w tym dniu. Potrydencka liturgia rzymska przyjęła jednak powszechnie praktykę wedle której Komunię św. w Wielki Piątek przyjmuje sam celebrans. Warto w tym miejscu oddać głos Benedyktowi XVI: W swojej ostatniej chorobie święty Augustyn, całkowicie świadom tego, że zbliża się do momentu swej śmierci, ekskomunikował samego siebie. Przez ostatnie dni swojego życia szukał solidarności z tak licznymi grzesznikami, cierpiącymi z racji swojego położenia. W uniżeniu tych, którzy łakną i pragną spotkać Pana – on, który napisał i wypowiedział tyle pięknych słów o Kościele, społeczności żyjącej w Komunii z ciałem Chrystusa. Ten gest świętego daje mi dużo do myślenia. Czy nie jesteśmy nazbyt nierozważni w przyjmowaniu Najświętszego Sakramentu? Czy od czasu do czasu nie byłby pożyteczny, a nawet konieczny post duchowy, w celu pogłębienia i odnowienia naszej relacji do sakramentu Ciała Chrystusa? (…) już od czasów apostolskich, duchowy post Wielkiego Piątku stanowił część eucharystycznej duchowości Kościoła i że ten post w dniu najświętszym, bez mszy i bez komunii wiernych, stanowił głęboki wyraz uczestniczenia w męce Pana, w smutku Oblubienicy z powodu nieobecności Oblubieńca (zob. Mt 2,20). Myślę, że taki post, przemyślany i stanowiący umartwienie, także dzisiaj w pewnych okolicznościach (na przykład w dniach pokutnych albo w czasie mszy, w której liczba uczestników utrudnia godne udzielanie Sakramentu) byłby sensowny, a nawet by mógł pogłębić osobistą relację do tego sakramentu i stać się aktem solidarności z tymi wszystkimi, którzy go nie mogą przyjmować.119

Pięknym i uzasdnionym w kontekście tej wypowiedzi może być praktyka, wedle której w sam dzień Śmierci Pana oglądamy go z oddalenia, kiedy kapłan unosi Go nad ołatrzem, idziemy za nim i adorujemy go w procesji, podobnie jak Matka Boża i św. Jan podążali za Nim w Drodze Krzyżowej, a następnie wraz z Józefem z Arymatei odprowadzamy Ciało Pana do Grobu. Nie możemy jednak go przyjąć – razem więc z tymi świętymi przeżywamy straszliwy dramat Wielkiego Piątku. Celebrans zaś – jako jedyny, w tej akcji liturgicznej działający w osobie Chrystusa spożywa Ciało Pańskie – w ten sposób obecność Chrystusa Eucharystycznego na ołtarzu i w świątyni (Groby Pańskie bowiem co do zasady organizuje się w oddzielnych kaplicach) zostaje przerwana. W interesujący sposób mogłyby wybrzmieć tu ostatnie słowa Chrystusa na Krzyżu w wersji łacińskiej: “Consummatum est.”.120

Nie bez znaczenia będzie tutaj także fakt, że Msza Wieczerzy Pańskiej, choć odprawiana w Wielki Czwartek, w pewien sposób przynależy do Wielkiego Piątku- jest to przecież Wigilia Paschy Ukrzyżowanego, same teksty liturgiczne wyraźnie na to wskazują, zaś w Wielki Czwartek i w Wielki Piątek odmawia się te same nieszpory. Komunia Święta przyjmowana czwartkowego wieczoru może być potraktowana zatem jako Eucharystia duchowo przynależąca do Wielkiego Piątku: dar udzielony na czas duchowego postu obejmującego Wielki Piątek i Wielką Sobotę aż do uroczystego ogłoszenia Zmartwychwstania.

Nie byłoby chyba jednak sprzeczne w praktyką Kościoła na przestrzeni miejsc i czasów, gdyby zgodnie ze współczesnym rozwiązaniem Stolica Apostolska nakazała udzielanie Komunii św. Wiernym – jeśli przemawiałoby za tym jakieś większe duchowe dobro.

Wigilia Paschalna

Błogosławieństwo świecy. Bogactwo Liturgii Światła przed reformą.

W tradycyjnej Liturgii, wbrew powszechnej opinii mamy do czynienia z bardziej rozbudowaną Liturgią Światła niż w późniejszych księgach. Zachęcam gorąco do zapoznania się z rozdziałem historycznym pracy ks. Kazimierza Lijki, który zebrał i opisał kształt tejże Liturgii na przestrzeni wieków.121

Liturgia Światła zaczyna się poza drzwiami Kościoła. Kapłan i asystujący w pokutnych szatach koloru fioletowego zbierają się przed ogniskiem, zapalonym z wykrzesanego kamienia(do czego odwołuje się jedna z modlitw). Subdiakon trzyma w rękach krzyż procesyjny – symbol zwycięstwa Chrystusa nad Śmiercią. Jak zawsze w rzymskiej Liturgii, stanowi on kierunek modlitwy. Celebrans pozdrawia lud, a następnie odmawia nad ogniem trzy modlitwy o bardzo wymownej treści. Podkreślone aspekty będą miały znaczenie w kolejnych częściach liturgii:122

Módlmy się.

Boże, Ty przez swojego Syna udzieliłeś wiernym światła swojej chwały, poświęć + ten ogień wykrzesany z kamienia na nasz przyszły użytek i przez te święta wielkanocne rozpal w nas tak wielkie pragnienie nieba, abyśmy z czystym sercem mogli dostąpić świąt wiekuistej światłości. Przez Chrystusa, Pana naszego…

Panie i Boże, Ojcze Wszechmogący, Światłości, która się zaćmić nie może, Stworzycielu wszelkiej jasności, pobłogosław+ to światło, które uświęciłeś, kiedy oświeciłeś cały świat. Spraw abyśmy zapłonęli płomieniem podobnym temu i aby ogień światłości Twojej nas oświecił. A tak jak oświeciłeś Mojżesza uchodzącego z Egiptu, oświeć serca i umysły nasze, abyśmy zasłużyli na dojście do życia wiecznego i wiecznej światłości. Przez Chrystusa Pana Naszego…

Panie święty, Ojcze Wszechmocny, wieczny Boże, zechciej zjednoczyć się z nami, święcącymi ten ogień w Imię Twoje i Jednorodzonego Syna Twego, Boga i Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz Ducha Świętego; daj nam moc przeciw ognistym pociskom nieprzyjaciela i oświeć nas łaską niebieską. Który żyjesz i królujesz na wraz z Jednorodzonym Synem Twoim i Duchem Świętym, Bóg, po wszystkie wieki wieków…123

Następnie ma miejsce także błogosławieństwo 5. ziaren kadzidła, przeznaczonych do późniejszego umieszczenia w paschale. Diakon w tym czasie zdejmuje pokutny zwinięty ornat i wkłada białą stułę, dalmatykę i manipularz. Następujące teraz obrzędy będą należały do własnych czynności diakona, któremu jako młodszemu przypadnie poniesienie “Światła Chrystusa” i pobłogosławienie Świecy paschalnej – które stanowi jednocześnie wielki śpiew radości i pierwsze tej nocy ogłoszenie Zmartwychwstania.124

Inaczej jednak niż w Mszale Pawła VI i porządku zreformowanym, nie bierze on do ręki paschału. Świeca paschalna jest ustawiona na wysokim świeczniku, przy wysokiej ambonie w lub w pobliżu prezbiterium i niedługo zostanie poświęcona w osobnym obrzędzie. W tym obrządku diakon zamiast paschału bierze do ręki potrójny świecznik, zwany triangułem – świecznik znany z liturgii wschodnich i posiadający bogatą symbolikę. Najpiękniejsza z nich wskazuje na Trójce Świętą – w jednym ze znanych wariantów mamy do czynienia z jedną woskową świecą, która rozchodzi się z jednej bazy w trzy oddzielne świece o równej wysokości. Zmartwychwstanie jest bowiem dziełem Trójcy Świętej. Godna uwagi jest też symbolika nawiązująca do trzech niewiast, które w wielkanocny poranek udały się do Grobu, a także do włóczni oraz lub do laski Mojżesza.

Następnie diakon ubrany już na biało staje w drzwiach kościoła i zapala pierwszą świecę triangułu ze śpiewem “Lumen Christi!”, jednocześnie przyklękając. Odpowiadając “Deo Gratias!” przyklękają także wszyscy obecni. Podobnie jak w nowszych obrzędach, mają jeszcze miejsce dwie stacje – przy każdej z nich diakon zapala kolejną świecę. Po dojściu do prezbiterium diakon przyjmuje od celebransa błogosławieństwo, które wspomina o “orędziu paschalnym”.

Następnie w asyście subdiakona i ministrantów udaje się do specjalnie przygotowanej i ozdobionej ambony, przy której przygotowany jest dużych rozmiarów paschalny świecznik. Niektóre stare kościoły w krajach romańskich posiadają specjalnie do tego celu kilkumetrową kolumnę – świecznik umieszczony obok ambony. Na świeczniku oczekuje na diakona paschał. Przystępuje on do śpiewu Błogosławieństwa Paschału, znanego jako “Exultet”. Śpiew ten – jeżeli dobrze mu się przyjrzeć ma właśnie strukturę uroczystego poświęcenia – analogiczną do tej jaką ma poświęcenie wody. To ważne: w tradycyjnej wersji rytu rzymskiego Exultet nie jest zatem wyłącznie orędziem odśpiewywanym tuż po wniesieniu zapalonej świecy do kościoła – jest poświęceniem, dokonywanym przez diakona.

Śpiewając Exultet, kiedy diakon wspomina o “wieczornej ofierze”, umieszcza w poświęcanej świecy pięć ziaren kadzidła na znak krzyża. Na słowa o zapaleniu woskowej kolumny przez jasny płomień, zapala wreszcie paschał – który odtąd będzie oświetlał cały kościół podczas celebracji Wigilii. A kiedy lewita śpiewa o tym, że ogień dzieli się, użyczając swojego światła – usługujący odpalają świece od paschału i rozprowadzają ogień, zapalając tradycyjne lampy i pochodnie. Światło Zmartwychwstania rozświetla noc.

W wersji zreformowanej zrezygnowano z użycia triangułu, ograniczono ilość modlitw. Paschał przygotowuje się i zapala przy ognisku. Ogień rozdzielany jest wiernym i duchowieństwu już podczas procesji. Exultet jest już tylko zwykłym orędziem, pozbawionym aspektu poświęcenia. Paschał umieszcza się pośrodku prezbiterium na niewielkim stojaku, podobnie jak przenośny pulpit z którego diakon ma odśpiewać orędzie.

Wielka Liturgia Słowa. Proroctwa Wigilii Paschalnej i sposób ich celebracji.

Zanim przejdę do analizy obrzędów Wigilii Paschalnej, przytoczę najpierw fragmenty Konstytucji Sacrosanctum Concilium: SC 35:

Celem uwydatnienia wewnętrznego związku między obrzędem i słowem w liturgii należy:1. W sprawowaniu liturgii wprowadzić dłuższe, bardziej urozmaicone i lepiej dobrane czytania Pisma świętego. (…)

4. Popierać świętą celebrację słowa Bożego w wigilie bardziej uroczystych świąt, w niektóre dni Adwentu i Wielkiego Postu oraz w niedziele i święta, zwłaszcza w miejscowościach, gdzie nie ma kapłana. W takim przypadku niech celebracją kieruje diakon lub inna osoba upoważniona przez biskupa.

SC 109:

Tak w liturgii, jak i w katechezie należy przedstawić w pełnym świetle podwójny charakter Wielkiego Postu. Przez przypomnienie chrztu lub też przygotowanie do niego oraz przez pokutę ma on usposobić wiernych, oddających się gorliwiej słuchaniu słowa Bożego i modlitwie, do obchodzenia paschalnego misterium. Dlatego:

szerzej należy uwzględnić elementy chrzcielne, właściwe liturgii Wielkiego Postu: dobrze również będzie przywrócić niektóre elementy z dawnej tradycji, jeżeli okażą się odpowiednie;

Obrzędy światła są tylko wstępem do właściwej Liturgii. Po zakończeniu Exultetu, jeżeli celebruje biskup, jego kanonicy odmawiają Nonę w chórze, a w jej trakcie trwają zwykłe modlitwy przygotowawcze biskupa do Mszy Świętej. Biskup, będący wcześniej w stroju chórowym, przywdziewa wszystkie szaty konieczne do Mszy Świętej. Jeżeli celebruje zwykły kapłan, także on zakłada na siebie fioletowy ornat i manipularz – tak jakby celebrował Mszę. Klasyczni liturgiści są tu bardzo ostrożni w wyjaśnianiu dlaczego kapłan właśnie tak robi. Przyjrzyjmy się tej akcji liturgicznej w szerszym kontekście: teraz właśnie do kościoła przychodzą katechumeni: są przyjmowani w drzwiach kościoła przez kapłanów, którzy wprowadzają ich do kościelnej kruchty i odprawiają z nimi pierwszą część obrzędu Sakramentu Chrztu. W tym czasie Kościół ustami lektorów i kantorów kieruje do katechumenów i do wiernych pouczenia zawarte w tekstach Pisma Świętego. Będzie to zatem Liturgia Słowa Bożego, część pouczająca Liturgii – Msza Katechumenów. Takie wyjaśnienie może rzucić trochę światła na praktykę odczytywania czytań i modlitw po nich w szatach mszalnych.125

W wersji z OHS proroctwa mają charakter oficjum – mają być obchodem analogicznym do odprawianej przed Pasterką Jutrzni Bożego Narodzenia. Celebrans zatem nie wkłada ornatu i nie udaje się do zwykłego dla niego miejsca przewodniczenia Mszy (dla kapłana niebędącego biskupem jest nim miejsce przy ołtarzu po stronie epistoły). Zamiast tego pozostaje w chórze, a osią modlitw zamiast Krzyża – jak to się dzieje na każdej liturgii, ma się stać umieszczony pośrodku chóru paschał. Mamy więc do czynienia ze zmianą charakteru i rangi czynności liturgicznej.

Obrzędy odczytywania proctw w Wigilię Paschalną oraz analogiczna liturgia w Wigilię Zesłania Ducha Świętego stanowiły pierwowzór dla określonej przez Sobór Watykański II: “świętej celebracji słowa Bożego w wigilie bardziej uroczystych świąt, w niektóre dni Adwentu i Wielkiego Postu oraz w niedziele i święta”.

Ta Liturgia ma pewien bardzo istotny rys, o którym być może zbyt rzadko współcześnie mówimy: przypomina nam o tym, że czytanie i słuchanie Pisma Świętego też jest modlitwą. Służy uświęceniu i pouczeniu wspólnoty, ale samo w sobie także oddaje cześć Bogu. Odczytując kolejne proroctwa, wsłuchując się w śpiew traktusów, łącząc się z kapłanem który każde czytanie podsumowuje modlitwą – kapłan, wierni i katechumeni są pouczani słowami Pisma Świętego. Jednak chodzi tu nie tylko o pouczenie, ale też o modlitwę. Wierni i kapłan modlą się w ten sposób – tak jak w Lectio Divina. To chyba taki zapomniany, zagubiony element liturgii. Odczytywanie Pisma Świętego podczas Liturgii w tradycyjnej formie nie jest tylko “ładnym opakowaniem” dla “ważnej konsekracji” – to sacrificium laudis, sakramentalium, wprowadzenie w świat sakramentów.

Czytania

W czasie tradycyjnej Wigilii Paschalnej odczytuje się 12. czytań ze Starego Testamentu, tematycznie powiązanych z Misterium Paschalnym Chrystusa i mocą Sakramentów, zwłaszcza Chrztu:126

Pogrubione są czytania, które pozostały w Mszale Rzymskim w latach 55-62, podkreślone te które są obecne także w rycie św. Pawła VI (5 z 7 pochodzi z tradycyjnego porządku). Kursywą oznaczam proroctwa, które Liturgia powtarza w Wigilię Zesłania Ducha Świętego.

I.Rdz 1, 1 – 2, 2: stworzenie świata

II.Rdz 5, 32 – 8, 21a: potop i Noe

III.Rdz 22, 1-19: ofiara Abrahama

IV.Wj 14, 24 – 15, 1: przejście przez Morze Czerwone

V.Iz 54, 17 – 55, 11: wezwanie do spragnionych by przyszli do wody

VI.Ba 3, 9-38: mądrość Boża

VII. Ez 37, 1-14: wizja ożywienia wyschłych kości

VIII. Iz 4, 1-6: proroctwo o „odrośli Pana” i oczyszczeniu Syjonu

IX.Wj 12, 1-11: baranek paschalny127

X.Jon 3, 1-10: Jonasz w Niniwie

XI. Pwt 31, 22-30: testament Mojżesza

XII. Dn 3, 1-24: ocaleni trzej młodzieńcy w piecu ognistym

Ponieważ nie jest to opracowania całościowe, a wyłącznie opis “skarbów utraconych”, zwrócę uwagę wyłącznie na część istotnych, a pominiętych czytań, posiłkując się przy tym własnym opracowaniem tekstów pochodzących ze Mszalika o. Lefebvre128

Czytanie II: Tradycja w biblijnej opowieści o potopie widzi zapowiedź Chrztu Świętego. Bóg przez Chrzest wprowadza dusze ludzkie do Kościoła – Arki Zbawienia.

Czytanie III: Trzecie proroctwo opisuje heroiczną wiarę Abrahama, który wystawiony na bardzo ciężką próbę okazuje całkowite posłuszeństwo Bogu. W ofierze Abrahama widzimy zapowiedź Ofiary Chrystusa: Izaak jest pierworodnym synem, tak jak Chrystus jest “Pierworodnym spośród stworzeń”, a ofiara złożona z baranka wyraźnie wskazuje na “Baranka Bożego, który gładzi grzechy świata”.

Czytanie VI: Liturgia przytacza nam mowę Proroka Barucha do przeraż onych Izraelitów. Prorok poucza ich, co powinni czynić , by żyć w Bożym pokoju. Kościół uczy nas, że również nasze dusze – dusze ochrzczonych będą się cieszyć posiadaniem nieustannego pokoju, o ile zastosują się do życiodajnych i pełnych mądrości nauk, których nam Bóg przez swój Święty Kościół udziela.

Czytanie VII: Prorok opisuje wizję ożywienia wysuszonych kości. Jak w widzeniu Ezechiela, na rozkaz proroka kości zeschłe przyoblekają się w ciało i stają się wojskiem potężnym, tak dusze nasze przez Chrzest święty otrzymują nowe życie.

Czytanie IX: Opis przygotowania baranka paschalnego przywodzi nam na myśl cierpienia i śmierć Chrystusa. Podobnie jak Izraelici spożywali baranka podczas Paschy, tak ochrzczeni spożywać będą Ciało Baranka Bożego w Komunii Świętej.

Czytanie X: Jednym ze starotestamentalnych prawzorów Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa była historia proroka Jonasza, który spędził 3 dni w brzuchu wieloryba. Nawet w słowach ludowej pieśni wielkanocnej Zmartwychwstanie jest określane “Cudem Jonasza”. I choć sam fragment proroctwa nie zawiera w sobie tej historii, jest z nią jasno związany, a samo przywołanie postaci tego proroka w wielkanocnych obrzędach ma piękną wymowę.129130

Tekst proroctwa opowiada o tym, jak Jonasz wzywał mieszkańców Niniwy do czynienia pokuty i nawrócenia. Prorok, zgodnie z Bożym poleceniem czyni to, aby uchronić miasto zepsute grzechem przed nadchodzącą zagładą. Ma on zachęcić katechumenów i wiernych do pokuty i nawrócenia – do którego wzywa nas sam Syn Boży.

Czytanie XII: Istotny i ponadczasowy charakter ma 12. proroctwo, opowiadające o Trzech Młodzieńcach, którzy odmówili złożenia pokłonu posągowi króla Nabuchodonozora z powodu swojej wierności Bogu. To czytanie miało stanowić ostatnie pouczenie dla wiernych i katechumenów przed liturgią chrzcielną. Kiedy opracowywano zreformowane obrzędy i usunięto to czytanie, minęło zaledwie 10 lat od zakończenia II wojny światowej, która położyła kres jednemu totalitaryzmowi. W pełnym natarciu triumfował drugi totalitarny, ateistyczny ustrój, który prowadził otwartą walkę z Kościołem. Kardynałowie Wyszyński i Mindszenty byli więzieni przez komunistyczne władze. W Chinach rozpoczynała się schizma “Kościoła Patriotycznego”. W tym kontekście to bardzo smutne, że reformatorzy zdecydowali się na pozbycie się tego czytania. Dzisiaj także mamy do czynienia z zakusami władz poszczególnych państw, które chciałyby wykreślić i usunąć Boga i Jego Prawo. Dlatego i dzisiaj opowieść o Trzech Młodzieńcach jest aktualna.

Najczęstszym argumentem przeciwko powrotowi tak rozbudowanej ilości czytań jest kwestia czasu obrzędów. Według przeciwników tej ilości czytań ma ona być niemożliwa do wytrzymania przez kapłana i wiernych Zwrócę jednak uwagę, że pomimo iż czytań jest 12, śpiewy międzylekcyjne są tylko 3. Daje nam to zatem porównywalną długość tego segmentu liturgii jak w pełnej wersji odprawianej wg Mszału Pawła VI, w której po każdym z 7. czytań następuje psalm responsoryjny. Przy sprawnej organizacji celebransa, asysty, lektorów i scholi obrzędy proroctw mogą przebiegać naprawdę sprawnie. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na to, że tradycja wykonywania wyłącznie 4. czytań podczas Wigilii Paschalnej była obecna w obrządkach zachodnich jeszcze przed reformą Piusa XII – np. w rytach zakonnych jak choćby dominikańskim przetrwała aż do dzisiaj.

Chrzest i jego symbolika w wielu aspektach, ważne aspekty architektoniczne i znaczenie poszczególnych procesji

Po ostatnim proroctwie rozpoczyna się liturgia chrzcielna. Z prezbiterium wychodzi procesja, na czele której niesie się krzyż – symbol zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią oraz paschał – przypominający słup ognisty, za którym podążali Izraelici przez Morze Czerwone. W drodze śpiewa się fragment psalmu:

Jak jeleń spragniony dąży do strumieni wody, tak dusza ma tęskni za Tobą, Boże. Tęskni ma dusza za Bogiem żywym, kiedyż przyjdę i stanę przed Bożym obliczem? Łzy moje są mi pokarmem we dnie i w nocy, gdy mówią do mnie co dzień «Gdzież jest twój Bóg?»(Psalm 41, 2-4)

Psalm ten mówi o tęsknocie i oczekiwaniu katechumenów za zbawiennymi wodami Chrztu Świętego. Katechumeni, w towarzystwie rodziców chrzestnych i kapłanów którzy odprawili nad nimi wstępne obrzędy chrztu oczekują u drzwi baptysterium. Nie są jeszcze ochrzczeni, nie przynależą do Kościoła. Stoją w atrium, w krużganku bądź na dziedzińcu. Aby móc wejść do wspólnoty Kościoła muszą najpierw przejść przez Chrzest, nazywany “drzwiami do sakramentów”. Muszą przejść przez Morze Czerwone, aby móc dostąpić owoców Paschy Chrystusa:

Chrzest święty jest fundamentem całego życia chrześcijańskiego, bramą życia w Duchu (vitae spiritualis ianua) i bramą otwierającą dostęp do innych sakramentów. Przez chrzest zostajemy wyzwoleni od grzechu i odrodzeni jako synowie Boży, stajemy się członkami Chrystusa oraz zostajemy wszczepieni w Kościół i stajemy się uczestnikami jego posłania : "Chrzest jest sakramentem odrodzenia przez wodę i w słowie".131

W tym miejscu kapłan modli się, dwoma modlitwami:

Wszechmogący, wieczny Boże, wejrzyj łaskawie na pobożność mającego się odrodzić ludu, który jak łania pragnie źródła Twoich wód; dozwól litościwie, aby pragnienie wiary uświęciło jego duszę i ciało przez sakrament Chrztu świętego.

Wszechmogący, wiekuisty Boże, bądź obecny w tych tajemnicach Twej wielkiej dobroci, bądź obecny w sakramentach i ześlij ducha przybrania, aby dać nowe życie ludowi, który rodzi się w źródle chrzcielnym. Spraw, aby poświęcenie, które ma się dokonać przez naszą niegodną posługę, otrzymało skuteczność dzięki Twojej mocy.

Sama budowla, architektoniczny układ kościoła i jego poszczególne elementy mają znaczenie symboliczne i teologiczne. Wyrażają pewną prawdę o kościele, o jego hierarchicznej strukturze. Prezbiterium, chór, główny ołtarz, tron biskupi, nawa i miejsca dla wiernych, ambona, obraz NMP, konfesjonały nie stanowią przypadkowego zbioru losowo ułożonych elementów, lecz przynajmniej w założeniu (praktyka bywa różna, zwłaszcza współcześnie) mają swoją symbolikę i odpowiadają prawdom wiary.

Bardzo istotną symbolikę ma w kościele baptysterium, chrzcielnica – fons baptismalis. To przez nie nowoochrzczeni po raz pierwszy wejdą do świątyni i będą mogli przystąpić do Stołu Pańskiego. Dlatego też w tym momencie w baptysterium dokonuje się pięknego i bogatego w symbolikę poświęcenia wody chrzcielnej, a następnie udziela się w nim pierwszych sakramentów. W tym miejscu warto zwrócić uwagę na przepisy dotyczące baptysterium i chrzcielnicy, zawarte w odnowionych obrzędach chrztu, które w wielu parafiach są zwyczajnie ignorowane:132

„Chrzcielnica, z której wypływa woda chrztu, albo w której się ją przechowuje, niech będzie przeznaczona wyłącznie do sakramentu chrztu i w pełni godna tego, aby tam chrześcijanie odradzali się z wody i z Ducha Świętego. Bez względu na to czy mieści się ona w jakiejś kaplicy wewnątrz lub obok kościoła, czy też jakiejś części kościoła na widoku wiernych, tak ją należy urządzić, by w obrzędach chrztu mogło uczestniczyć wiele osób. Po zakończeniu okresu wielkanocnego w miejscu udzielania chrztu wypada ze czcią przechowywać paschał i zapalać go podczas udzielania chrztu, aby od niego łatwo było zapalać świecę ochrzczonych.”133

Przytoczę tu także fragment opracowania dot. Liturgii Pawła VI:

“Chrzcielnica jest symbolem odrodzenia z wody i z Ducha Świętego. Modlitwa błogosławieństwa nowej chrzcielnicy nazywa ją „źródłem zbawienia” i „bramą duchową”. Każdemu człowiekowi przychodzącemu do kościoła ma przypominać przyjęty chrzest, czyli moment wszczepienia w Chrystusa i Jego Kościół. Dla chrześcijanina oznacza to początek nowego życia, życia Dziecka Bożego. Tutaj umieramy dla grzechu i rodzimy się dla Boga. Taki jest sens zanurzenia w śmierć i zmartwychwstanie Jezusa. Trzeba z żalem stwierdzić, że w wielu naszych kościołach znak chrzcielnicy jest nieczytelny. Źródło chrzcielne zostało zamienione małym metalowym naczyniem i często obrzędy chrzcielne odbywają się daleko od prawdziwej chrzcielnicy. To uproszczenie w znacznej mierze zniekształca wymowę symboliki chrzcielnej.”134

Wigilia Paschalna jest w tradycyjnym rycie nie tylko czasem udzielania Chrztu, ale także bierzmowania, w czym zachowuje jedność sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego, tak istotną i podkreślaną w teologii po Soborze Watykańskim II:135136

“Sakramenty wtajemniczenia chrześcijańskiego: chrzest, bierzmowanie i Eucharystia są fundamentami całego życia chrześcijańskiego. "Uczestnictwo w Boskiej naturze, które ludzie otrzymują w darze przez łaskę Chrystusa, objawia pewną analogię do powstania, rozwoju i wzrostu życia naturalnego. Wierni odrodzeni przez chrzest, zostają umocnieni przez sakrament bierzmowania, a w Eucharystii otrzymują pokarm życia wiecznego. W ten sposób przez sakramenty wtajemniczenia chrześcijańskiego w coraz większym stopniu osiągają skarby życia Bożego i postępują w doskonałej miłości"137

Wątpliwości w kwestii udzielania Bierzmowania dorosłym łącznie ze chrztem rozwiewa Pontyfikał Rzymski przy obrzędzie Chrztu dorosłych. Najpierw rubryka wskazuje najwłaściwszy czas celebracji Chrztu:

“In Sabbato Sancto Paschatis, vel Pentecostes, hujusmodi Baptismum solemniter ministrari curet; nisi, Catechumeni, rite instructi, Baptismum suum in longum tempus differri aegre ferant.”

A następnie po opisie obrzędów chrzcielnych podaje:

“Completo Baptismate, Pontifex adhuc sedens cum mitra, lavat manus more solito; et inde ordine processionali revertitur in Secretarium, vel accedit ad altare.

Ibidem a Pontifice Neophyti Confirmationis Sacramento initiantur, ut in Pontificali: et successive in Missa, vel per ipsum Pontificem, vel per alium celebrata, cui ipsi intersint, sanctissimam Communionem devote suscipiant.”138

W tym miejscu trzeba też zwrócić uwagę na to, że tradycyjny ryt rzymski podkreśla jedność i bliski związek sakramentów Chrztu i Bierzmowania, udzielając ich obu w szatach koloru białego. Jeden sakrament bowiem dopełniał drugi i był z nim ściśle związany. W ferworze reformy z roku 1955 zapomniano chyba wyraźnie przypomnieć o tym porządku udzielania sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego, bowiem Ritus Pontificalis OHS w ogóle o sakramencie bierzmowania nie wspomina. To zapewne jest konsekwencją tego, że i w epoce poprzedzającej reformy nie była to praktyka powszechna, być może też mało kto wczytywał się dokładnie w rubryki pontyfikału… Przypomniano sobie o nim ponownie, przygotowując Mszał Pawła VI, który już explicite mówi o “Chrzcie i Bierzmowaniu”. Posoborowy rytuał wprowadził do użytku rozbudowane Obrzędy Katechumenatu Dorosłych, wzorujące się na przedsoborowym pontyfikale i opisujące dokładnie kolejne etapy przygotowań do chrztu razem z samym obrzędem, które w swoim duchu bardzo odpowiadają tradycyjnemu porządkowi liturgicznemu.139140

Po poświęceniu wody i udzieleniu chrztu oraz bierzmowania katechumeni podążają za światłem paschału i krzyżem do wnętrza kościoła. W tym miejscu właśnie pojawia się w starym rycie symbolika paschału jako słupa ognistego z Księgi Wyjścia. Podążając za światłem paschału i krzyżem rodzice chrzestni prowadzą nowych chrześcijan ze sobą do miejsca w nawie, przeznaczonego dla wiernych, gdzie wspólnie z całym Kościołem, we wspólnocie świętych modlą się o Boże Miłosierdzie – w trakcie tej procesji śpiewa się Litanię do Wszystkich Świętych, która stanowi już przygotowanie do celebracji Eucharystii – kiedy to po raz pierwszy katechumeni będą mogli przystąpić do Stołu Pańskiego, tak jak mówi o tym wielkanocny hymn:141142

Na Baranka Pańskich godach,

W szat świątecznych czystej bieli,

Po krwawego morza wodach

Nieśmy Panu pieśń weseli.

W swej miłości wiekuistej

On nas swoją Krwią częstuje,

Nam też Ciało swe przeczyste

Chrystus kapłan ofiaruje.

W wersji zreformowanej twórcy obrzędów postanowili, że lepiej będzie jeżeli dokona się poświęcenia wody na stoliku w prezbiterium. A później w tamtym miejscu dokona się chrztu katechumenów, pozbawiając obrzędów tym samym wyżej opisanej symboliki. Niewłaściwym jest traktowanie kościoła według koncepcji “sceny i widowni”. Środek prezbiterium nie jest miejscem przeznaczonym do każdej akcji odbywającej się w kościele. To miejsce przeznaczone przede wszystkim do celebracji Najświętszej Ofiary, do kultu Eucharystii oraz uroczyście celebrowanych oficjów. Wchodzą do niego przede wszystkim kapłani i klerycy, których miejscem “zwykłego pobytu” w kościele jest chór/stalle. W czasie ceremonii tonsury lub współczesnych obłóczyn duchowni wprowadzają nowych kleryków do ich miejsc w chórze. W prezbiterium znajdują się również bracia zakonni, chłopcy-ministranci i mężczyźni-kościelni – te trzy grupy jednak tylko w czasie kiedy służą Ołtarzowi, kiedy spełniają funkcje liturgiczne. Liturgia nie widzi prezbiterium jako miejsca, do którego wprowadza się nieochrzczone dziecko lub dorosłego, gdzie udziela się Sakramentu Chrztu, a następnie – zgodnie ze współczesną praktyką w wielu kościołach unosi dziecko wysoko, a cała wspólnota klaszcze, aby powitać nowego chrześcijanina.

Prezbiterium nie jest tym bardziej sceną, na której dla lepszej widoczności staje piosenkarz podczas bożonarodzeniowego koncertu kolęd, instaluje się schola z bębenkami i grzechotkami, na która kapłan zaprasza dzieci, aby ku uciesze rodziców i dziadków wygłosić interaktywną katechezę.

Prostracja

Po powrocie do prezbiterium kapłan i wyższa asysta zdejmuje wierzchnie szaty liturgiczne i pozostaje w samych albach. Następnie padają na twarz przed ołtarzem, tak jak uczynili to w Wielki Piątek. Jest kilka powodów, dla których to czynią:

Kapłan i asysta modlą się za wszystkich neofitów, którzy zostali tej nocy ochrzczeni. Modlitwa za nich oraz fakt że przeszli "ze śmierci do życia" jest bardzo ważny i podkreśla to także modlitewna pozycja kapłana i asysty.

Obrzędy Wigilii Paschalnej znajdują się w środku Misterium Paschalnego – misterium Krzyża i Zmartwychwstania – stąd prostracja, będąca przecież elementem liturgii Wielkiego Piątku, wyraźnie ukazuje ścisły związek i jedność tych dwóch Liturgii. Nie ma paschalnej radości bez Krzyża. Nie ma Niedzieli Wielkanocnej bez Wielkiego Piątku.

3. To litania, która zamyka cały okres pokutny, składający się z Wielkiego Postu i czasu Męki Pańskiej – to ostatni akord pokuty i umartwienia przed radosnym Gloria, które nastąpi za chwilę.

4. Tej nocy nie tylko udzielano chrztów i bierzmowania, ale także święceń kapłańskich. I podczas litanii leżeli krzyżem kandydaci do święceń. Pod koniec litanii, biskup ubrany już na biało w świąteczne szaty pontyfikalne śpiewał wezwanie Litanii: "Et hos electos benedictere+consecrare+et sanctificare digneris". Również kapłaństwo łączono bowiem ściśle z Paschą Chrystusa. W wielu diecezjach przed reformą lat 50. o właśnie podczas tej Liturgii udzielano święceń. Do kapłanów wyświęconych podczas Wigilii Paschalnej należeli m.in. Św.Jan de la Salle i papież Pius IX.143

Najświętsza Ofiara

Później następuje uroczysta celebracja Przenajświętszej Ofiary, która pozostała w reformie roku 1955 niezmieniona. Dopiero Mszał Pawła VI wprowadził pewną modyfikację, umieszczając hymn Gloria, uroczyste ogłoszenie Zmartwychwstania, niektóre czytania i modlitwy jeszcze przed udzielaniem Chrztu, skutkiem czego celebracja Mszy św. zaczyna się od Offertorium, nie wygłasza się także homilii wobec ochrzczonych już katechumenów. Współczesny liturgista i prezbiter wspólnoty neokatechumenalnej, o.Maciej Zachara MIC, zwrócił uwagę na większą logikę i spójność układu ze Mszału Piusa V:

“Moim zdaniem tradycyjny układ był zdecydowanie lepszy. Jest jakąś ironią losu, że teraz, kiedy coraz bardziej odzyskuje się świadomość chrzcielnego wymiaru Wigilii Paschalnej, jest on jednocześnie osłabiany nową strukturą liturgii. W czasie hymnu Gloria, czytania ze św. Pawła, mówiącego o chrzcie jako o rzeczywistości dokonanej, paschalnego Alleluja i proklamacji zmartwychwstania Chrystusa w Ewangelii, nie mogą uczestniczyć neofici, są bowiem jeszcze kandydatami do chrztu. Kiedy rozmawiałem o tym z kolegą liturgistą, odpowiedział mi: „A co to za różnica? Przecież zaraz będą ochrzczeni”. Owszem, jest różnica, analogiczna do różnicy między Hebrajczykiem, który już przeszedł przez Morze Czerwone, a tym, który jeszcze nie przeszedł. Ten pierwszy może śpiewać Kantyk Mojżesza (Wj 15, 1nn), ten drugi nie.”144

W tym kontekście przychodzi do głowy fragment jednej z wielkanocnych antyfon odnoszących się do ochrzczonych katechumenów “Isti sunt agni novelli”:

Oto są baranki młode,

oto ci, co zawołali “Alleluja!”

Dopiero przyszli do zdrojów,

światłością się napełnili,

Alleluja, alleluja!

W tradycyjnym rycie ochrzczeni i bierzmowani katechumeni, wprowadzeni do nawy, najpierw razem z całym Kościołem modlą się Litanią, potem słyszą uroczyste Gloria i bicie dzwonów. Po wysłuchaniu napomnień Apostoła ma miejsce obrzęd, w którym cała wspólnota trzykrotnie powtarza zaintonowane przez celebransa “Alleluja”. Katechumeni, wraz z całym Kościołem “uczą się” od celebransa, jak wspólnie wielbić Boga, jak wołać “Alleluja!”. Po raz pierwszy wyśpiewują swoje “Alleluja!” jako chrześcijanie. Antyfona mówi zatem o młodych barankach, które przyszły do zdroju Sakramentów, napełniły się światłością i zawołały radosne “Alleluja!” w zgromadzeniu wiernych i świętych. Mszał Pawła VI, laboratoryjnie oddzielając od siebie “Liturgię Słowa”, “Liturgię Chrzcielną” i “Liturgię Eucharystyczną”, zagubił nieco logiki i pierwotnego sensu obrzędów i śpiewów liturgicznych.

Można się jednak domyślić, że w praktyce epoki bezpośrednio przed reformami Piusa XII, ta uroczysta celebracja Eucharystii była zupełnie “przesłonięta”, niejako “nieobecna” – zwykle pozbawiona chrztu dorosłych i przyjmowania przez nich I Komunii Świętej, odbywająca się w ciszy Wielkiej Soboty i Bożego Grobu. Stąd rzeczywiście reforma Piusa XII przyczyniła się do ponownego odkrycia jej pierwotnego znaczenia dla chrześcijańskiego życia.

Oczywiście, jak zwykle w przypadku tego rodzaju reform, nastąpiło odchylenie w zupełnie drugą stronę: dziś w wielu parafiach mówi się wiernym, że poranne uczestnictwo we Mszy św. w Wielkanoc nie jest istotne, że najważniejsza jest nocna liturgia, że wielkanocny poranek nie ma już istotnego wymiaru religijnego i świątecznego, że to już tylko pusta tradycja i zajadanie świątecznych smakołyków. Co najmniej jakby w wielkanocny poranek niewiasty i Apostołowie nie udali się do Grobu i jakby w wielkanocny wieczór Chrystus nie ukazał się Apostołom. Niektóre wspólnoty zakonne po uroczystej Wigilii Paschalnej nie celebrują już Mszy konwentualnej w Dzień Zmartwychwstania. Czasem pojawia się argument, że jeśli w Niedzielę Wielkanocną będzie się odprawiało poranne obrzędy uroczyście, wierni nie będą przychodzili na Wigilię Paschalną. Znam jednak miejsca, w których celebruje się wieczorem/w nocy Wigilię Paschalną, a o poranku uroczystą Mszę św. z procesją rezurekcyjną lub sumę ok. godz. 11 i wszystkie obrzędy są licznie uczęszczane przez wiernych. Oczywiście nie wszyscy będą mogli wziąć udział w każdej celebracji. Ale w dużych polskich parafiach, gdzie posługuje kilku kapłanów i jest dużo wiernych, naprawdę znajdzie się miejsce i dla uroczystej Wigilii i dla uroczystej Mszy św. w Dzień Zmartwychwstania. Zwłaszcza, że wiele starszych osób, matek, dzieci także chciałoby tego dnia uczestniczyć w bardziej uroczystych obrzędach, a odprawiana wieczorem i dość długa Wigilia nie będzie dla nich odpowiednia.

Wigilia Zesłania Ducha Świętego

Z niezrozumiałych powodów, wbrew Tradycji i wyrażonej później woli Soboru Powszechnego, aby uroczyście obchodzono Wigilie najważniejszych świąt, usunięto ze Mszału Rzymskiego rozbudowany obchód Wigilii Pięćdziesiątnicy na około 50 lat – do roku 2008, kiedy papież Benedykt XVI wprowadził do Mszału Pawła VI rozbudowane obrzędy tejże Wigilii.

W tradycyjnym rycie rzymskim przed reformą Piusa XII był to wyjątkowy obchód. Tego dnia, podobnie jak w czasie Wigilii Paschalnej, dokonuje się poświęcenia źródła chrzcielnego i udziela się sakramentów chrztu i bierzmowania. Tradycja udzielania tych sakramentów w Wigilie Pięćdziesiątnicy pochodzi z pierwszych wieków chrześcijaństwa. Wspominają o tym w swoich pismach papieże św. Syrycjusz (384-399) i św. Leon I (440-461), powołując się na przykład św. Piotra, który w dzień Zesłania Ducha Świętego ochrzcił trzy tysiące osób.

Czuwanie wigilijne rozpoczyna się od odczytywania proroctw – według zasad opisanych przy Wigilii Paschalnej. Odczytuje się 6 czytań wybranych z ksiąg Starego Testamentu, które zapowiadają odrodzenie w Chrystusie i Zesłanie Ducha Pocieszyciela. Wspomina się tego dnia m.in. Ofiarę Abrahama, przejście Izraelitów przez Morze Czerwone, a także wizję proroka Ezechiela, o ożywieniu wyschniętych kości (Ez 37, 1-14). Po kolejnych czytaniach następuje śpiew gregoriańskich pieśni ze Starego Testamentu i modlitwa kapłana.

Następnie dokonuje się poświęcenia wody w chrzcielnicy i udziela się Sakramentów, postępując w ten sam sposób, jak podczas Wigilii Paschalnej – z tym że niektóre modlitwy są własne i skupiają się na tajemnicy przyjścia Ducha Pocieszyciela niż na Zmartwychwstaniu. Później wprowadza się katechumenów do kościelnej nawy, ma miejsce prostracja duchownych i przygotowuje się ołtarz do świątecznej Mszy. Podobnie jak w Wigilię Paschalną, podczas Gloria dzwoni się dzwonami.

Za przywróceniem i utrzymaniem w tradycyjnym rycie rzymskim także Wigilii Pięćdziesiątnicy przemawiają dokładnie te same argumenty, jak za tradycyjnym porządkiem Wigilii Paschalnej. Dodatkowo trzeba też wziąć pod uwagę kontekst całego Kościoła: w wielu diecezjach, w wielu wspólnotach w szczególnie uroczysty sposób celebruje się tą właśnie Wigilię. Wydaje się zatem, że również katolicy przywiązani do tradycyjnego formy rytu rzymskiego powinni także włączyć się w modlitwę całego Kościoła, odprawiając czuwanie i uroczystą liturgię w Wigilię Zesłania Ducha Świętego.

Część III

PODSUMOWANIA

Wnioski i postulaty

Po przedstawieniu powyższego, jak również zapoznaniu się z treściami krytycznych opracowań reformy Wielkiego Tygodnia, chciałbym zaproponować co następuje:

Nadzwyczajna Forma Rytu Rzymskiego

Należy dokładać starań aby biskupi diecezjalni i przełożeni wspólnot zakonnych, których kapłani sprawują opiekę duszpasterską nad wiernymi tradycji łacińskiej występowali do Stolicy Apostolskiej o udzielenie indultów na celebrowanie Obrzędów Wielkiego Tygodnia zgodnie z porządkiem obowiązującym przed reformą i opisywanym we Mszale Rzymskim z 1952.

Pod koniec okresu indultu “ad experimentum” udzielonego w 2018 roku Bractwu Kapłańskiemu Św. Piotra oraz innym miejscom jak największa liczba duchownych i wiernych powinna do Komisji Ecclesia Dei kierować prośby o udzielenie indultu generalnego na celebrowanie tradycyjnych obrzędów WIelkiego Tygodnia, czyli po prostu wprowadzenie ich jako właściwych dla Nadzwyczajnej Formy Rytu Rzymskiego.

Zwyczajna Forma Rytu Rzymskiego – Reforma Reformy

Reforma Obrzędów Wielkiego Tygodnia dokonana za pontyfikatu Piusa XII była kamienieniem milowym na drodze do potężnego posoborowego kryzysu liturgicznego, z którym mamy do czynienia współcześnie, również w krajach zachodnich. Rewolucyjne zmiany liturgiczne miały się bowiem zacząć od operacji dokonywanej na samym sercu roku liturgicznego, jakim jest celebracja Misterium Paschalnego w Wielkim Tygodniu. Trzonem i modelem na którym opiera się Wielki Tydzień w formie zwyczajnej jest Ordo Hebdomadae Sanctae z 1955 r.

Ojciec Święty Benedykt XVI, pisał o potrzebie “reformy reformy” – o dążeniu do uzdrowienia formy zwyczajnej, przy zbawiennym wpływie tradycyjnej liturgii. Być może zatem – od czego Bugnini rozpoczął destrukcję, od tego należałoby rozpocząć naprawę? Być może Komisje Liturgiczne poszczególnych episkopatów mogłyby zaproponować odrodzenie na gruncie formy zwyczajnej pewnych praktyk i zwyczajów, mających swoje źródło w tradycyjnym porządku Wielkiego Tygodnia?

W zgodzie z Tradycją, celami postawionymi przez Sobór dla reformy liturgicznej i obowiązującymi dokumentami byłyby przecież na przykład:

Odprawienie uroczystego obrzędu poświęcenia palm razem z czytaniem Pisma Św. i prefacją.

Odprawienie niedzielnej procesji wraz z obrzędem uroczystego otwarcia drzwi kościoła i Hymnem “Gloria, laus”.

Przywrócenie zewnętrznych oznak czci dla Najświętszego Sakramentu w Wielki Piątek oraz tradycyjnego kształtu Mszy Darów Uprzednio Poświęconych.

Powrót do połączenia śpiewu Orędzia Wielkanocnego z czynnościami wykonywanymi przez diakona podczas tego śpiewu i rozdzielaniem ognia pomiędzy wiernych.

Powrót do tradycji 12 czytań Wigilii Paschalnej, z którego na pewno ucieszyłyby się niektóre wspólnoty.

Rozważyć ponownie porządek Obrzędów Wigilii Paschalnej szczególnie zaś umiejscowienie Gloria, kolekty, czytań z Nowego Testamentu i paschalnego Alleluja.

B.Rozważania liturgiczno-praktyczne

Z całą pewnością, jeżeli środowiska związane z klasyczną Liturgią będą starały się o odnowienie Obrzędów Wielkiego Tygodnia w tradycyjnym duchu, mogą pojawić się pewne kwestie lokalnych adaptacji(całkowicie zgodnych z literą rubryk oczywiście) lub niewielkich aktualizacji treści “historycznie zmiennych” których mogłaby dokonać Stolica Apostolska, udzielając indultów na celebrowanie starszej formy.

Pro Imperatore

Zaczynając od tych drugich: Mszał Rzymski z 1952 posiada jako wielkopiątkową modlitwę za rządzących państwami wyłącznie orację “Pro Imperatore”. Niestety, straciła ona swoją aktualność po ostatecznym upadku Cesarstwa Austriackiego po I wojnie światowej. OHS w miejsce tej modlitwy wprowadził inną: “za rządzących państwami”. Władza kościelna mogłaby rozważyć zastosowanie jej (być może ad libitum) w tradycyjnym Wielkim Tygodniu. Analogicznie możnaby to zastosować także do modlitwy za cesarza w Exultecie, również zmienionej w OHS.

Procesja z Krzyżem w Wielki Piątek

Warto zwrócić uwagę tym, którzy – jak ja- mocno przywiązani są do znanego z OHSu i posoborowej Liturgii przenoszenia Krzyża przez Kościół. Obrzędy Wielkiego Tygodnia w wersji ze Mszału Piusa V znają i dopuszczają taką możliwość -jeszcze bardziej uroczystą niż to co podaje nam OHS czy Mszał Pawła VI. Procesja o której mowa może nastąpić po uroczystym odsłonięciu Krzyża, podczas śpiewu improperiów a przed wystawieniem go do ucałowania. Krzyż obnosi w procesji po kościele sam kapłan, a towarzyszą mu akolici oraz turyfer z dymiącą kadzielnicą. Obrzęd ten jest opisany w “Ceremoniale Parafialnym” abp Nowowiejskiego i w starszej wersji rytuału polskiego. Podobna procesja opisana jest także w księgach liturgicznych używanych przez Zakon Kaznodziejski i we Mszale z Braga Skoro:145146147115

W niektórych miejscach w ramach OHS praktykuje się wniesienie zasłoniętego krzyża do prezbiterium dłuższą drogą procesyjnie.

W Novus Ordo istnieje procesja z krzyżem – “Druga Forma Ukazania Krzyża”.148

zaś wierni i duchowieństwo w jakiś sposób byliby do tej formy przywiązani- uzasadnionym byłoby chyba zastosowanie analogicznej formy mającej poparcie w starszych księgach i ceremoniałach. Chociaż na gruncie Missale Romanum 1952 nie będzie to z pewnością obowiązkowe.149

Zalecenia duszpastersko-praktyczne reformy

Jak już wykazywałem wcześniej, operając się na deklrarowanych celach odnowy liturgii, oprócz szeregu zmian niefortunnych przy okazji reform, Stolica Apostolska i Konferencje Episkopatów wydały szereg zaleceń natury duszpastersko-praktycznej. Część z nich nie narusza w najmniejszy sposób tradycyjnego Ordo, a jedynie daje wskazówki, co należy uczynić by dobrze przygotować obrzędy, aby Bogu przynosiły większą chwałę a ludziom duchowy pożytek. Wskazać tu można choćby:

-zalecenie, aby w miarę możliwości Obrzędy Wielkiego Tygodnia odprawiać w rycie uroczystym

-zalecenie, aby używać kadzidła w liturgii śpiewanej

-nakaz starannego przygotowania celebransa i ministrantów, który znajduje się także w księdze Memoriale Rituum Benedykta XII (oficjalny ceremoniał Wielkiego Tygodnia dla formy przedpiusowej)

-odpowiednie przygotowanie śpiewów liturgicznych

-odpowiednie zastosowanie śpiewu ludowego, zgodnie z zaleceniami encykliki Piusa XII Musicae Sacrae Disciplina, instrukcji do niej, rytuału i zwyczajów lokalnych

A także dwa poniższe:

Odczytywanie wiernym tekstów Pisma Św.

Reforma OHS pozwoliła w określonych sytuacjach (np.brak odpowiedniej ilości diakonów i wyświęconych lektorów) na bezpośrednie odczytywanie proroctw Wigilii Paschalnej oraz śpiew Męki Pańskiej (wykonywany na chórze muzycznym) w językach narodowych, w czasie kiedy kapłan odczytuje te teksty w zwykły sposób od ołtarza. Nie jest to być może rozwiązanie dla liturgii najbardziej pożądane. Wydaje się że z braku odpowiedniej ilości duchowieństwa do wykonywania pełnego zestawu łacińskich śpiewów zastosowanie tego akurat rozwiązania na gruncie starszego porządku Wielkiego Tygodnia i zasad wyłożonych w Summorum Pontificum byłoby do zaakceptowania. Rozsądniejszym i z pewnością Ad Maiorem Dei Gloriam będzie śpiew tekstu Męki czy proroctw przez śpiewaków w języku ludu niż przewidziana w takiej sytuacji cisza, w której kapłan szeptem odczytuje łacińskie teksty w środku śpiewanej celebry a jednocześnie ich długość nie pozwala wykonanie tekstów najpierw po łacinie, a następnie w języku narodowym – ponieważ nadmiernie wydłużałoby to i tak długie już obrzędy. Wszędzie zaś tam, gdzie jest dostateczna liczba diakonów i lektorów do pełnego liturgicznego śpiewu, wierni powinni być zaopatrzeni we mszaliki z pełnym tekstem tłumaczenia.150

Świece wiernych

Zwyczajem ogólnie przyjętym w starym i nowym rycie, a wprowadzonym przez OHS jest posiadanie przez chór i wiernych świec w czasie obrzędów Wigilii Paschalnej. Nie będzie w żaden sposób sprzeczne z rubrykami sprzed reformy Piusa XII, jeśli zachowa się tę praktykę. Ministranci we właściwym momencie Exultetu mogliby zanieść ogień, który “dzieli się użyczając światła” wiernym do ich świec albo lampionów. Ogień ten wierni- zgodnie ze współczesną praktyką mogliby zabrać do domów, po to aby zapalić nim świece przed domowym obrazem lub na wielkanocnym stole. Zwłaszcza, że zgodnie z tradycją wierni i chór kapłański mają ze sobą świece także w Wielki Czwartek i w Wielki Piątek podczas obrzędów eucharystycznych.151

Komunia Święta

Nie jest też w żaden sposób sprzeczne z duchem i literą Mszału św. Piusa V, aby realizując zalecenie Piusa XII z Encykliki Mediator Dei, podczas dwóch ważnych Mszy: Wielkiego Czwartku i Wigilii Paschalnej, rozdawać wiernym Komunię Świętą z hostii konsekrowanych podczas tych właśnie celebracji. Dzięki zastosowaniu takiej praktyki mielibyśmy w Triduum Sacrum dwie celebracje Eucharystyczne o radosnym charakterze, podczas których ma miejsce konsekracja i udzielenie wiernym Komunii z postaci konsekrowanych w tej Ofierze, oraz jedną Liturgię Darów Uprzednio Poświęconych, będącą obchodem smutnym, w czasie której nie konsekruje się Świętych Postaci, a wyłącznie przyjmuje Eucharystię konsekrowaną uprzednio.

C. Zarzuty i krytyka

Trzeba też wspomnieć o zarzutach stawianych próbom przywrócenia do użytku liturgicznego Obrzędów Wielkiego Tygodnia sprzed reformy Piusa XII.

Zarzut I : Jeżeli chcielibyśmy powrócić do form sprzed reformy Piusa XII, idąc konsekwentnie drogą “przywracania starszego” dojdziemy do przywrócenia Breviarium Romanum sprzed – dużej przecież i znaczącej- reformy Piusa X. A także do rubryk Mszału Rzymskiego powiązanych z tą reformą.

To istotna kwestia. Wykonanie jednego “kroku w tył” po różnych stopniach zmian liturgicznych dokonywanych w XX w. mogłoby przecież w konsekwencji prowadzić do uzasadnienia cofnięcia innych zmian. Niektóre tego rodzaju “cofnięcia się” na pewno przyniosłyby wiele radości miłośnikom tego co stare, obowiązujący wcześniej brewiarz promulgowany przez Piusa V ma swoją historię i wywodzi się z Tradycji Kościoła – o czym możnaby napisać osobne opracowananie. Coraz dalsze przywracanie starszych form mogłoby mieć jednak negatywne konsekwencje z punktu widzenia liturgiki. Przed reformami Piusa X miało na przykład miejsce zjawisko, z punktu widzenia wielu liturgistów niekorzystne: istniał cały szereg świętych w kalendarzu, których wspomnienie miało rangę wyższą niż niedziele po Zesłaniu Ducha Świętego. Skutkiem tego użycie formularza niedzielnego i koloru zielonego na niedzielnej Mszy św. było raczej rzadkim wyjątkiem, a podczas większości niedzielnych celebracji używało się koloru białego i czerwonego oraz formularzy z sanktorału, często powtarzających się, na czele z najpopularniejszym “Os iusti…”.

To duża i poważna sprawa, która jeśli zostałaby “ruszona” – nie pozostałaby bez kosekwencji. I z pewnością wymagałaby szerszego opracowania stworzonego przez prawdziwego eksperta. Intuicyjnie wydawać by się mogło, że:

Po 1. Reforma Wielkiego Tygodnia miała charakter fragmentaryczny: wprowadziła daleko idące zmiany w bardzo ważnym momencie roku liturgicznego, wywołując niekonsekwencje i niespójności na poziomie pewnych ogólnych zasad w obrębie jednej księgi liturgicznej, jaką jest Mszał Rzymski. Dlaczego tak się stało? Ponieważ reforma ta wybiegała na przód i jej intencją wyrażaną wprost przez twórców były dalsze i konsekwentne zmiany na kolejnych poziomach i w kolejnych obrzędach. Czy to samo można powiedzieć o reformie Piusa X?

Zarzut II: przywracanie Obrzędów Wielkiego Tygodnia sprzed reformy Piusa XII to archeologizm, potępiony przez tego samego papieża w encyklice Mediator Dei.

Ten zarzut, wzięty z pewnej internetowej katolickiej grupy młodzieżowej koniecznie trzeba skomentować – bo chociaż jest banalny i nieprawdziwy, młodzi ludzie często ulegają jego pozornej słuszności.

Encyklika Mediator Dei została napisana przed Reformą Wielkiego Tygodnia. Kiedy Pius XII krytykował archeologizm liturgiczny we wszystkich kościołach obrządku rzymskiego celebrowana była właśnie ta Liturgia, którą dziś nazywamy potocznie “prepiusową”. I choć pochodzenie tych obrzędów jest starożytne, przez wieki podlegały one organicznemu rozwojowi (można tu na przykład wskazać pojawienie się paschału i triangułu, wprowadzenie przez średniowiecznych papiezy procesji euchrystycznych w Wielki Czwartek i Wielki Piątek itp.) aż uzyskały ostateczny swój kształt który możemy poznać na przykład z Missale Romanum z roku 1952- także wydanym już po publikacji encykliki Mediator Dei.

W takim kontekście należy więc odczytywać słowa następujące słowa Ojca Świętego:

“Całkowicie potępić należy zuchwałe usiłowania tych, którzy z rozmysłem wprowadzają nowe zwyczaje liturgiczne lub też żądają wskrzeszenia obrzędów przeżytych, niezgodnych z obowiązującymi dziś przepisami i rubrykami.(…) To samo należy sądzić o usiłowaniach, które niektórzy podejmują, by przywrócić jakiebądź dawne obrzędy i ceremonie. Owszem, liturgia dawnych wieków jest niewątpliwie godna szacunku. Nie należy jednak mniemać, iż dawny zwyczaj, dlatego tylko że tchnie starożytnością, jest przydatniejszy i lepszy, czy to sam przez się, czy to w odniesieniu do późniejszych czasów i nowych warunków. Także nowe obrzędy liturgiczne są godne szacunku i zachowania, gdyż powstały pod natchnieniem Ducha Świętego, który w każdym czasie aż do końca świata jest obecny w Kościele; są one w równym stopniu środkami, którymi przeczysta Oblubienica Jezusa Chrystusa posługuje się dla ożywienia i zapewnienia świętości ludzi.”152

Czy możemy odczytywać te słowa dziś jako krytykę osób zabiegających o Mszę Trydencką, czy właśnie o tradycyjne Obrzędy Wielkiego Tygodnia? Kontekstowa analiza tego fragmentu zdaje sie wskazywać że nie o to chodziło papieżowi. Nie będę w stanie zapewne w tym miejscu przedstawić całości kontekstu papieskiej wypowiedzi, ale spróbujmy to zagadnienie skrótowo zasygnalizować i odesłać do odpowiednich źródeł:

Papieska krytyka dotyczy ludzi, którzy mając przed sobą ukształtowany wielowiekową ewolucją Mszał Rzymski samowolnie dokonywali lub domagali się zmian w Liturgii, opierając się i stawiając za normę wyłącznie świadectwa chrześcijan z pierwszych wieków, ignorując wiele etapów w historii rozwoju Liturgii. Pierwszą wskazówką co do kontekstu będzie powtórzenie w tym tekście encykliki potępienia tez wygłoszonych przez Synod w Pistoi. Warto będzie zatem dla zrozumienia kontekstu zajrzeć najpierw do Bulli Auctorem Fidei potępiającej tenże synod. Dalej należałoby się przyjrzeć poszczególnym ruchom liturgicznym działającym w okresie napisania przez Ojca Świętego encykliki – do kogo adresowane były te napomnienia – trzeba byłoby sięgnąć do relacji z działań różnych grup katolickich i episkopatów w ramach Ruchu Liturgicznego. Trzeba by się przyjrzeć postaciom takim jak Lambert Beauduin, Romano Guardini, Pius Parsch. Okres, w którym Pius XII pisał encyklikę Mediator Dei był czasem dokonywania przez wielu kapłanów i wspólnoty samodzielnych zmian i eksperymentowania w Liturgii.

Trzeba ściśle odróżnić od siebie “niezdrowy archeologizm” dążący do osłabienia organicznego rozwoju liturgii czy nawet rezygnacji z niego od postulatów wzywających do praktykowania i pielęgnowania takiego właśnie rozwoju i do odzyskiwania “zapomnianych skarbów”, które stoją w zgodzie z całym Duchem Liturgii, jej organicznym rozwojem i których odzyskiwanie zawsze musi się odbywać z natchnienia Ducha Świętego i za zezwoleniem Stolicy Apostolskiej, w dalszej kolejności także biskupów diecezjalnych.

Stante pede jestem w stanie wymienić kilka elementów zreformowanych Obrzędów Wielkiego Tygodnia, które mogłyby śmiało aspirować do miana “niezdrowego archeologizmu” zdefiniowanego w ww. Encyklice, gdyby nie to że Ojciec Święty Pius XII nadał im “sankcje wykonywalności”. Oto one:

-zrezygnowanie z uroczystej procesji eucharystycznej w Wielki Piątek, na rzecz prostego przeniesienia Sanctissimum przez diakona, praktykowanego w epoce przed wzrostem pobożności eucharystycznej, związanej m.in. z pojawieniem się Uroczystości Bożego Ciała

-próba stworzenia nowego obrzędu “Wniesienia Krzyża” podczas Liturgii Wielkiego Piątku, wzorowana m.in. na opisie pątniczki Egerii z IV w. I bardzo starych zwyczajów dworu papieskiego – przy zupełnym zignorowaniu faktu że obrzęd ten dotyczył Relikwii Krzyża Świętego, nie zaś krzyża ołtarzowego. I jako taki: obrzęd wniesienia i ucałowania relikwii Krzyża Świętego jest obecny i był praktykowany w epoce reformy w wielu miejscach, w których relikwie takie są lub były przechowywane.

-dążenie do rezygnacji z modlitw u stopni ołtarza i Ostatniej Ewangelii, które rzeczywiście nie były znane w Liturgii Mszy Św. od samego początku.

-usunięcie Credo ze Mszy Św. w Wielki Czwartek na podstawie znalezionej w antycznym sakramentarzu informacji, że tego dnia wyznania wiary w danym miejscu nie śpiewano.

© 2024 Vademecum Liturgiczne

  1. W ten sposób zostały rozstrzygnięte m.in. kwestie: III. Confiteoru, kierunków wykonywania skłonów przez celebransa itp. Zob. Odpowiedź Komisji Ecclesia Dei udzielona ks. Dawidowi Pietrasowi 14 listopada 2018 r. (Prot. N. 39/2011L – ED), http://pietrasdawid.pl/msza-trydencka/nagrania-i-zdjecia-z-mszy-trydenckiej/odpowiedz-papieskiej-komisji-ecclesia-dei-na-29.[↩]
  2. Początkowo abp Lefebvre celebrował właśnie według ostatniego wydania Mszału Rzymskiego przed ogłoszeniem nowego Ordo Missae z 1970.[↩]
  3. Pogląd teologiczny, wedle którego z powodu popadnięcia w herezję papieży począwszy od Jana XXIII, Stolica Apostolska jest nieobsadzona: nie ma urzędującego papieża, zaś oficjalnie uznawani papieże są wyłącznie uzurpatorami, nie mającymi władzy papieskiej.[↩]
  4. ”They reject the liturgy which has always been used in the Society and consider it evil, the liturgy of Pope Pius XII, signed by Pope John XXIII, and so, the liturgy preceding the Council. They think and behave as if there is no Pope, suppressing all prayers for the Pope. In practice, they tend to hold almost all the sacraments of the new rites to be invalid.This radicalism is not the attitude of the Society.The basic principle of the Society’s thinking and action in the painful crisis the Church is going through is the principle taught by St. Thomas Aquinas in the Summa Theologica (II, II, q. 33, a.4). That one may not oppose the authority of the Church except in the case of imminent danger to the Faith. Now, there is no danger for the Faith in the liturgy of Pope Pius XII and Pope John XXIII, whereas there is great danger for the Faith in the liturgy of Pope Paul VI, which is unacceptable.” M. Lefebvre, Letter to American Friends & Benefactors., 1983 r., http://archives.sspx.org/archbishop_lefebvre/letter_to_american_friends_ridgefield_ct_1983.htm.[↩]
  5. Celebracje liturgiczne w rzymskim kościele Sanctissima Trinita Dei Pellegrini odbywały się według ksiąg liturgicznych sprzed 1955 roku. Liturgie pontyfikalne co jakiś czas odprawiane są przez abp Pozzo, przewodniczącego Komisji Ecclesia Dei. W 2018 roku w obchodach Pięcdziesiątnicy w tym kościele brał udział abp Gänswein, sekretarz Ojca Świętego.[↩]
  6. Kard. Raymond Burke celebrował Obrzędy Triduum Sacrum razem z seminarzystami z Griciliano w 2018 r. według ksiąg sprzed 1955.[↩]
  7. Komisja Ecclesia Dei w jednej ze swoich odpowiedz zwróciła uwagę, że księgi liturgiczne z 1962 nie przewidują takiej opcji. Zob. http://www.newliturgicalmovement.org/2017/07/pced-issue-clarification-on-bishops.html[↩]
  8. Ordo Hebdomadae Sanctae Instauratus – Odnowiony Porządek Wielkeigo Tygodnia ustanowiony przez Piusa XII w roku 1955. Dalej w tekście: OHS.[↩]
  9. “The authority of The Church can define and limit the use of rites in different historical situations. She never forbids them purely and simply!” tłum. własneJ. Ratzinger, Ten years after the publication of the Motu Proprio Ecclesia Dei…. Konferencja,Rzym, 14 października 1998 r., https://web.archive.org/web/20080311194420/http://www.fssp.org:80/en/annivratz.htm.[↩]
  10. Rubryki I mszał lat 50. I 60. był przez samych reformatotów opisywany I trakowany jako przejściowy:„Obecny dekret ma charakter tymczasowy. Jest w istocie pomostem pomiędzy starym a nowym oraz, może lepiej, strzałą wskazującą kierunek przyjęty przez obecną odnowę.Uproszczenie to nie obejmuje wszystkich dziedzin, które zasługiwałyby na reformę, ale tylko na chwilę obecną rzeczy, które są najłatwiejsze i najbardziej oczywiste oraz z natychmiastowym i odczuwalnym skutkiem […]. W tym uproszczeniu, będącym ‘pomostem’ między stanem obecnym a ogólną reformą, kompromis był nieunikniony.Reforma ta jest tylko pierwszym krokiem ku środkom o szerszym zasięgu i dokładny osąd części nie jest możliwy, chyba że jako część pewnej całości.”- Tak pisał abp Bugnini w komentarzu do nowego kodeksu rubryk. Cytat za: https://myslkatolicka.org/reforma-55-cekada1/[↩]
  11. W tym miejscu trzeba zwrócić uwagę na Uroczystość Św. Józefa Robotnika, które zostało wprowadzone dopiero przez Piusa XII i we Mszale z 1962 ma bardzo wysoką rangę – wyższą niż niedziele okresu wielkanocnego, podczas gdy w formie nadzwyczajnej jest to wyłącznie wspomnienie dowolne. Obecnie brak jest argumentów przemawiających za tak wysoką rangą “święta robotników” – możnaby było zatem zaproponować potraktowanie tego dnia podobnie jak w formie zwyczajnej jako dowolnego wspomnienia z możliwością obchodzenia uroczystości zewnętrzej lub patronalnej w środowiskach robotniczych, katolickich zrzeszeniach pracowników itp. Na szczególniejsze miejsce załuguje wspomnienie św. Józefa jako Patrona I Opiekuna Kościoła Powszechnego.[↩]
  12. Brak tej oktawy we mszale z 1962 jest szczególnie jaskrawy – po pierwsze ze względu na wysoką teologiczną I historyczną rangę tego święta, a także dlatego że obchodzenie wspomnienia Chrztu Pańskiego w ostatni dzień Oktawy – 13 stycznia traci swój pierwotny sens.[↩]
  13. Być może przywórcenie do “pełnych łask” oktawy Bożego Ciała mogłoby być powiązane z z uzupełnieniem jej o więcej formularzy dla dni oktawalnych – zwłaszcza czytań mszalnych, tak aby nie powtarzano codziennie dokładnie tego samego formularza.[↩]
  14. Temat zostanie poruszony szerzej w dalszej części tekstu.[↩]
  15. Dopuszczony do używania przez Komisję Ecclesia Dei w kilku listach.[↩]
  16. Benedykt XVI: Mozna by też pomyśleć o prefacjach, które także można zaczerpnąć ze skarbca ojców Kościoła, na przykład na Adwent i inne – dlaczego nie włączyć tych prefacji do starego Mszału? J. Ratzinger, Dyskusja nad Duchem Liturgii: 4. Przyszłość Mszału św. Piusa V. [w: J.Ratzinger, Opera omnia. Tom XI:Teologia Liturgii, ], Lublin 2012., s. 628[↩]
  17. Część ważnych dla Kościołów lokalnych formularzy w sanktorale zaostała ułożona I włączona do użytku dopiero po wydaniu Mszału Rzymskiego z 1962, jak np. W Polsce – gdzie niektóre formularze zostały wydane w Proprium Poloniae 1962, inne pojawiły się dopiero we Mszale polsko-łacińskim z lat 1965-68. Pozostają one w zgodzie ze strukturą liturgiczną tradycjnego Mszału I mogłyby z pożytkiem dla tradycyjnej liturgii zostać do niej włączone.[↩]
  18. Benedykt XVI: W przyszłości jednak trzeba będzie, uważam, pomyśleć o ubogaceniu Mszału z 1962 roku przez umieszczenie w nim nowych świętych. Są teraz wybitne postacie świętych, myślę np. O Maksymilianie Kolbem, o Edycie Stein, o męczennikach hiszpańskich, o męczennikach na Ukrainie I o wielu innych – także jednak o Bahkicie z Sudanu, która jako niewolnica odzyskała wolność przez wiarę w Pana. Jest wiele naprawdę szlachetnych postaci, które są nam potrzebne. Otwarcie starego Mszału dla nowych świętych, wydaje mi się stosowną rzeczą, która w niczym nie naruszyłaby struktury Liturgii J. Ratzinger, Dyskusja nad Duchem Liturgii: 4. Przyszłość Mszału św. Piusa V. [w: J.Ratzinger, Opera omnia. Tom XI:Teologia Liturgii, ]…, s. 628.[↩]
  19. W tym miejscu na szczególną uwagę zasługuje np. rezygnacja z modlitw u stopni ołtarza i Ostatniej Ewangelii przy różnych okazjach wprowadzona do Mszału w latach 60., podobnie jak wprowadzone okazjonalne rezygnacje z niedzielnego pokropienia wodą święconą przed sumą. Dla zachowania spójności rytu rzymskiego należałoby przywrócić odmawianie tych modlitw dla wszystkich mszy św. w roku kościelnym. Temat opisuję szerzej w dalszej części opracowania.[↩]
  20. Tradycja szerokiego zastosowania języków narodowych w rytuałach: przy udzielaniu sakramentów, przy sakramentaliach i procesjach jest znana w Kościele od wielu wieków, dowodzą tego liczne rytuały z krajów niemieckojęzycznych i z ziem polskich. Sama kwestia udzielania ludowi objaśnień w trakcie obrzędów wywodzona była z postanowień Soboru Trydenckiego. Szerzej zagadnienie opisane jest w pracy: M. Kordel, Od kolebki aż do grobu., Lwów 1928.[↩]
  21. J. Ratzinger, Dyskusja nad Duchem Liturgii: 4. Przyszłość Mszału św. Piusa V. [w: J.Ratzinger, Opera omnia. Tom XI:Teologia Liturgii, ]…, s.628.[↩]
  22. Jedynie zatem Najwyższemu Pasterzowi przysługuje prawo rewidowania i stanowienia przepisów o sprawowaniu kultu Bożego, oraz wprowadzania i zatwierdzania nowych obrzędów, jak również zmieniania ich, o ile to uzna za potrzebne. Biskupi zaś mają prawo i obowiązek pilnego czuwania, by przepisy kanonów świętych, tyczące się kultu Bożego, były ściśle przestrzeganeNie godzi się więc pozostawiać uznaniu osób prywatnych, choćby nawet należały do stanu duchownego, świętych i czcigodnych spraw, należących do życia religijnego społeczności chrześcijańskiej oraz spraw, dotyczących wykonywania kapłaństwa Jezusa Chrystusa, kultu Boga, należytego oddawania czci Trójcy Przenajświętszej, Słowu Wcielonemu, Jego Najświętszej Rodzicielce i wszystkim innym świętym. Dla tych samych przyczyn nie wolno prywatnym jednostkom wydawać w tej dziedzinie zarządzeń w sprawach czynności, które z natury swej są najściślej związane z dyscypliną kościelną, z ładem, jednością i harmonią Ciała Mistycznego, a nierzadko i z nienaruszalną całością wiary katolickiej. Pius XII, Mediator Dei.[↩]
  23. Nowi święci i niektóre spośród nowych prefacji mogą i powinny być dodane do mszału z 1962 r. zgodnie z rozporządzeniami, które zostaną wydane w przyszłości. Universae Ecclesiae., 25.[↩]
  24. Zwrócił na to uwagę także abp Pozzo podczas konferencji na Ars Celebrandi w 2018.[↩]
  25. P. Beyga, Sacrosanctum Concilium [na:] „liturgia.pl”, https://www.liturgia.pl/Sacrosanctum-Concilium/, 25 lipca 2012 r., udostępniono 3 stycznia 2019 r.[↩]
  26. http://mityomszytrydenckiej.blogspot.com/2009/02/to-negacja-nauczania-soboru.html[↩]
  27. “The Council itself did not reform the liturgical books but rather ordered their revision. To that end it laid down some fundamental rules.Primarily the Council defined what liturgy is and this definition gives valid criteria for every liturgical celebration. If one wishes to scorn these essential rules and to put aside the normae generales which are bound at numbers 34 to 36 of the Constitution "De Sacra Liturgia", then one violates obedience to the Council! One must judge liturgical celebrations, whether they be according to the old or the new liturgical books, based on these criteria.” por. Konferencja kard. Ratznigera wygłoszona w Rzymie 24 października 1998. Tekst online: https://web.archive.org/web/20080311194420/http://www.fssp.org:80/en/annivratz.htm[↩]
  28. “Ponadto, na mocy swojego charakteru jako prawa specjalnego, motu proprio Summorum Pontificum w swoim własnym zakresie znosi wszystkie przepisy prawa, związane ze świętymi obrzędami, promulgowane po 1962 r. nie dające się zastosować do rubryk ksiąg liturgicznych obowiązujących w 1962 r.” Universae Ecclesiae, 28[↩]
  29. http://mityomszytrydenckiej.blogspot.com/p/co-to-jest-nowy-ruch-liturgiczny.html[↩]
  30. J.Ratzinger., Dyskusja nad Duchem Liturgii: 4. Przyszłość Mszału św. Piusa V. [w: J.Ratzinger, Opera omnia. Tom XI:Teologia Liturgii, Lublin 2012] s.619.[↩]
  31. Paweł VI. Mysterii Paschalis. Tekst online: https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pawel_vi/inne/mysterii_paschalis_14021969.html#fn1[↩]
  32. KKK 1085[↩]
  33. J. Ratzinger, Dyskusja nad “Duchem liturgii” [w:]Opera Omnia… S.608-609[↩]
  34. C.Krakowiak, Święte Triduum Paschalne we Mszale Rzymskim Pawła VI i Liturgii Godzin. Liturgia i Teologia, Sandomierz 2017, str. 28.[↩]
  35. Zwracam w tym miejscu uwagę, że średniowiecze to bardzo długi i różnorodny okres w dziejach Kościoła. Praktyka opisana przez św. Tomasza nie musiała być aktualna dla całego średniowiecza i dla wszystkich regionów chrześcijańskiego świata.[↩]
  36. Św. Tomasz z Akwinu, Suma Teologiczna. Tom 28: Eucharystia 3 Q:83, 2 tekst online: http://www.katedra.uksw.edu.pl/suma/suma_28.pdf[↩]
  37. W hymnie nieszporów śpiewa się przecież “Już słońce zachodzi ogniste”[↩]
  38. LG: Godzina Czytań[↩]
  39. LG: Jutrznia.[↩]
  40. F.Holweck, Eve of a Feast. In The Catholic Encyclopedia. New York: Robert Appleton Company. Retrieved December 31, 2018 from New Advent: http://www.newadvent.org/cathen/05647a.htm[↩]
  41. H. Leclercq, Holy Saturday. The Catholic Encyclopedia. online: http://www.newadvent.org/cathen/07424a.htm[↩][↩]
  42. M. Blaza wybrane zagadnienia, s.93[↩]
  43. M.Zachara, Katechumenat: Wigilia Paschalna i Sakramenty. Online: https://www.liturgia.pl/katechumenat-wigilia-paschalna-i-sakramenty/[↩]
  44. Zob także: K.Lijka “Rewaloryzacja Paschału w odnowionej Liturgii Wigilii Paschalnej”, Poznań 2007, s.15-61.[↩]
  45. Bulla Ad Cuius Notitiam z 29 marca 1566.[↩]
  46. Kan. 821 – CIC 1917[↩]
  47. Por. Łk 1, 78[↩]
  48. Lub według nomenklatury z posoborowej Liturgii Godzin: Godzinę Czytań i Jutrznię.[↩]
  49. https://ekai.pl/wiezienny-plan-dnia-kard-wyszynskiego/[↩]
  50. Do celebracji których zachęcał Pius XII w encyklice Mediator Dei.[↩]
  51. https://modernmedievalism.blogspot.com/2015/04/holy-week-at-westminster-cathedral-1939.html[↩]
  52. “Feria quinta Coenae Domini reconciliantur poenitentes, quibus ab Ecclesia solemnem agere poenitentiam injunctum est, qui in capite Quadragesimae de ipsa ejecti fuerunt.” Pontificale Romanum. Online: http://www.liturgialatina.org/pontificale/000.htm[↩]
  53. Warto zwrócić uwagę na obecność tego obrzędu – nawiążę do niego w opisie Wielkiego Piątku.[↩]
  54. Zob. CIC 1917, Can 1252 §3. Do dzisiaj w Polsce mówi się, że “po święconce to mięso już można jeść” – właśnie dlatego, że błogosławieństwo pokarmów miało miejsce po Wigilii Paschalnej, kiedy trwała już antycypowana radość paschalna, wyrażona również w przepisach prawa kanonicznego.[↩]
  55. Po wszelkie szczegóły odsyłam czytelnika do opracowania o. Franciszka Małaczyńskiego OSB “Misterium Paschalne w Polsce”, Kraków 2006 i do krótkiego rozdziału poświęconego Wielkiemu Tygodniowi w książce abp Mańkowskiego “Po naszemu. Pamiętnik Liturgisty”, Kraków 2017, oraz do pracy ks. Michalaka o historii rezurekcji: http://www.nowyruchliturgiczny.pl/2009/04/kilka-szczegoow-z-dziejow-rezurekcji.html[↩]
  56. F.Małaczyński, Misterium Paschalne w Polsce. Kraków 2005, s.92.[↩]
  57. Papież Benedykt XVI, homilia podczas Mszy św. z okazji 85. urodzin i rocznicy chrztu, 16 kwietnia 2012. – cytat za: Tradycyjny Mszał Rzymski. Opracowania Międzynarodowej Federacji Una Voce. Tom 2., s. 41. Online:https://drive.google.com/file/d/0B4_xHxezC4PzZkdaeFZlTzh3WTA/view[↩]
  58. Cytat za: F. Małaczyński, Ceremoniał Obrzędów Wielkiego Tygodnia, Warszawa 1958. Tekst online: http://vademecumliturgiczne.pl/2016/12/29/ceremonial-obrzedow-wielkiego-tygodnia-o-franciszek-malaczynski/[↩]
  59. Tradycyjny Mszał Rzymski. Opracowania Międzynarodowej Federacji Una Voce. Tom 2. Online: https://www.unacum.pl/p/positio.html#start[↩]
  60. Kard. Karol Wojtyła, “Znak któremu sprzeciwiać się będą”, Poznań-Warszawa 1976.[↩]
  61. F. Małaczyński, Ceremoniał Obrzędów Wielkiego Tygodnia, Warszawa 1958. Tekst online: http://vademecumliturgiczne.pl/2016/12/29/ceremonial-obrzedow-wielkiego-tygodnia-o-franciszek-malaczynski/[↩][↩][↩]
  62. Zagadnienie czynnego uczestnictwa w myśli Piusa X I autorytetów Ruchu Liturgicznego opisał o. Alcuin Reed OSB: Czynne uczestnictwo i adaptacja duszpasterska, Dziewiąte Międzynarodowe Kolokwium Liturgiczne CIEL w Paryżu, 20 listopada 2003 r. online: http://christianitas.org/news/o-zdrowa-poboznosc-liturgiczna/ , oraz Paweł Milcarek w ksiązce “Historia Mszy”, s.99-105 online: http://christianitas.org/site_media/content/Historia_mszy.pdf[↩]
  63. L.Gromier, Odnowiony Wielki Tydzień. Online: https://myslkatolicka.org/gromier/[↩][↩][↩][↩]
  64. Wojtyła, K. 1955. W sprawie liturgii Wielkiej Soboty. Ruch Biblijny i Liturgiczny. 8, 1 (luty 1955), 40–47. DOI:https://doi.org/10.21906/rbl.2542.[↩]
  65. Ta forma jest współcześnie raczej krytykowana przez tradycjonalistów. Liczni widzą w niej zapowiedź usunięcia subdiakonatu jako stopnia święceń, formę aliturgiczną itp. Osobiście głęboko nie zgadzam się z taką opinią. Missa cum diacono, znana w Kościele od wieków i istniejąca np. w rycie kartuskim, nie jest w żaden sposób sprzeczna z tradycją, a dopuszczenie takiej formy nie miało na celu eliminacji formy solennej, a wyłącznie umożliwienie odprawienia obrzedów z większą uroczystością i podziałem ról liturgicznych, w miejscach gdzie nie ma dostępnych 3 duchownych.[↩]
  66. Dekret Ś.K.O 3842 Bellunen. et Feltren. ad 4.[↩]
  67. Dekret Ś.K.O Sancti Salvatoris in Brasilia 3317.[↩]
  68. Zob. Pontificale Romanum i Caeremoniale Episcoporum.[↩]
  69. “Wszystkie czytania biblijne W. Tygodnia należy wiernym przeczytać po polsku,a mianowicie: epistoły i ewangelie po uprzednim odśpiewaniu ich po łacinie, natomiast Pasje oraz lekcje Wielkiego Piątku i Wigilii Wielkanocnej można czytać od razu po polsku, lecz celebrans musi je równocześnie odczytać po łacinie. Śpiewanie Męki Pańskiej po polsku może się odbywać tylko poza prezbiterium na chórze muzycznym lub w nawie kościoła.” INSTRUKCJA KOMISJI LITURGICZNEJEPISKOPATU POLSKI [w:]F.Małaczyński, Ceremoniał Obrzedów WIelkiego Tygodnia http://vademecumliturgiczne.pl/2016/12/29/ceremonial-obrzedow-wielkiego-tygodnia-o-franciszek-malaczynski/[↩]
  70. Pominę w dalszych rozważaniach kwestię Mszy Krzyżma, jako pewną wyjątkowość nie przynależącą ściśle do całości reformy.[↩]
  71. A.Bugnini, Simplification of the rubrics.[↩]
  72. Paweł VI, Missale Romanum.[↩]
  73. Ks. Annibale Bugnini na konferencji prasowej 4 stycznia 1967, cytat za: Historia Mszy, s. 197[↩]
  74. C. Braga, „Maxima Redemptionis Nostrae Mysteria: 50 anni dopo (1955-2005)”, w: Ecclesia Orans, n. 23 (2006), s. 33, tłum. Nowy Ruch Liturgiczny.[↩]
  75. List Benedykta XVI do biskupów z okazji publikacji Motu Proprio Summorum Pontificum, online: https://www.pch24.pl/to–co-poprzednie-pokolenia-uwazaly-za-swiete–swietym-pozostaje,52803,i.html[↩]
  76. J. Ratzinger, Dyskusja nad Duchem Liturgii: 4. Przyszłość Mszału św. Piusa V. [w: J.Ratzinger, Opera omnia. Tom XI:Teologia Liturgii, ]…, s.623.[↩]
  77. Ibid.[↩]
  78. P. Beyga, Ł. Wolański, Kierunek celebracji Mszy Świętej a miejsce krzyża w przestrzeni liturgicznej, w: Anamnesis nr (2015), s. 75-84[↩]
  79. Obserwacja z doświadczenia praktyka liturgicznego.[↩]
  80. http://www.ministranci.archidiecezja.katowice.pl/?s=diakonia/przedipo.php[↩]
  81. Tak – jednego ornatu i trzech manipularzy – celebransa, diakona i subdiakona.[↩]
  82. “Dwie części, z których niejako składa się Msza święta, mianowicie liturgia słowa i liturgia eucharystyczna, tak ściśle łączą się ze sobą, że stanowią jeden akt kultu.” Sacrosanctum conilium 56[↩]
  83. http://www.newliturgicalmovement.org/2009/03/use-history-and-development-of-planeta.html[↩]
  84. https://pl.wikisource.org/wiki/%C5%9Apiewnik_ko%C5%9Bcielny/B%C4%99d%C4%99_ci%C4%99_wielbi%C5%82_m%C3%B3j_Panie[↩]
  85. O której szerzej wspomnę w kolejnych rozdziałach tekstu.[↩]
  86. M.Blaza, Wybrane zagadnienia dotyczące reformy Triduum Paschalnego w rytach rzymskim i bizantyjskim w: Reformy liturgii a powrót do źródeł, seria Ad Fontes Liturgicos, 4, (red. J.Mieczkowski, P.Nowakowski CM), Kraków 2014, s.133-165.[↩]
  87. Wspólnoty luźno związane z Kościołem Anglikańskim lub innymi kościołami o protestanckim rodowodzie, które celebrują katolicką liturgię, pielągnują katolickie zwyczaje I odwołują się do katolickiej teologii.[↩]
  88. https://rorate-caeli.blogspot.com/2009/07/liturgical-reform-in-china.html[↩]
  89. http://schg.pl/pl/wigilia-paschalna-2018/?fbclid=IwAR16nqjtfk267zJa7OHK3M3Zn8pfXLYv3OwaRexoXJ5bdLixUC4npgh4WkA[↩]
  90. https://almabracarense.wordpress.com/2014/04/23/pian-holy-week-reform-and-the-bragan-rite/[↩]
  91. “1. Ritus Bracarensis retinetur in tota Archidioecesi Bracarensi iuxta traditam formam: quoad Officium divinum, ut in libro ‘Breviarium Bracarense’ iussu Benedicti XV (anno 1920) edito; quoad Ordinem Missae, ut in libro ‘Missale Bracarense’ auctoritate Pii XI promulgato, quorum editiones ab Exc.mo DD. Emmanuele Vieira de Mattos, Archiepiscopo Bracarensi, sollicitudine impressae sunt.” zob: SACRA CONGREGATIO PRO CULTU DIVINO, «Decreta circa Ritus et Calendaria particularia.Bracarensis, 18 Nov. 1971 (Prot. n. 1857/71)», Not 72 (1972) 114-115.[↩]
  92. Cały akapit napisany na podstawie F.Małaczyński, Misterium Paschalne w Polsce. Kraków 2005, 19-24.[↩]
  93. W rozumieniu dnia poprzedzającego święto, nie wieczornego i nocnego czuwania.[↩]
  94. Por. Ogólne normy roku liturgicznego i kalendarza, nr 19.[↩]
  95. Czyli jego liturgicznego początku.[↩]
  96. http://ordo.pallotyni.pl/index.php/zrozumie-liturgi/czas-liturgiczny/1539-swieta-paschalne-2-liturgia-wieczerzy-panskiej-i-swiety-post[↩]
  97. Obrzędy błogosławieństw, nr 20.[↩]
  98. Polecam w tym miejscu skorzystać ze mszalika.[↩]
  99. T.Czaputa., Wielki Tydzień w Kościele Katolickim, Kraków 1930.[↩]
  100. za:https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/benedykt_xvi/homilie/sdm_01042007.html[↩]
  101. Szczegółowego porównania obrzędów Triduum Paschalnego przed I po reformie roku 1955 dokonał o. Marek Blaza SJ w tekście Wybrane zagadnienia dotyczące reformy Triduum Paschalnego w rytach rzymskim i bizantyjskim w: Reformy liturgii a powrót do źródeł, seria Ad Fontes Liturgicos, 4, (red. J.Mieczkowski, P.Nowakowski CM), Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie, Kraków 2014, s.133-165. Online: https://www.academia.edu/33325412/Wybrane_zagadnienia_dotycz%C4%85ce_reformy_Triduum_Paschalnego_w_rytach_rzymskim_i_bizantyjskim_w_Reformy_liturgii_a_powr%C3%B3t_do_%C5%BAr%C3%B3de%C5%82_seria_Ad_Fontes_Liturgicos_4_red._J.Mieczkowski_P.Nowakowski_CM_Uniwersytet_Papieski_Jana_Paw%C5%82a_II_w_Krakowie_Krak%C3%B3w_2014_s.133-165[↩]
  102. Łk 22, 42.[↩]
  103. Mszał Rzymski z 1952 w rubrykach ogólnych wspomina o możliwości przygotowania mniejszych hostii dla wiernych w cyborium lub w kielichu: Si qui sunt communicandi in Missa,Sacerdos post sumptionem Sanguinis, antequam se purificet, facta genuflexio ne, ponatparticulas consecratas in Pyxide, vel, si pauci sint communicandi, super Patenam, nisi a principio positae fuerint in Pyxide seu alio Calice. Por. Ritus servandus, 6.[↩]
  104. Tradycja papieska i biskupia w rycie rzymskim: istnieje kilka wyjaśnień dotyczących tej liczby, jedne wskazują na uzupełnienie grona Apostołów przez św. Macieja, drugie przytaczają legendę o świętym papieżu. Grzegorzu Wielkim, który zwyczajowo obdmywał tego dnia nogi 12 ubogim, a jako trzynasty niespodziewanie pojawił się anioł, któremu święty także umył nogi.[↩]
  105. Chęć jednak naśladowania Pana Jezusa skłaniała najwyższych pasterzy do odbywania tego obrzędu. Jakoż w Rzymie od wieków papież albo kardynał-dziekan obmywa nogi dwunastu sędziwym kapłanom i potem służy im do stołu; toż samo czynią po wszystkich kościołach rzymsko-katolickich biskupi i przełożeni zakonów. Naśladowali ich niegdyś także i monarchowie katoliccy.W Warszawie obrząd obmywania nóg w wielki czwartek w kościele św. Jana zaprowadzony został dopiero na początku XVII stulecia za czasów Jana Wężyka biskupa poznańskiego, który także był niegdyś archidyakonem warszawskim. Dawniej prymas a nawet i sam monarcha tej ceremonii dopełniał. Zygmunt III, jak pisze w swych pamiętnikach Albrecht Radziwiłł, z wielką uroczystością co rok obmywał nogi 12 najstarszym ludziom w królestwie, którzy umyślnie na ten dzień do Warszawy byli sprowadzeni. Zwykle czynił to w kościele św. Jana, a niekiedy w kaplicy zamkowej. Toż samo robili następni monarchowie polscy, a ostatni tego rodzaju obrzęd odbył się w r. 1793 w tejże kaplicy. K.W.Wójcicki, Wielki Czwartek w dawnej Polsce, online: https://liturgia.wiara.pl/doc/418603.Wielki-Czwartek-w-dawnej-Polsce[↩]
  106. https://www.royal.uk/royal-maundy-service[↩]
  107. https://en.wikipedia.org/wiki/Royal_Maundy[↩]
  108. M. Blaza, Wybrane zagadnienia dotyczące reformy Triduum Paschalnego w rytach rzymskim i bizantyjskim w: Reformy liturgii a powrót do źródeł, seria Ad Fontes Liturgicos, 4, (red. J.Mieczkowski, P.Nowakowski CM), Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie, Kraków 2014, s.133-165. Online: https://www.academia.edu/33325412/Wybrane_zagadnienia_dotycz%C4%85ce_reformy_Triduum_Paschalnego_w_rytach_rzymskim_i_bizantyjskim_w_Reformy_liturgii_a_powr%C3%B3t_do_%C5%BAr%C3%B3de%C5%82_seria_Ad_Fontes_Liturgicos_4_red._J.Mieczkowski_P.Nowakowski_CM_Uniwersytet_Papieski_Jana_Paw%C5%82a_II_w_Krakowie_Krak%C3%B3w_2014_s.133-165[↩]
  109. M. Blaza…[↩]
  110. http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Liturgia_Sacra_Liturgia_Musica_Ars/Liturgia_Sacra_Liturgia_Musica_Ars-r2014-t20-n1(43)/Liturgia_Sacra_Liturgia_Musica_Ars-r2014-t20-n1(43)-s53-69/Liturgia_Sacra_Liturgia_Musica_Ars-r2014-t20-n1(43)-s53-69.pdf[↩]
  111. Zob. Rozkład nabożeństw w epoce potrydenckiej podany w rozdziale dotyczącym tejże epoki.[↩]
  112. Collectio rituum z 1962 za łacińskim orgynałem podaje “w cudownym Sakramencie”[↩]
  113. Tak: Komunia Święta i Kult Tajemnicy Euchrystycznej poza Mszą Świętą.[↩]
  114. Komunia Święta i Kult Tajemnicy Euchrystycznej poza Mszą Świętą, Nr 55 i 56. Online: http://ordo.pallotyni.pl/index.php/dokumenty-o-liturgii/wprowadzenia-do-ksiag-liturgicznych/306-komunia-swieta-i-kult-tajemnicy-eucharystycznej-poza-msza-swieta[↩]
  115. https://almabracarense.wordpress.com/2014/04/17/feria-vi-in-parasceve/[↩][↩]
  116. Przekład hymnu Vexilla regis autorstwa abp Mańkowskiego, za:http://spiewnikreligijny.pl/teksty/148,krola_wznosza_sie_ramiona/[↩]
  117. https://www.liturgia.pl/Missa-praesanctificatorum[↩]
  118. M.Blaza, Dogmatyczne i praktyczne znaczenie Liturgii Uprzednio Poświęconych Darów (Missa Praesanctificatorum). online: http://www.mblaza.jezuici.pl/articles.php?lng=pl&pg=42[↩]
  119. J. Ratzinger, Droga Paschalna, Kraków 2011[↩]
  120. W Polsce i w krajach, w których tradycja ta istnieje.[↩]
  121. K.Lijka “Rewaloryzacja Paschału w odnowionej Liturgii Wigilii Paschalnej”, Poznań 2007, s.15-61[↩]
  122. “Dominus vobiscum!”[↩]
  123. Własne, uwspółcześnione tłumaczenie na podstawie mszalika o. Lefebvre.[↩]
  124. Stopniem święceń, ale także zwykle wiekiem.[↩]
  125. Wyjaśnia to Le Vavasseur: “Si l'on doit administrer le baptême après la bénédiction des fonts, un Prêtre, revêtu du surplis, de l'étole violette, et de la chape pour les adultes, fait d'avance, pendant les prophéties, les exorcismes et cérémonies sur les Catéchumènes (enfants ou adultes), jusqu'aux onctions de l'Huile des Catéchumènes inclusivement, c'est-à-dire jusqu'au moment où l'on quitte les ornements violets : il se conforme au Rituel. S'il n'y a pas de Prêtre pour faire les exorcismes, le Célébrant les fait lui-même, soit avant d'entrer aux fonts et de les bénir, soit après les avoir bénis.”.Le Vavasseur, Haegy, Stercky : Manuel de liturgie et Cérémonial romain, éd. 1935, Tome II, livre cinquième : Des Offices particuliers à certains jours de l'année. Online: https://www.ceremoniaire.net/guide/samedi_st/rubriques_classiques2.htmlA także Bauldry: “Interim Sacerdotes parati cottis et stolis violaceis, aut unus sic paratus, catechizant baptizandos si qui sunt, praeparent eos ad baptismum ante atrium, vel in aditu, aut porticu Ecclesiae, non intra eam, sicut initio Ritualis Romani, sive sunt parvuli, sive adulti, dicuntque et servant omnia quae ibidem precipiuntur usque ad ingressum Ecclesiae, quibus peractis et facta beneditione fontium ut infra, in Ecclesiam introducuntur, ut in Rit. Rom….” Bauldry, Manuale Sacrum Caeremoniarum, s. 258[↩]
  126. Historię i porównanie czytań Wigilii Paschalnej dokładniej opisuje na swoim blogu ks. Maciej Zachara MIC:https://www.liturgia.pl/Czytania-Wigilii-Paschalnej-zarys-historii-I/ https://www.liturgia.pl/Czytania-Wigilii-Paschalnej-zarys-historii-II/[↩]
  127. Czytanie obecne także w liturgii Wielkiego Piątku.[↩]
  128. G. Lefebrve, Mszał Rzymski z dodaniem nabożeństw nieszpornych, Tyniec 1931.[↩]
  129. Łk 11,29-3.[↩]
  130. “Naród niewierny, trwoży się, przestrasza – na cud Jonasza, alleluja.”[↩]
  131. KKK 1213[↩]
  132. Zob. Także: W.Bartocha, Historia i teologia chrzcielnicy. Online: http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Lodzkie_Studia_Teologiczne/Lodzkie_Studia_Teologiczne-r2017-t26-n2/Lodzkie_Studia_Teologiczne-r2017-t26-n2-s111-121/Lodzkie_Studia_Teologiczne-r2017-t26-n2-s111-121.pdf[↩]
  133. Ogólne Wprowadzenie do Obrzędów Chrztu, nr 25.[↩]
  134. D.Kwatkowski, Przestrzeń Liturgiczna- miejsca w świątyni. Online: https://opoka.org.pl/biblioteka/T/TA/TAL/dk_liturgika5.html[↩]
  135. P.Gueranger, Liturgical Year. Vol.6., s.614.[↩]
  136. Polecam w tym miejscu artykuł o.M.Zachary OMI, wraz z cytatami z Magisterium: https://www.liturgia.pl/O-bierzmowaniu-i-I-Komunii-swietej-raz-jeszcze/[↩]
  137. KKK 1212[↩]
  138. PONTIFICALE ROMANUM, JUSSU EDITUM A BENEDICTO XIV ET LEONE XIII RECOGNITUM ET CASTIGATUM. Online: http://www.liturgialatina.org/pontificale[↩]
  139. „Chrzest i bierzmowanie są ściśle wzajemnie ze sobą powiązane. Te dwa sakramenty w pierwszych wiekach były udzielane w ciągu jednej celebracji. Praktyka ta ciągle jest stosowana przez naszych braci na Wschodzie, gdzie chryzmacja zawsze poprzedza Eucharystię, jak to jest także na Zachodzie, w odniesieniu do dorosłych. Co do tych, którzy zostali ochrzczeni jako bardzo małe dzieci, to na Zachodzie – przy zachowaniu organicznej jedności i zasady kolejności sakramentów wtajemniczenia: chrzest, bierzmowanie, Eucharystia (zob. KPK, kan. 842, § 2) –, Kościół pozwolił, aby sakramenty te były udzielane podczas celebracji rozłożonych w czasie (…). Jednakże wiecie o tym, że praktyka ta wywołuje pogłębioną refleksję teologiczną. Aktualna praktyka nigdy nie może sprawić, by zapomniany został sens tradycji pierwotnej i wschodnie”- Jan Paweł II, przemówienie do biskupów z południowej Francji podczas wizyty ad limina (1987)[↩]
  140. “Poszczególni katechumeni wyrzekają się szatana, odpowiadają na pytania o wiarę i przyjmują chrzest. Po chrzcie dorośli katechumeni przyjmują sakrament bierzmowania, jeśli jest obecny biskup lub kapłan mający prawo bierzmować.” MR 2002, Wigilia Paschalna ad. 44. Online: http://ordo.pallotyni.pl/index.php/mszal-rzymski/wielkanoc/665-wigilia-paschalna-w-wielka-noc[↩]
  141. “Na chrzcie neofici otrzymują odpuszczenie grzechów, przybranie za dzieci Boże oraz znamię Chrystusa, przez którego zostają włączeni do Kościoła i stają się uczestnikami kapłaństwa swojego Zbawiciela. Przez sakrament bierzmowania odrodzeni na chrzcie otrzymują jako niewysłowiony Dar samego Ducha Świętego, który ich umacnia w szczególny sposób, a naznaczeni znamieniem tego sakramentu w sposób doskonały wiążą się z Kościołem i w ten sposób jeszcze ściślej są zobowiązani, jako prawdziwi świadkowie Chrystusa, do szerzenia i bronienia wiary słowem i uczynkiem. W końcu bierzmowanie wiąże się z Najświętszą Eucharystią, ponieważ wierni już ochrzczeni i bierzmowani, włączają się całkowicie w Ciało Chrystusa przez uczestnictwo w Eucharystii” Paweł VI, Konstytucja apostolska Divinae consortium naturae o sakramencie bierzmowania (1971)[↩]
  142. “Najświętsza Eucharystia dopełnia wtajemniczenie chrześcijańskie. Ci, którzy przez chrzest zostali wyniesieni do godności królewskiego kapłaństwa, a przez bierzmowanie zostali głębiej upodobnieni do Chrystusa, za pośrednictwem Eucharystii uczestniczą wraz z całą wspólnotą w ofierze Pana” KKK 1322[↩]
  143. https://rorate-caeli.blogspot.com/2011/04/lost-treasures-of-holy-week-1-holy.html[↩]
  144. https://www.liturgia.pl/Wigilia-Paschalna/[↩]
  145. A.J. Nowowiejski, Ceremoniał parafialny…, str..492.[↩]
  146. Rituale Sacramentorum ac aliarum ecclesiae Caeremoniarum ex decreto Synodi Provincialis Petricoviensis ad uniformem Ecclesiarum Regni Poloniae usum recens editum. [2] Altera pars ritualis, de ceremoniis ecclesiasticis […] Online: http://pbc.biaman.pl/dlibra/doccontent?id=28909[↩]
  147. http://www.newliturgicalmovement.org/2008/02/dominican-rite-lent-iii-good-friday.html#.XCUqZ9-YWbk[↩]
  148. Mszał rzymski dla diecezji polskich, za: http://ordo.pallotyni.pl/index.php/mszal-rzymski/wielki-post/642-wielki-piatek-liturgia-na-czesc-meki-panskiej[↩]
  149. Istnieje dekret Ś.K.O 2682 ad 53: “quoad Crucem adoranda et detergenda servetur Rubrica Missalis vel laudabilis consuetudo”[↩]
  150. Wszystkie czytania biblijne W. Tygodnia należy wiernym przeczytać po polsku,a mianowicie: epistoły i ewangelie po uprzednim odśpiewaniu ich po łacinie, natomiast Pasje oraz lekcje Wielkiego Piątku i Wigilii Wielkanocnej można czytać od razu po polsku, lecz celebrans musi je równocześnie odczytać po łacinie. Śpiewanie Męki Pańskiej po polsku może się odbywać tylko poza prezbiterium na chórze muzycznym lub w nawie kościoła. Z INSTRUKCJI KOMISJI LITURGICZNEJEPISKOPATU POLSKI w Notificationes e Curia Metropolitana Cracoviensi Nr 4-5, a. 1957.[↩]
  151. o. Alcuin Reid OSB uważa, że może być to potraktowane jako zdrowy rozwój liturgii o duszpasterskim charakterze. Zob. A[↩]
  152. https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pius_xii/encykliki/mediator_dei_20111947.html#m6[↩]